Generał Jaruzelski nie powinien być zapraszany...

Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny Fot. Polskapresse
Udostępnij:
"Deutschland, Deutschland über alles" - czyż nie tak pisałem już przed tygodniem i przed złomotaniem Argentyny? Mój wniosek? Otóż generał Jaruzelski nie powinien być zapraszany na defilady zwycięstwa na plac Czerwony do Moskwy, tylko do Berlina na Alexanderplatz! Czyż nie jest to zwycięski selekcjoner, który swoją polityką dał Niemcom tych chłopaków z Tczewa, Gliwic, Opola?

To oczywiście szydera, która zawsze mnie nachodzi, gdy widzę, jak wiele brylantów straciliśmy z własnej woli, no i przez to teraz musimy kibicować Niemcom. No, także Urusom, którzy bronią futbolowego honoru Południowej Ameryki. Ale: "this is not America!". Wystarczy na nich popatrzeć, przecież wszyscy oni bardziej przypominają nie Indian, lecz Niemców. I z wyglądu, i z uporu, i z braku kompleksów.

No i dodajmy też po niemiecku grających Holendrów - widać więc, że mundial jest to teraz mecz Niemców na Resztę Świata, czyli na Hiszpanów. 3:1, więc muszą wygrać, proste.
Ale na typowaniu się nie znam, więc zapewne będzie całkiem odwrotnie.

Teraz Angela Merkel powinna do towarzysza Jaruzela wysłać pilną, dyplomatyczną depeszę: "Danke schön, mein Kamerad!". No i zaprosić go na Alexanderplatz.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie