Gmina ma alkomat. Kto będzie w niego dmuchał?

Grażyna Szyszka
Robert Rudowicz, wiceprzewodniczący komisji oraz wiceszef gminnej rady.
Robert Rudowicz, wiceprzewodniczący komisji oraz wiceszef gminnej rady. Grażyna Szyszka
Gmina Głogów postanowiła zainwestować w alkomat i kupiła go za 400 złotych.

Gmina miejska Głogów ma na stanie alkomat. Na jego zakup wydano blisko 400 złotych, a urządzenie jest w posiadaniu członków gminnej komisji do spraw rozwiązywania problemów alkoholowych. Trafiają przed nią osoby, które przez nadużywanie alkoholu są sprawcami rodzinnych problemów, uchylają się od pracy albo systematycznie zakłócają spokój lub porządek publiczny. Na wniosek rodziny lub sądu, gminna komisja rozmawia z nimi, wskazuje kierunki wyjścia z uzależnienia, a w razie konieczności kieruje na badanie przez biegłego, który wydaję opinię o ewentualnym rodzaju leczenia, łącznie z oddziałem szpitalnym.
- Propozycja zakupu alkomatu wyszła od dwóch policjantów, którzy w niej zasiadają - przyznaje Robert Rudowicz, wiceprzewodniczący tej komisji oraz wiceszef gminnej rady. - Urządzenie na pewno ułatwi nam pracę. Osoby, które mają się stawiać przed nami na rozmowie uświadamiającej im szkodliwość nałogu, przychodzą często pod wpływem alkoholu. Dlatego alkomat, w który podczas rozmowy będzie widoczny, ma być przestrogą i straszakiem, że możemy sprawdzić stan trzeźwości - wyjaśnia radny dodając, że chodzi o to, by delikwent miał nie tylko świadomość, że ma do czynienia z poważną grupa ludzi, ale też że mają oni środki, których w razie potrzeby mogą użyć. - W naszej komisji jest dwóch policjantów, którzy mają uprawnienia, by taką osobę przebadać - twierdzi Robert Rudowicz.
Jednak przebadanie alkomatem przez z członków gminnej komisji może być przeprowadzone jedynie wtedy, gdy dana osoba wyrazi na to zgodę.
- Alkomat to urządzenie, które może znajdować się w każdej instytucji czy firmie - mówi Bogdan Kaleta. - Należy jednak pamiętać, że trzeba z niego korzystać zgodnie z prawem. Uważam, że urządzenie w gminnej komisji, która zajmuje się rozwiązywaniem problemów alkoholowych to dobry pomysł, pod warunkiem, że badany wyrazi zgodę na pomiar. Sam wynik alkomatu nie niesie w tym przypadku żadnych konsekwencji, poza tą, że nie ma sensu przeprowadzać z pijanym rozmowy o szkodliwości nałogu.
Komisja do spraw rozwiązywania problemów alkoholowych przy gminie Głogów działa w siedmioosobowym składzie. Jej przewodniczącym jest Jarosław Rostocki, który podzielił członków na dwie grupy - do przeprowadzania rozmów i kontrolną. Komisja spotyka się dwa razy w miesiącu - raz w całym składzie, a raz w grupach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie