Hala Ludowa chce samodzielnie prowadzić restaurację na Pergoli

Malwina Gadawa
Janusz Wójtowicz
Andrzej Baworowski, prezes Hali Ludowej, opowiada, dlaczego spółka w środku sezonu postanowiła zerwać umowę z właścicielem restauracji na Pergoli oraz kto zajmie się prowadzeniem tego lokalu.

Dlaczego Hala Ludowa w środku sezonu postanowiła zerwać umowę z właścicielem restauracji na Pergoli, co doprowadziło do chwilowego zamknięcia restauracji?

Ważne, żeby na początku usystematyzować pewne sprawy. Restauracja i Bistro Pergola jest gastronomią, prowadzoną w bardzo znanym i prestiżowym miejscu, wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Powstanie restauracji i bistro w tym miejscu to część dużego projektu rozpoczętego w 2007 roku, który obejmował kilkuletnią rewitalizację zabytkowego kompleksu, remont i rozbudowę m.in. budynku, w którym utworzono Wrocławskie Centrum Kongresowe przy Hali Stulecia. Od początku było jasne, że całym obiektem będzie zarządzać przedsiębiorstwo Hala Ludowa. Okazało się jednak, że ze względu na dotacje unijne nie możemy sami prowadzić restauracji, musieliśmy znaleźć operatora, który się tym zajmie. I tak też się stało. Firma pana Sławomira Onufrejowa, wyłoniona w przetargu, rozpoczęła działalność w tym prestiżowym miejscu od tego, że włączyła światło i zaczęła pracować. W udostępnionym przez nas lokalu wszystko było gotowe. Wyposażyliśmy restaurację we wszystkie sprzęty potrzebne do tego typu działalności. To absolutnie wyjątkowa sytuacja, w której restaurator wynajmuje kompletnie wyposażony lokal gastronomiczny. Dlaczego zdecydowaliśmy się na zakończenie współpracy z firmą Invest System-EU w środku sezonu? Gdyby sytuacja związana z wypowiedzeniem umowy była wcześniej zaplanowana, jak to sugerują niektórzy, twierdząc, że nękamy spokojnego, pracującego w pocie czoła restauratora, to zrobilibyśmy to w okresie jesienno-zimowym. Tak jednak nie było. Pożar, do którego doszło, przeważył o decyzji, którą rozważaliśmy między innymi już w 2015 roku.

Dlaczego?

Ponieważ ignorowanie podstawowych zasad bezpieczeństwa BHP i przeciwpożarowych przez firmę Invest System-EU było nagminne od wielu lat. Prośby, upomnienia, wezwania w tej i innych kwestiach wysyłane przez nas do restauratora tworzą opasłą, kilkuletnią korespondencję. Restaurator tak naprawdę nigdy nie przejął tym problemem. I faktem, że priorytetem powinno być dla niego dbanie o obiekt, który należy do Światowego Dziedzictwa UNESCO, czyli jednego ze skarbów ludzkości. Brak poszanowania dla najmowanych pomieszczeń dotyczyła również utrzymywania ich w należytym stanie technicznym, należytej czystości, użytkowania pomieszczeń niezgodnie z przeznaczeniem, jak również dewastacji sprzętów oraz ciągłego bałaganu i brudu w częściach wspólnych. Na wszystkie te rzeczy, o których mówię, mamy oczywiście dowody. Przez siedem lat firma Invest System-EU nawet nie pomalowała swoich pomieszczeń.

Według Pana, taka sytuacja miała miejsce od początku współpracy obu firm. Dlaczego więc spółka Hala Ludowa nie rozwiązała umowy z restauratorem wcześniej i czekała z tym aż siedem lat?

Tak jak już wspomniałem, spółka Hala Ludowa do 2016 roku nie mogła sama prowadzić restauracji ze względu na przepisy związane z unijną dotacją. Mając na uwadze skomplikowane procedury przetargowe, wielokrotnie wykazywaliśmy swoją dobrą wolę w kwestii dalszej współpracy z firmą Invest System-EU i panem Sławomirem Onufrejowem, kierując się dbałością o zabytkowy kompleks, ale również zapewnieniem komfortu wszystkim gościom, którzy nas odwiedzają, a także organizatorom wydarzeń w tym miejscu. W 2015 roku zaproponowałem właścicielowi restauracji pokojowe rozstanie i usłyszałem zapewnienia o zmianach poprawiających współpracę. Niestety, nie znalazły one odzwierciedlenia w rzeczywistości. W pewnym momencie polubowne możliwości rozwiązania konfliktów się wyczerpały. Należało podjąć jednoznaczną decyzję i taką też w kwestii współpracy z restauratorem podjąłem. Prawda jest taka, że to nie restaurator generuje ruch gości w kompleksie Hali Stulecia lecz odwrotnie. Ludzie przyjeżdżają tu, żeby zobaczyć Halę Ludową i Wrocławską Fontannę Multimedialną, a firma Invest System-EU przez wiele lat nie umiała tego docenić.

Pożar w kubełku na śmieci był kroplą, która przelała czarę goryczy, czy tylko pretekstem do rozwiązania umowy, jak przekonuje pan Sławomir Onufrejów?

To wydarzenie niewątpliwie przyczyniło się do podjęcia stanowczej decyzji w sprawie dalszej współpracy. Akcja straży pożarnej to efekt tego, że właściciel restauracji nie wypełnił warunków umowy, tych mówiących o bezwzględnym obowiązku przestrzegania zasad BHP i przeciw pożarowych, co w bezpośredni sposób zagrażało bezpieczeństwu osób przebywających na terenie kompleksu Hali Stulecia. W wynajmowanych pomieszczeniach restaurator przechowywał materiały łatwopalne, m.in. butle gazowe, korytarze notorycznie zastawiane były sprzętem, towarami i meblami najemcy jak również regularnie palono tam papierosy, mimo stanowczego zakazu. To właśnie przez karygodne zaniedbania restauratora w kwietniu tego roku doszło do pożaru.

Uważa Pan, że restauracja na Pergoli wyraźnie odstaje od wizji, jaką miała spółka, dlaczego?

Nasza wizja i myślenie restauratora kompletnie się rozminęły. Jako instytucja publiczna jesteśmy zobowiązani do dbania o wspólne dobro - w tym wypadku o zabytkowy kompleks Hali Stulecia, w którym regularnie odbywają się różnego rodzaju wydarzenia gromadzące niekiedy tysiące osób. Oczywiście, robimy wszystko aby spółka przynosiła jak największe zyski, ale nie zwalnia nas to z odpowiedzialności za Światowe Dziedzictwo UNESCO. Bardzo ważne jest dla nas, aby restaurator również zarabiał, lecz musi jednocześnie szanować obiekt i miejsce w jakim prowadzi swoją działalność. A tak nie było.

Z Pana perspektywy - co poszło nie tak?

Restaurator najwyraźniej się przeliczył. Był czas, kiedy firma Invest System-EU, prowadząca Bistro & Restaurację Pergola zalegała spółce 1,3 mln zł. Były to pieniądze z tytułu niezapłaconych czynszów. Na tamte czasy to było ok. 15 proc. wszystkich dochodów spółki. Mogliśmy już wtedy rozwiązać umowę, ale zapewne nie odzyskalibyśmy pieniędzy. Restaurator nałożył na tę działalność tak wysoki stopień zwrotu, że nie wystarczało mu na bieżące koszty. Zaniedbał również swoje relacje z Halą Ludową.

Ale to władze spółki i gminy Wrocław tolerowały takie działania przez całe lata.

Wykazując dobrą wolę, zarząd spółki Hala Ludowa zdecydował się na kontynuowanie współpracy z restauratorem i udało się odzyskać zaległą kwotę. A to z punktu widzenia spółki jest również bardzo istotne.

Niektórzy jednak uważają, że do momentu, kiedy miasto miało dobre relacje z panem Sławomirem Onufrejowem, interesy układały się dobrze. Wszystko zmieniło się jednak, kiedy relacje te się popsuły.

To jest narracja, na której zależy panu Onufrejowi. Nie jest zainteresowany dobrą i lojalną współpracą, a jedynie prowadzeniem jednostronnie korzystnej działalności. Zaleganie z czynszem tłumaczył zbyt małą ilością konferencji organizowanych w kompleksie Hali Stulecia. Przedsiębiorstwo Hala Ludowa jest spółką prawa handlowego z zarządem, który otrzymał odpowiednie kompetencje do podejmowania własnych, niezależnych decyzji.

Co będzie dalej z restauracją na Pergoli?

Kwestie sporne z firmą Invest System-EU rozstrzygnie wyrok sądowy. Do tej pory sąd wydał jedynie postanowienie, że do czasu zakończenia trwania sprawy sądowej restaurator ma prawo do korzystania z pomieszczeń, które do tej pory zajmował. Z naszej strony powołaliśmy do życia nowy dział w spółce - Hala Stulecia Gastronomia. Będzie on koordynować funkcjonowanie restauracji na Pergoli. Zdaje sobie sprawę, że gastronomia jest bardzo trudną działalnością, ale moim celem jest aby na terenie kompleksu Hali Stulecia zapewnić wszystkim odwiedzającym taki poziom usług, by miejsce znane było z hołdowania tradycji i serwowania znakomitych potraw, na które może sobie pozwolić każdy z gości kompleksu.

Zobacz też: Zagadki, tajemnice i sekrety - odcinek 36 - Błogosłowiony Czesław

Wideo

Komentarze 57

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hala tysiąclecie

Hala tysiąclecia

Z
Z

Hala Stulecia, bo pod taką nazwą jest wpisana na Światową Listę UNESCO, jako bezcenne dobro kultury. Również pod taką nazwą
( jedyną) jest znana na świecie.

G
Gość

Hala Stulecia -Wrocławska budowla, przykład pionierskich osiągnięć inżynierii i architektury XX stulecia, jest jak dotąd najmłodszym polskim zabytkiem włączonym do Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO. Hala ma niespełna 100 lat, a mimo to znalazła się w tak doborowym towarzystwie, jak egipskie piramidy, czy średniowieczne monumentalne warownie. Uważana jest za sztandarowy przykład modernizmu w architekturze. Już od początku swojego istnienia stała się sławna, dzięki użyciu przy jej budowie konstrukcji z żelbetonu, bardzo nowatorskiej jak na początek XX wieku. Stała się jednym z punktów zwrotnych w historii wykorzystania stali dla wzmacniania struktur budowli.
Historia jej powstania związana jest z setną rocznicą wydania we Wrocławiu przez Fryderyka Wilhelma III odezwy „Do mojego ludu”, wzywającej do powszechnego oporu przeciwko Napoleonowi. Rocznicę postanowiono uczcić wielką Wystawą Stulecia, prezentującą historię i gospodarczy dorobek Śląska. Miała się ona odbyć w świetnym punkcie miasta na skraju Parku Szczytnickiego, niedaleko Ogrodu Zoologicznego. Chcąc zapewnić miejsce do częstszego organizowania wielkich wystaw i imprez przemysłowych, kulturalnych czy sportowych, miasto rozpisało konkurs na zagospodarowanie tego terenu, w którym spośród 43 zgłoszonych projektów, zaakceptowany został projekt miejskiego architekta Wrocławia, Maxa Berga. Oryginalny i kontrowersyjny projekt, o wysokich kosztach budowy okazał się najlepszy, mimo oprotestowania go już w czasie pierwszych prezentacji, przy niemałym udziale konkurencyjnych wykonawców. Mimo tych przeciwności, w czerwcu 1911 roku wydano oficjalne pozwolenie na budowę. Prace budowlane trwały cały 1912 rok, uroczyste otwarcie Wystawy Stulecia nastąpiło w maju 1913 roku. Zakładano, że z centrum wystawienniczego będzie mogło korzystać nawet 10 000 osób jednocześnie, ponieważ dookoła centralnej hali zaplanowano jeszcze 56 innych pomieszczeń wystawienniczych i obszerne kuluary. W chwili otwarcia hala posiadała żelbetowy dach o największej rozpiętości na świecie. Do dziś przykrywa go kopuła centralna o średnicy 67 metrów. Hala przetrwała II wojnę światową bez poważniejszych uszkodzeń. Dziś odbywają się w niej imprezy targowe, monumentalne przedstawienia operowe, koncerty, imprezy sportowe.

.

Obiekt jest wpisany na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO pd nazwą Hala Stulecia, jako bezcenny skarb kultury, tak jest kojarzony w świecie i tak powinien być obecnie nazywany.

T
Tylko Hala Ludowa!

Nie trzeba być orłem z historii, by wiedzieć że "Ludowa" w nazwie hali nie ma nic wspólnego z Polską Ludową, a pochodzi od potocznego nazewnictwa Hali (Volks Halle), jeszcze z przed II wojny światowej. Nie trzeba być także historykiem, by wiedzieć że to obecna nazwa jest antypolska i gloryfikuje wydarzenia niesprzyjające Polsce i zadające Polakom ból i cierpienie

T
Tylko Hala Ludowa!

Nie trzeba być orłem z historii, by wiedzieć że "Ludowa" w nazwie hali nie ma nic wspólnego z Polską Ludową, a pochodzi od potocznego nazewnictwa Hali (Volks Halle), jeszcze z przed II wojny światowej. Nie trzeba być także historykiem, by wiedzieć że to obecna nazwa jest antypolska i gloryfikuje wydarzenia niesprzyjające Polsce i zadające Polakom ból i cierpienie

T
Tylko Hala Ludowa!

Nie trzeba być orłem z historii, by wiedzieć że "Ludowa" w nazwie hali nie ma nic wspólnego z Polską Ludową, a pochodzi od potocznego nazewnictwa Hali (Volks Halle), jeszcze z przed II wojny światowej. Nie trzeba być także historykiem, by wiedzieć że to obecna nazwa jest antypolska i gloryfikuje wydarzenia niesprzyjające Polsce i zadające Polakom ból i cierpienie

T
Tylko Hala Ludowa!

Nie trzeba być orłem z historii, by wiedzieć że "Ludowa" w nazwie hali nie ma nic wspólnego z Polską Ludową, a pochodzi od potocznego nazewnictwa Hali (Folks Halle), jeszcze z przed II wojny światowej. Nie trzeba być także historykiem, by wiedzieć że to obecna nazwa jest antypolska i gloryfikuje wydarzenia niesprzyjające Polsce i zadające Polakom ból i cierpienie.

J
Jerry

Cudnie. Palce lizać.

h
hala stulecia

w zamian oczekujemy uznaniowej premii rocznej z rąk Pana Prezydenta, możemy też przejąć przejście świdnickie - na tych samych warunkach

M
Marzena

Tak btw. doprowadzicie mnie kiedyś do zawału tym filmikiem z tą muzyką...

d
dla Wrocawian

stulecia dla vroclovean!

M
Max

Nie wiem czy to wykwintne ale dla wszystkich zapewne.
Jadlem tam wczesniej jeden raz ... i wystarczy.

J
Ja

Ciekawe czym P.Sławomir podpadł P.Rafałowi? Całkiem niedawno szli ramię w ramię. Panie Dudkiewicz o co chodzi?

G
Gość

Ja pamiętam. Była to córka Baworowskiego z zerowymi kompetencjami.

Dodaj ogłoszenie