Grill na balkonie? Prawnicy przestrzegają: 10 lat więzienia lub mieszkanie do licytacji

PPG
Wiosna w pełni. Chciałoby się zrobić grilla w ogródku, zaprosić znajomych, albo chociaż urządzić party na ogródku działkowym. A co gdy nie mamy ani ogrodu, ani działki? Grill na balkonie? Nie jest to nigdzie zakazane wprost, ale nie jest to jednak równoznaczne z przyzwoleniem na taką praktykę.

Wszystko zależy od tego, jakiego grilla będziemy używali. Tradycyjny - węglowy grill może być potraktowany jako naruszenie przepisów ochrony przeciwpożarowej budynków. - Nie trudno sobie wyobrazić, że przy otwartym oknie, przy powiewie wiatru, zająć ogniem może się np. firanka - wyjaśnia Adam Walas, prawnik i prezes Fundacji Smart Law w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

W skrajnym przypadku, gdy faktycznie dojdzie do pożaru, możemy być oskarżeni o popełnienie przestępstwa sprowadzenia katastrofy zagrożonego karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Dobrą alternatywą może być grill elektryczny, ale i tu powinniśmy sprawdzić, czy nie narusza przepisów przeciwpożarowych. Najważniejsze by jego zewnętrzne części nie nagrzewały się powyżej 100 stopni Celsjusza, a dodatkowo zapewnić prawidłową eksploatację i nadzór - za ich brak może nam grozić grzywna czy areszt.

Na stronie internetowej Komendy Głównej Straży Pożarnej możemy przeczytać:

W świetle obowiązującego prawa dozwolone jest użytkowanie grilli elektrycznych na balkonach i tarasach, pod warunkiem zapewnienia wymaganych odległości tych urządzeń od materiałów palnych, a także elementów wystroju i wyposażenia wnętrz wykonanych z materiałów palnych oraz niedopuszczenie do powstania płomienia, umożliwiającego zapalenia się tych materiałów jak również lokali (balkonów) sąsiednich.

Warto pamiętać, nie tylko przepisy przeciwpożarowe i karne, również cywilne. Wszystko zależy od sąsiadów?

Zgodnie z treścią art. 144 Kodeksu Cywilnego "właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych". Najprościej mówiąc chodzi o zakaz uprzykrzania życia sąsiadom m.in. przez uciążliwe dymy, ciecze, zapachy czy hałasy. Mogą oni złożyć przeciwko nam sprawę w sądzie cywilnym żądając odszkodowania (te same przepisy kc i ppoż dotyczą domków jednorodzinnych)

Adam Walas radzi, by zapoznać się z zapisami regulaminów obowiązującymi w danej wspólnocie, dlatego, że: "mieszkaniec w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym", wspólnota mieszkaniowa może zażądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji.

Przeczytaj także

Polacy boją się biedy

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
19 maja, 0:28, Gość:

A CO Z PSEUDOINTELIGENCKIM BYDŁEM - NOWOBOGACKIMI MENELAMI, GRAŻYNAMI, JANUSZAMI I STUDENTAMI KTÓRZY NA BALKONACH PO NOCACH URZĄDZAJĄ IMPREZY I DYSKUSJE?

Czas wykorzystać pręgierz na rynku bo po to został stworzony żeby przeciwdziałać wszelakiemu wszeteczeństwu...

G
Gość

Niech każdy oponent pojedzie do Niemiec i przetestuje swoje "wątpliwości i sprzeciw ograniczenia swobód" i po powrocie niech zda nam relację.

Niech przyglądnie się jak segregują śmieci, jak sprzątają po swoich psach na ulicach, w parkach. Czy tam jest "wolność Tomku w swoim domku"?

...
19 maja, 07:03, ...:

Ciekawe a co z fajeczkami wietrzę sobie mieszkanie i czuję smród bo sąsiadka pali sobie w oknie kuchni - albo wychodzę na klatkę schodową a tam grupka osób na półpiętrze przy oknie pali i cały dym zaciąga do środka (mimo otwartego okna) nasz wymiar sprawiedliwości od lat sobie z tym nie może poradzić - a ten dym w przeciwieństwie do tego z grilla - jest trujący i można tutaj na upartego nawet przepisy o zwalczaniu terroryzmy podciągnąć. Wzieliby się za poważne problemy ;) A co do zajęcia się firanki to ja gratuluję jak komuś z grilla tak iskry lecą - chyba sosną albo świerkiem pali bo węgiel to to nie jest - nie nie widzę realnej możliwości żeby firanka się zajęła ogniem zwłaszcza że ludzie normalnie wybierają dni, w które za bardzo nie wieje na "grilla"

A do drogiej redakcji lepiej napiszcie co zrobić żeby pozbyć się typowej polskiej patologi z budynku (mieszka na socjalnym, pijackie imprezki po kilka razy w tygodniu, generalnie ma wy[wulgaryzm] nawet jak już dostała kilka mandatów za palenie w miejscu publicznym (tyle udało się zrobić) to i tak dalej na klatce schodowej pali, o braku maseczek i dewastacji wspólnych elementów infrastruktury (skrzynki pocztowe, ławki) i awanturach nie wspomnę - prawo ich broni bo nawet jak się wywalczy exmisje to trzeba czekać aż dostaną inne mieszkanie socjale (pewnie po innym exmitowanym patolu - który z kolei przyjdzie na ich miejsce) takich ludzi powinno się wypier... na tzw. zbity pysk i nie mówię że powinno się to robić często już sama taka groźba mogłaby podziałać ...uj z mandatem (i tak nie mają z czego zapłacić więc nie płacą i co im pan zrobisz exmisja za długi?? patrz wyżej... a tak byłoby realne zagrożenie że wyląduje na ulicy co mogłoby w wielu przypadkach wystarczyć....

ps. tak wiem trzeba zmienić prawo, no ale trzeba o tych problemach pisać i mówić w mediach żeby rządzący się nad tym pochylił ;)

aha i jeszcze żeby hieny nie miały używania nie nigdy nie robiłem grila na balkonie - jaka to przyjemność - lepiej pojechać nad jezioro albo w góry - tam to ma sens a przy grilowaniu na balkonie to można tylko (sobie najbardziej) zadymić mieszkanie ;) ale sąsiad z parteru (mieszkam na 1 piętrze) robił grila nie tyle na balkonie ile na podwórku wewnętrznym pod samymi oknami i w zasadzie jest to 100X mniej uciążliwa sytuacja (zapach grilowanej kiełbasy) od opisywanych kopciuchów

...

Ciekawe a co z fajeczkami wietrzę sobie mieszkanie i czuję smród bo sąsiadka pali sobie w oknie kuchni - albo wychodzę na klatkę schodową a tam grupka osób na półpiętrze przy oknie pali i cały dym zaciąga do środka (mimo otwartego okna) nasz wymiar sprawiedliwości od lat sobie z tym nie może poradzić - a ten dym w przeciwieństwie do tego z grilla - jest trujący i można tutaj na upartego nawet przepisy o zwalczaniu terroryzmy podciągnąć. Wzieliby się za poważne problemy ;) A co do zajęcia się firanki to ja gratuluję jak komuś z grilla tak iskry lecą - chyba sosną albo świerkiem pali bo węgiel to to nie jest - nie nie widzę realnej możliwości żeby firanka się zajęła ogniem zwłaszcza że ludzie normalnie wybierają dni, w które za bardzo nie wieje na "grilla"

A do drogiej redakcji lepiej napiszcie co zrobić żeby pozbyć się typowej polskiej patologi z budynku (mieszka na socjalnym, pijackie imprezki po kilka razy w tygodniu, generalnie ma wy[wulgaryzm] nawet jak już dostała kilka mandatów za palenie w miejscu publicznym (tyle udało się zrobić) to i tak dalej na klatce schodowej pali, o braku maseczek i dewastacji wspólnych elementów infrastruktury (skrzynki pocztowe, ławki) i awanturach nie wspomnę - prawo ich broni bo nawet jak się wywalczy exmisje to trzeba czekać aż dostaną inne mieszkanie socjale (pewnie po innym exmitowanym patolu - który z kolei przyjdzie na ich miejsce) takich ludzi powinno się wypier... na tzw. zbity pysk i nie mówię że powinno się to robić często już sama taka groźba mogłaby podziałać ...uj z mandatem (i tak nie mają z czego zapłacić więc nie płacą i co im pan zrobisz exmisja za długi?? patrz wyżej... a tak byłoby realne zagrożenie że wyląduje na ulicy co mogłoby w wielu przypadkach wystarczyć....

ps. tak wiem trzeba zmienić prawo, no ale trzeba o tych problemach pisać i mówić w mediach żeby rządzący się nad tym pochylił ;)

G
Gość

Brawo. Wreszcie będzie pała na chamów, zadymiających mieszkania leżące powyżej ich balkonów.

G
Gość

A CO Z PSEUDOINTELIGENCKIM BYDŁEM - NOWOBOGACKIMI MENELAMI, GRAŻYNAMI, JANUSZAMI I STUDENTAMI KTÓRZY NA BALKONACH PO NOCACH URZĄDZAJĄ IMPREZY I DYSKUSJE?

G
Gość

Ten Adam Walas, to naprawdę prawnik? Nie wierzę.

Dodaj ogłoszenie