Górnicy z KGHM napisali do Chile

Agata Grzelińska
- Słowa pocieszenia są chyba teraz dla nich najważniejsze - mówi górnik Mirosław Zapora
- Słowa pocieszenia są chyba teraz dla nich najważniejsze - mówi górnik Mirosław Zapora Piotr Krzyżanowski
Górnicy z kopalni Lubin napisali list do górników uwięzionych w chilijskiej kopalni San Esteban. - Śledzimy tak jak cały świat wieści z kopalni w Chile i chcemy wesprzeć górników, którzy są tak długo odizolowani, żeby wytrwali - mówi Zdzisław Korczak, wiceprzewodniczący NSZZ "Solidarność" w ZG "Lubin". - To też jest kopalnia miedzi i złota.

Do koperty górnicy włożą list w dwóch wersjach - przetłumaczony na język hiszpański z dopiskiem, że cytat pochodzi ze starej polskiej górniczej pieśni, oraz napisany ręcznie po polsku. Treść odczytają podczas mszy św. 26 września o godz. 8 w parafii pw. św. Barbary w Lubinie.

- W tej parafii w każdą ostatnią niedzielę miesiąca jest msza za górników i ich rodziny - wyjaśnia Bogdan Nuciński, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w ZG "Lubin". - Gdy usłyszeliśmy o tragedii w Chile, niemal jednocześnie z ks. proboszczem Jerzym Adamczewskim pomyśleliśmy o modlitwie za uwięzionych. Potem pojawił się pomysł listu.

Górnicy z Lubina wspominają wypadek sprzed lat, gdy do zasypanego górnika ratownicy docierali dwa dni. Gdy już im się udało i wyszedł na powierzchnię, jego serce nie wytrzymało. Wiedzą, jak ważne jest wsparcie psychiczne. - Zapraszamy na mszę górników z rodzinami i każdego, kto chce wesprzeć tych, co przeżywają bardzo trudne chwile - mówi ks. Jerzy Adamczewski.

Wytrwajcie

Szczęść Boże - tymi słowami rozpoczynamy każdy dzień pracy. Dziś to pozdrowienie w szczególny sposób kierujemy do Was, Górnicy uwięzieni pod ziemią w kopalni San Esteban.

Mimo że dzieli nas wielka odległość, sercem górniczym jesteśmy z Wami. Pokładając ufność w Bogu, modlimy się o Wasze rychłe uwolnienie. Szczególnie podczas mszy św. 26 września o godz. 8, którą ofiarujemy za Was i za Wasze rodziny.

Będziemy prosić o Boże błogosławieństwo i o siłę do przetrwania tego trudnego czasu. Mamy nadzieję - która zawieść nie może - że św. Barbara, patronka górników, już niedługo pozwoli Wam być tam, gdzie "Na wirchu słoneczko lśni, żonka się krząta, syneczek śpi."

Obiecujemy wytrwać w tej modlitwie i pamięci do szczęśliwego i jak najszybszego powrotu do domu każdego z Was. Tak jak wielu ludzi na całym świecie, czekamy na dobre wiadomości z Chile.

Szczęść Boże!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie