Grzegorz Ślak przestraszył się opinii prawnika? Będą nowe rozmowy z miastem o sprzedaży Śląska?

PB, MR, PJ

Wideo

Będą nowe rozmowy Grzegorza Ślaka i wrocławskiego magistratu na temat sprzedaży Śląska Wrocław? Biznesmen miał przestraszyć się niezależnej opinii prawnika, który przeanalizował dokumenty dotyczące transakcji sprzedaży 54,5 proc. akcji klubu.

Zwrot sytuacji w sprawie sprzedaży Śląska Wrocław? Zamiast prywatyzacji Śląska Wrocław miał nas czekać – najprawdopodobniej – spór sądowy pomiędzy wrocławskim magistratem a biznesmenem Grzegorzem Ślakiem. Ten ostatni – w rozmowie dziennikarzami portalu gazetawroclawska.pl – zapewniał, ze wciąż chce kupić klub.

Dlaczego proces? Bo Ślak i miasto 4 lipca zawarły umowę. Zdaniem biznesmena było oczywiste, że to była umowa wstępna. Potem trwały jeszcze negocjacje. Z jego słów wynika, że niewiele brakowało by się skończyły.

Według miasta jest jak najbardziej oczywiste, że umowa z 4 lipca to był ostateczny kontrakt o przejęciu przez firmę Ślaka akcji Śląska. I każdy kto umowę tę przeczyta będzie takiego właśnie zdania. Jednak już po podpisaniu umowy biznesmen zaczął wysuwać żądania. Po fiasku rozmów miasta ze Ślakiem radni w połowie lipca przegłosowali dotację na rzecz WKS-u w kwocie 10 mln złotych.

Minęło kilka tygodni i okazuje się jednak, że Grzegorz Ślak rozważa wznowienie rozmów z miastem. Dlaczego? Ślak miał przestraszyć się opinii niezależnego prawnika Jacka Mościckiego (partner w Kancelarii Gomułkiewicz Mościcki Podwiński Spółka Partnerska Adwokatów i Radców Prawnych), który przeanalizował dla "Przeglądu Sportowego" dokumenty z procesu negocjacyjnego.

- Chcę natomiast jednoznacznie podkreślić, że podpisane przez prezesa Grzegorza Ślaka i wysłane 4 lipca 2017 r. do doradcy inwestycyjnego, mecenasa Jacka Masioty dokumenty: umowa współpracy inwestycyjnej oraz umowa zbycia akcji, nie przewidywały warunków, które musiałaby spełnić gmina Wrocław, żeby mogło dojść do transakcji. Mówię tu oczywiście o warunkach dotyczących kwestii zmiany umowy dzierżawy Stadionu Miejskiego na korzystniejszą dla WKS Śląsk Wrocław. Przypomnę, iż nabywcy akcji zależało na obniżeniu czynszu do 1 mln złotych rocznie i na zagwarantowaniu klubowi piłkarskiemu 100% przychodów od sponsora tytularnego stadionu oraz 100% zysków z biletów. Z przedstawionych mi dokumentów nie wynika, aby gmina Wrocław podjęła zobowiązanie wobec Wratislavii-Biodiesel, że te kwestie załatwi. Wręcz przeciwnie. To inwestor zobowiązywał się do przeprowadzenia renegocjacji umowy dzierżawy stadionu w tych interesujących go punktach - powiedział Jacek Mościcki dla Przeglądu Sportowego.

Komentarze 40

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

121
Jak rozumiem, Ślak będzie zmuszony przejąć Śląsk...? Z niewolnika nie ma właściciela...
J
Jan Wrocław
Dutkiewicz chyba zwariował. Jak można jakiemuś Misiocie wypłacać 600 tys. To jest przekręt, nie wolno tego zostawić . ŚŚlak to przekręt , złodziej w Trzebini , ale sędziowie i adwokaci to mafia.
w
wro
Ach gdzie, ach gdzie, ach gdzie ma mecenas Masiota wzorem Palinki złożyć bukiecik charytatywny za 40 tysięcy???
j
jasiek
Pewnie tobie wystarczy kaszanka i pół litra utrwalacza i już mówisz "żywiom kak w Polsze".
G
Gość
Nawet kilkanaście milionów się znajdzie. Trzeba dbać o dobre kancelarie :)
l
lucky you
Za kolejne 600 tys...nie za rok, nie za dwa ale tera! Profitowanie dworskich błaznów kosmicznej dymaniki nabiera! :)
P
Pośrednik
O, będzie nowa prowizja za nowe negocjacje. Proponuję tym razem 800 tys. prowizji, bo inflacja galopuje we Wrocławiu.
b
buba
przecież trzeba mieć za co godnie żyć na licznych dymanicznych synekurach
G
Gość
Wielki pic z tą sprzedażą, by mieć powód do pompowania kolejnych dziesiątków milionów w to badziewie.
Zapowiedź Bluja o powtórce w przyszłym roku bezczelna. Kolejne setki tysięcy na tzw. doradcę?
J
Jk
Od kiedy zakup akcji wymaga formy notarialnej? Kc przewiduje formę pisemną z podpisami notarialnie poświadczonymi dla zakupu przedsiebiorstwa. A Ślak nie kupił całości klubu, tylko pewną ilość akcji.
p
ps
Tyle, że nie chodzi o to czy Slak kupił akcje, czy nie . Czy udziały. To musi być z tego co pamiętam w formie pisemnej z podpisem notarialnie poswiadczonym. Jednak podpisał jakieś zobowiązanie stając do przetargu, a potem jakąś umowę inwestycyjną, która jak każda umowa cywilną stanowi o czymś. Więc mógł podpiąć w niej jakieś zobowiązanie na 30 baniek i biorąc pod uwagę , że była cała procedura przetargowa i wygrał to taka umowa inwestycyjna ma sens i równie zobowiązanie z niej również. Tym bardziej, że podobno miasto nie dawało mu żadnych gwarancji co do zobowiązań względem spółki stadionowej i banków. Więc to nie problem miasta.
T
Tomek
a niech sobie bierze ale przed zakupem WKS ma zwrócić 10 mln zł a jak tego nie zrobi to trzeba wsadzić do pierdla Zarząd WKS Radę Nadzorczą i Radnych głosujących za dotacją
o
on sight
Dutkiewicz sprzedaje "koczowisko przy Kamienskiego", a napina i dasa sie tak, jakby co najmniej sprzedawal Sky Tower.
G
Grzegorz
Człowieczku Twoja nauka zatrzymała się na etapie podstawówki? Widocznie tak.Jak kupujesz np mieszkanie to co jest dowodem transakcji umowa przedwstępna czy akt notarialny ? Umową zakupu akcji Śląska i zbycia wszystkich praw jest umowa w formie notarialnego.Doszło do podpisania takiej umowy ? NIE Jeżeli Ratusz twierdzi że w umowie przedwstępnej jest mowa o jakiejś karze to dlaczego nie pokaże na dowód zapisu z umowy? Nie pokaże bo takiego zapisu nie ma.Piszesz o dwóch wygranych procesach przez Dutkiewicza a wiesz ile dużych przegrał około 30.Ostatnio z Mostostalem Warszawa o kwotę 140mln plus odsetki od 2012 roku jakieś 40 mln za budowę NFM.A kończy się drugi proces o kwotę 60mln plus odsetki 20mln także o budowę NFM dla Mostostalu Warszawa Czyli razem 260mln wydane lekką ręką a raczej dym że Dutkiewicz chciał oszukać inwestora.Gdyby zapłacił natychmiast nie było by odsetek 80mln a dochodzą tutaj koszta obsługi prawnej na którą miasto wydało także miliony.Przejrzałeś teraz na oczy ? Dutkiewicz przy tej transakcji chciał wydymać Ślaka i chciał mu wcisnąć kilka trupów przy sprzedaży Śląska.Ale Ślak nie dał się zrobić.Ważne że na transakcji do której nie doszło zarobili swoi J.Misiota 600 tys zł Tak się robi interesy i dyma Wrocławian w białych rękawiczkach
o
oby
obyś miał rację
Dodaj ogłoszenie