Głogów: 25-latek po gimnazjum wytwarzał materiały wybuchowe

Grażyna Szyszka
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Jaroslaw Jakubczak / Polska Press
Udostępnij:
Do sądu wpłynął akt oskarżenia przeciwko Danielowi F. z Głogowa, który mógł wysadzić w powietrze rodzinę i sąsiadów. 25-latek pasjonował się konstruowaniem fajerwerków i petard oraz wytwarzaniem materiałów wybuchowych. Był na tyle zdolny, że własnoręcznie wykonał broń kulkową. To, co w mieszkaniu na osiedlu Piastów Śląskich odkrył zespół do rozpoznania pirotechnicznego, dało podstawy do postawienia prokuratorskich zarzutów.

Daniel F., domorosły pirotechnik, swoją edukację zakończył na gimnazjum. Pracuje dorywczo jak hydraulik i mieszka razem z matką na os. Piastów Śląskich. Jednak brak wykształcenia nie przeszkodził mu interesować się chemią, a konkretnie konstruowaniem w domu fajerwerków z materiałów kupionych przez internet lub w markecie. Robił je z mieszanki czarnego i chlorowanego prochu. Trzy lata temu, w noc sylwestrową, zaprosił swoją matkę na teren Górkowa, gdzie odpalił zrobione własnoręcznie fajerwerki. Drugi pokaz swoich umiejętności urządził pół roku później.

Jak wynika z ustaleń śledztwa, w tym samym czasie Daniel F. samodzielnie zrobił broń samodziałową oraz amunicję (ołowiane kulki). Na tym geniusz głogowianina się nie skończył i w kwietniu 2016 roku wytworzył w mieszkaniu materiał wybuchowy. Zrobił go z połączenia saletry amonowej i oleju napędowego i przeprowadził udane testy spłonek niezbędne do zdetonowania tego materiału.

Policjanci zabezpieczyli proszki i odczynniki

Niedługo po tym zdarzeniu, 26 maja 2016 roku, w mieszkaniu na os. Piastów Śląskich zjawił się zespół minersko-pirotechniczny z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Ujawnili oni prawie 20 szklanych i plastikowych pojemników wypełnionych różnego rodzaju proszkami i odczynnikami służącymi m.in. do wytwarzania materiałów wybuchowych. Było to między innymi azotan amonu, azotan potasu, azotan strontu, siarka, chloran potasu, kwas siarkowy i azotowy. Ponadto ujawniono też nadtlenek wodoru o stężeniu powyżej 12 proc. oraz chloran potasu i kwas azotowy.

Mężczyzna przechowywał specyfiki w słoikach po kawie, szklanych słoikach, a nawet plastikowych pudełkach po serkach. Znalezione substancje i przedmioty zostały poddane badaniom przez biegłego z zakresu chemii. Wobec młodego piromana zastosowano dozór policyjny, ale po siedmiu miesiącach został uchylony.

Posadził bliskich i sąsiadów na bombie

Jak ustalili śledczy, zapalenie w mieszkaniu ujawnionych mieszanin pirotechnicznych stwarzało realne zagrożenie dlatego lokatorów oraz sąsiadów. Przesłuchani w sprawie członkowie rodziny przyznali, że 25-latek, wszystkie przedmioty i substancje sporządzał samodzielnie w swoim pokoju. Bliskim mówił, że to petardy. O zrobionym pistolecie wiedziała jedynie matka oskarżonego. - Daniel F. przyznał się do zarzucanych mu czynów - informuje Barbara Izbiańska, szefowa głogowskiej prokuratury.

Za czyny, o które jest podejrzany Danielowi F. grozi nawet do 8 lat więzienia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

p
pirotechnik
zero wolności, nawet odczynników chemicznych nie można mieć...
P
Polak
jakie 8lat? Niby jakie szkody zrobił, które musi odpracować w niewoli aż 8 lat??
Z artykułu wynika, że człowiek robił sobie fajerwerki i amatorką broń, nikomu szkód nie wyrządził, a banda ubecka napadła go i okradła. Czas skończyć z państwowymi bandytami!
...
znowu uchodzca chce nas zabijać?
G
Gość
może jeszcze podajcie w jakich proporcjach je zmieszać.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie