Historia. Z wrocławskiego"Olimpu" przeżyli nieliczni

Maciej Łagiewski
Maciej Łagiewski, dyrektor Muzeum Miejskiego Wrocławia
Maciej Łagiewski, dyrektor Muzeum Miejskiego Wrocławia Paweł Relikowski
To był czerwcowy piątek 1942 roku. Miasto żyło swoim normalnym rytmem. Ale w jednym z mieszkań ukrytych w kamienicy na wrocławskim Starym Mieście właśnie rozgrywał się dramat. Gestapo zastawiło pułapkę na członków polskiego "Olimpu".

Konspiratorzy zbierali się wysoko, na czwartym piętrze w nieistniejącej już kamienicy na rogu obecnych ulic Sokolniczej i Zelwerowicza. Stąd wzięła się nazwa polskiej organizacji konspiracyjnej "Olimp". Do niewielkiego mieszkania na ostatniej kondygnacji, w którym spotykali się jej członkowie, wdrapywano się jak na grecką górę Olimp. I tak już zostało. Było to zresztą bardzo wygodne i bezpieczne, bo wystarczyło tylko powiedzieć "spotykamy się na Olimpie" i każdy wtajemniczony wiedział, o co chodzi, bez konieczności podawania nazwisk czy adresu. Organizacja powstała latem 1941 roku, założyli ją Polacy, głównie z Wielkopolski i Górnego Śląska, przebywający na robotach we Wrocławiu oraz członkowie miejscowej Polonii. Miała przeprowadzać akcje sabotażowe i zbierać dane wywiadowcze dla aliantów, ale przede wszystkim wysiłek członków organizacji skierowany był na pomoc dla przybywających do miasta Polaków. A pomoc była potrzebna, bo ich liczba stale rosła, szczególnie gdy zaczęto kierować do Wrocławia transporty ludzi na przymusowe roboty.

W nowym miejscu czuli się niepewni i zagubieni, nierzadko musieli się ukrywać. Trzeba im było znaleźć lokal na kryjówkę, nakarmić, a potem załatwić dokumenty i legalną pracę. Przez mieszkanie na Sokolniczej 19 przewijały się dziesiątki osób. Jakim cudem udało się ukryć ten ciągły ruch w kamienicy położonej niemal w centrum miasta. Udawało się to pod osłoną działającej na parterze budynku restauracji Gustava Martina. Wiadomo, że miejsca takie odwiedza wiele osób, więc nikogo specjalnie nie dziwiły grupki ludzi wchodzące i wychodzące z kamienicy. Do czasu, bo coraz częstsze i dotkliwsze niepowodzenia niemieckiej armii na frontach wzmogły czujność gestapo. Ponieważ "Olimp" miał powiązania z katowicką tajną organizacją wojskową ZWZ, wspólne wysiłki wywiadowcze gestapo z obu miast, w tym śledzenie członków organizacji, szybko dały efekty. Nie tylko odkryto siedzibę "olimpijczyków", ale też rozpracowano całą grupę, 5 czerwca 1942 roku - około godziny 16 - urządzono obławę na jej członków. Równocześnie pod większe zakłady i fabryki podjechały wozy tajnej policji. Wyprowadzano i przeszukiwano wszystkich pracujących w nich Polaków. W browarze Karla Kipkego pracował Rafał Twardzik, jeden z założycieli organizacji. Znaleziono u niego wojskowe plany oraz materiały dotyczące produkcji miejscowych zakładów zbrojeniowych. Cenne dla aliantów informacje były przekazywane przez Kraków i Wiedeń do Anglii i Szwajcarii. Także inni członkowie mieli przy sobie obciążające ich materiały i dokumenty.

W tym dniu aresztowano łącznie niemal 80 osób. Początkowo więzieni byli we wrocławskich zakładach karnych. Mężczyźni zostali osadzeni w areszcie śledczym przy dzisiejszej ulicy Świebodzkiej, a kobiety więziono przy obecnej ulicy Łąkowej. Po brutalnych przesłuchaniach wywożono aresztowanych do obozów koncentracyjnych, głównie do Oświęcimia. Przeżyli tylko nieliczni. Kamienica, w której mieściło się mieszkanie Romana i Maryli Wyderkowskich - punkt spotkań członków organizacji zwane przez nich "Olimpem" - już nie istnieje. W tym miejscu znajduje się niewielki obelisk upamiętniający tych, którzy polegli za działalność konspiracyjną. Mimo tylu krzywd doznanych we Wrocławiu, ocaleni członkowie ruchu często decydowali się zostać w mieście także po wojnie i tu organizować swoje nowe, powojenne życie.

Powrót na siłownię - na jakich zasadach?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
a co

Wrocław zapomniał o konspiratorach z "Olimpu". Po aresztowaniach byli oni w trakcie przesłuchań torturowani w gmachu dzisiejszej Komendy Wojewódzkiej Policji przy ulicy Podwale.Brak na jego frontonie tablicy upamiętniającej to miejsce martyrologii polskiej konspiracji w Breslau.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3