Ile kandydaci zapłacą za kampanię wyborczą?

Magdalena Kozioł
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Piotr Krzyżanowski
Profesjonalna ocena szans to dla kandydatów spory wydatek. Co najmniej 15 tys. zł trzeba zapłacić za sondaż przedwyborczy. Konrad Pudło, prezes firmy badawczej Pentagon Research z Wrocławia, wyjaśnia, że im więcej pojawia się w nim pytań, tym jest drożej. Kampanię wyborczą we Wrocławiu opublikowaniem przychylnego dla siebie sondażu zaczęło 14 radnych miejskich z klubu Rafała Dutkiewicza. Skąd mieli na to pieniądze?

- Przez 4 lata co miesiąc zbieramy składki po 150 zł. Kupujemy za te pieniądze kawę, herbatę, ciastka, tornistry dla dzieci. I zlecamy sondaże - wylicza Jarosław Krauze, szef prezydenckiego klubu.
Policzmy. Rocznie radni są w stanie uzbierać ze składek ponad 25 tys. zł, więc w ciągu pełnej, czteroletniej kadencji zgromadzą ponad 100 tys. zł. Dodatkowo każdy z kandydatów na wrocławskiego radnego z listy Dutkiewicza za miejsce będzie musiał zapłacić. Ile? Za jedynkę - 10 tys. zł, za drugą i trzecią - pozycję 8 tys. Najmniej, bo ok. 500 zł za dalsze miejsca, które dają minimalną szansę na mandat.

Jarosław Krauze szacuje, że kampania prezydencka do rady miasta i sejmiku będzie kosztowała ludzi Dutkiewicza pół miliona złotych. Działacze partii politycznych też muszą się liczyć z dużymi wydatkami. Sejmikowy radny Paweł Hreniak z PiS, który w jesiennych wyborach będzie jedynką listy, przyznaje, że eksponowane miejsce będzie go kosztować ok. 10 tys. zł. Ile wyda na kampanię? - Tego jeszcze nie wiem. Nie ma jeszcze terminu wyborów, nie ma zarejestrowanego komitetu, nie ma decyzji - tłumaczy Hreniak.

Przedstawiciele PO przekonują, że opłaty za znalezienie się na listach nie pobierają. Jarosław Charłampowicz, sekretarz PO na Dolnym Śląsku, twierdzi, że kandydaci wpłacą taką kwotę, jaką będą mogli wydać na własną kampanię. - Jeżeli będzie to 3 tys. zł, 5 tys. zł czy 10 tys. zł, to tyle musi wpłynąć na konto komitetu wyborczego - podkreśla Charłampowicz.

W SLD dostanie się na listę do samorządu nie kosztuje nic. Ale to tylko teoria. - Nasi kandydaci dołożą się do wspólnych plakatów, billboardów, spotów reklamowych czy imprez. Nikogo zmuszał nie będę - zarzeka się Radosław Mołoń, sekretarz Rady Dolnośląskiej SLD. Cennik dopiero zostanie ustalony, bo działacze Sojuszu jeszcze nie wiedzą, ile zapłacą za reklamę swoich ludzi i programu. Nieoficjalnie mówi się, że potrzeba będzie 7-10 tys. zł od głowy.

Ordynacja nakłada jednak partiom finansowy kaganiec. Załóżmy, że w okręgu wyborczym jest do zdobycia osiem mandatów. Jeśli partia lub komitet wyborczy wystawią ośmiu kandydatów, to będą mogły wydać na ich kampanię łącznie 40 tys. zł (5 tys. zł na jednego, ale nie musi być tyle samo na każdego z nich). I odpowiednio - jeśli kandydatów wystawią np. tylko czterech, to limit wyniesie 20 tys. zł.

- Tylko od komitetów zależy, w jaki sposób układają swoje listy. Nie regulują tego żadne przepisy - mówi Krzysztof Lorentz, dyrektor zespołu kontroli finansowania partii politycznych i kampanii wyborczych Państwowej Komisji Wyborczej.

Prawo i Sprawiedliwość atakuje prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza za to, że powiesił ponad dwieście billboardów.
Wrocław buduje to dla Ciebie to hasło, które w 50 miejscowościach Dolnego Śląska promuje stadion, lotnisko i Narodowe Forum Muzyki. Koszt tego przedsięwzięcia to 150 tys. zł. Klub radnych PiS uznał, że pojawienie się ich właśnie teraz, dwa miesiące przed wyborami, to początek kampanii wyborczej. - To nie jest przypadek - zauważa Piotr Babiarz, szef klubu PiS. Jego zdaniem to zupełnie zbędny wydatek, bo np. Forum Muzyki powstanie dopiero za 2-3 lata, zaś stadion za rok. Maciej Nowaczyk ze spółki Wrocław 2012, który wymyślił to przedsięwzięcie, tłumaczy, że przygotowania trwały od dawna.

- Mieliśmy wystartować w czerwcu, ale dwa wydarzenia nam przeszkodziły: powódź i kampania prezydencka - mówi Nowaczyk. Dodaje, że podczas wakacji nie było sensu ruszać z kampanią, bo nikt by nie zauważył tych billboardów na Dolnym Śląsku. Dlatego najlepszym terminem jest początek września.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3