Gdzie najlepiej na narty? [MAPA, CENY, TRASY, PORADNIK]

Rafał Święcki
Narciarze mają do dyspozycji coraz wygodniejsze i sprawniejsze wyciągi. Najlepsze z nich są w stanie wywieźć na górę kilka tysięcy osób dziennie.
Narciarze mają do dyspozycji coraz wygodniejsze i sprawniejsze wyciągi. Najlepsze z nich są w stanie wywieźć na górę kilka tysięcy osób dziennie. fot. Wojciech Matusik/Polskapresse
Udostępnij:
Wspaniałe stacje narciarskie w dolnośląskich górach, albo niedaleko za czeską granicą. Sprawdź, dokąd pojechać na białe szaleństwo, żeby dobrze się bawić, ale nie zbankrutować.

Największym ośrodkiem narciarskim w polskich Karkonoszach jest Szklarska Poręba. Narciarze mają tu do dyspozycji prawie 15 km tras i 20 wyciągów narciarskich oraz linowych kolei krzesełkowych. Większość z nich jest ulokowana na stokach Szrenicy. Przygotowanych jest tam 5 tras zjazdowych o łącznej długości ponad 12 km. Najwięcej emocji dobrym narciarzom gwarantuje trasa zjazdowa FIS - tzw. Ściana, której nachylenie stoku wynosi miejscami nawet 50 procent.

Najdłuższa jest Lolobrygida, która ma ponad 4400 m. Na łatwym Puchatku można jeździć po zmroku do godziny 22. Trasy są dośnieżane. W kompleksie Szrenicy narciarze mają do dyspozycji trzy krzesełkowe koleje linowe i 4 orczyki o łącznej przepustowości ponad 10 tys. osób na godzinę. Kolejka linowa "Karkonosz-Express" jest najdłuższą sześcioosobową kanapą w Polsce - ma ponad 2,3 km. Narciarze wjeżdżają na górę w zaledwie osiem i pół minuty.

Karnety na Szrenicy w tym sezonie podrożały o kilka złotych i kosztują 90 i 53 zł (ulgowy). Pozostawienie auta bezpośrednio pod stacją kosztuje ok. 20 zł. Bezpłatnie można zaparkować kilkaset metrów od wyciągów, na parkingu przy ul. Uroczej. W Szklarskiej Porębie jest też wiele mniejszych stoków i wyciągów.

Jakuszyce to mekka narciarzy biegowych. Są bramą do Gór Izerskich. Leżą w Przełęczy Szklarskiej, która dzieli Karkonosze i Izery. Dawniej była to samodzielna miejscowość. Obecnie Jakuszyce administracyjnie przynależą do Szklarskiej Poręby, ale od kurortu dzieli je 6 km. Na trasach wytyczonych wokół Polany Jakuszyckiej co roku odbywa się największa impreza narciarska w Polsce - Bieg Piastów. 14 tras biegowych w ośrodku ma ponad 100 km długości. Wszystkie tworzą pętle i w wielu miejscach się przecinają, dając możliwość dowolnego ich łączenia.

Do ośrodka narciarstwa biegowego najłatwiej dojechać samochodem. Obok Polany znajduje się kilka parkingów. Mieści się na nich tylko nieco ponad 500 samochodów. W soboty i niedziele jest więc często problem ze znalezieniem wolnego miejsca. Na Polanę Jakuszycką można dostać się także skibusem. Odjeżdżają one z centrum Szklarskiej Poręby.

Narty w Karpaczu i Świeradowie - CZYTAJ NA NASTĘPNEJ STRONIE
Karpacz to drugi co do wielkości ośrodek narciarski w polskich Karkonoszach. W mieście i w górach jest kilkanaście wyciągów orczykowych, talerzykowych i kolejek linowych. Największą stacją Karpacza jest kompleks narciarski "Śnieżka". Na narciarzy czeka tu 9 kilometrów nartostrad i siedem wyciągów. "Zbyszek" - wyciąg krzesełkowy jednoosobowy o długości 2229 m - wwozi narciarzy na szczyt Małej Kopy. Wytyczona z niej nartostrada jest przeznaczona dla średnio i dobrze jeżdżących narciarzy.

Dwuosobowy wyciąg krzesełkowy "Liczykrupa" ma długość 924 m. Nartostrada obok jest sztucznie dośnieżana i bardzo łatwa.
"Euro" to wyciąg orczykowy o długości 700 m, z łatwą i sztucznie dośnieżaną nartostradą. To bardzo dobry stok szkoleniowy.
Wyciąg orczykowy "Jan" ma 400 m długości. Poprowadzona obok nartostrada jest łatwa. "Liczyrzepą", wyciągiem orczykowym o długości 846 m, dotrzemy w rejon Małej Kopy. Pozostałe dwa wyciągi to 860-metrowy "Grosik" i 750-metrowy orczyk "Złotówka". Tymi wyciągami można dotrzeć w okolice schroniska Strzecha Akademicka. Nartostrada przy "Złotówce" jest łatwa, zjazd wzdłuż "Grosika" wymaga większych umiejętności.

Karnety narciarskie w kompleksie Śnieżka podrożały o kilka złotych. Dorosły narciarz zapłaci za cały dzień jazdy 59 zł, za dziecko trzeba zapłacić 54 zł. Dopiero od marca zacznie się promocja - karnet za 30 zł. Parking pod stacją jest bezpłatny.

Najnowocześniejszą mikrostacją w Karpaczu jest wyciąg przy Białym Jarze. Kolejka linowa ma 600 metrów długości, 6-osobowe podgrzewane krzesełka z osłonami przeciwwiatrowymi. Na peronie kolejki ułożono taśmę najazdową, która dowozi narciarzy, ułatwiając im wsiadanie. Obok wyciągu wytyczono trzy łatwe nartostrady. Najdłuższa ma 1100 metrów. Za jednodniowy karnet trzeba zapłacić 60 zł lub 50 zł (dla dziecka).

Świeradów-Zdrój jest ważnym dolnośląskim ośrodkiem narciarskim od 2008 roku. Wówczas uruchomiono tu pierwszą w Sudetach kolej gondolową. Ma ona 2200 metrów długości i przewozi po 8 osób w wagoniku. W ciągu godziny może przetransportować 2400 narciarzy. Czas przejazdu koleją to 8 minut. Biegnąca obok wyciągu trasa narciarska ma 2500 m. Jej średnie nachylenie wynosi 28 proc. W całości jest oświetlona. Jest to najdłuższy w całości oświetlony stok w Polsce. Karnety kosztują 89 zł i 79 zł (ulgowy).

W uzdrowisku można też biegać na nartach biegowych. Trasy biegowe utworzone na Zajęczniku powstały na bazie leśnych ścieżek rozchodzących się i łączących w różnych częściach lasu, tworząc pętle o różnym stopniu trudności. Dużą część stanowią niezbyt trudne odcinki będące doskonałą bazą dla tych, którzy rozpoczynają przygodę z biegówkami. Ze Świeradowa-Zdroju można dojść na biegówkach do tras w rejonie Polany Jakuszyckiej.

Łysa Góra, Góry Orlickie - sprawdź tamtejsze warunki narciarskie na następnej stronie
Łysa Góra - w tej mikrostacji w Dziwiszowie koło Jeleniej Góry na narciarzy czekają trzy łatwe trasy zjazdowe, każda o długości ok. 1000 metrów. Zwykle nartostrady są dobrze przygotowane. Niestety, na wyciągach w mikrostacji często jest tłoczno (chętnie przyjeżdżają tu mieszkańcy Legnicy i okolic), więc narciarze czekają na wjazd w sporych kolejkach. Do ich dyspozycji ustawiono tam cztery wyciągi narciarskie. Najdłuższy orczyk ma 900 metrów długości, najkrótszy wyciąg talerzykowy ma nieco ponad 300 metrów. Stok jest sztuczne naśnieżany i oświetlony (nocne jazdy są bardzo popularne). Karnet na jazdę nocną kosztuje 50 zł.

Bilety dzienne w zależności od wybranego wyciągu i ilości wjazdów kosztują od 30 do 40 zł. Jazda sylwestrowa to koszt 55 zł.
Zieleniec to największy ośrodek narciarski w Kotlinie Kłodzkiej. Leży w paśmie Gór Orlickich i jest dzielnicą Dusznik-Zdroju. Północne stoki Zieleńca słyną z dużej ilości śniegu. Często zalega tam ponad metrowa warstwa białego puchu. Śnieg leży przez blisko 150 dni w roku. Do dyspozycji narciarzy jest 28 wyciągów (najdłuższa kolejka ma 900 m). Po zmroku można jeździć na 10 oświetlonych stokach. Położenie ośrodka sprawia, że między stokami możemy swobodnie się przemieszczać, nie ściągając nart z nóg. Większość wyciągów należy do spółki Winterpol, ale dzięki porozumieniu z innymi właścicielami urządzeń ze wszystkich można korzystać z jednego karnetu. Kosztuje on 79 zł lub 73 zł (dla dziecka).

Dla osób uprawiających freestyle na nartach lub snowboard Zieleniec oferuje snowpark oraz pełnowymiarową rynnę (halfpipe).

W Górach Orlickich można uprawiać narciarstwo biegowe. Łącznie w okresie zimowym przygotowanych jest ok. 212 km tras.
Czarna Góra to stacja narciarska koło Stronia Śląskiego. Oferuje łącznie ponad 10 km tras narciarskich. Do dyspozycji są tu 3 kolejki krzesełkowe (najdłuższa ma 1367 metrów) oraz 10 wyciągów talerzykowych. W sumie mogą przewieźć 10 tys. narciarzy na godzinę. Nartostrady o różnym poziomie trudności mają system sztucznego naśnieżania i są oświetlone. W ośrodku są bezpłatne parkingi, wypożyczalnie sprzętu i szkółki narciarskie. Karnet dzienny kosztuje 89 lub 83 zł.

Kamienica to drugi, o wiele mniejszy ośrodek narciarski w gminie Stronie Śląskie. Do dyspozycji narciarzy są tutaj cztery wyciągi i trasy o łącznej długości 1,5 km (najdłuższa ma niespełna pół kilometra). Na terenie stacji jest karczma, a w pobliżu hotele i pensjonaty. Ceny nie są wygórowane: karnet na siedem godzin kosztuje 58 lub 53 zł.

Narty w Czechach - CZYTAJ NA NASTĘPNEJ STRONIE

Położonym najbliżej granicy czeskim kurortem jest Harrachov. Na narciarzy czeka tam nieco ponad 7 km tras i cztery wyciągi. Na narty najlepiej przyjechać tu wcześnie rano, bo wówczas uniknie się tłoku. Ośmiogodzinny karnet kosztuje 590 koron (ok. 89 zł). Juniorzy/seniorzy - 540 koron (ok. 81 zł), dzieci - 390 koron (ok. 59 zł). Najważniejszym ośrodkiem sportów zimowych w Czechach jest Spindlerowy Młyn. Wytyczono tam 25 km nartostrad i zbudowano 17 wyciągów, w tym 4 kolejki krzesełkowe. W sumie urządzenia wyciągowe w dwóch kompleksach narciarskich - Svaty Petr i Medvedin - mogą przewieźć 18 tysięcy osób na godzinę.

Całodzienne karnety w okresie świątecznym i noworocznym kosztują 850 koron (ok. 128 zł). Juniorzy/seniorzy - 680 koron (ok. 102 zł), dzieci- 580 koron (ok. 87 zł). Spindleruvy Mlyn, który ma jedynie 1300 stałych mieszkańców, oferuje przyjezdnym 10 tysięcy miejsc noclegowych. Rocznie odwiedza go milion turystów. Jedna piąta to Polacy. Miasteczko jest bardzo ładne. Jego architektura przypomina alpejskie wioski. Minusem jest trudny dojazd z Polski. Od granicy dzieli go 70 km.
Miasto ma bogatą ofertę spędzania czasu po nartach.Poza zabawami wodnymi w aquaparkach, można także pograć w tenisa (kilka krytych kortów), w squasha albo w kręgle.

Godny odwiedzenia jest Pec pod Snezkou. Znajdziemy tam 11 wyciągów, w tym 4-osobową nowoczesną kanapę i 11 nartostrad o łącznej długości ponad 10 km. Trasa zjazdowa Javor jest najdłuższym oświetlonym stokiem w Republice Czeskiej. Dla fanów snowboardingu przygotowano snowpark. Całodzienne karnety kosztują 620 koron (ok. 93 zł). Juniorzy/seniorzy - 530 koron (ok. 80 zł), dzieci - 430 koron (ok. 65 zł). Karnety są ważne także w stacjach: Cerna Hora - Janske Lazne, Cerny Dul, Velka Upa, Svoboda n. Upou. Minusem miejscowości jest kłopot ze znalezieniem miejsca do parkowania w pobliżu stacji narciarskiej. Parking obok wyciągów jest wprawdzie bezpłatny, ale często zapełniony.

W Pecu uruchomiono już pierwszą sekcję nowej kolei gondolowej na zboczach Śnieżki. Na razie wwozi ona pasażerów na szczyt Ruzohorky. Drugi odcinek kolei na szczyt Śnieżki zostanie uruchomiony w styczniu, nie zdołano bowiem zakończyć przeglądów technicznych. Gondola na zboczach Śnieżki zastąpiła wysłużoną kolej krzesełkową. Miasto Pec pod Śnieżką wydało na nią ponad 300 mln koron. Bilet w obie strony kosztuje 390 koron (ok. 58 zł), a w jedną 210 koron (ok. 32 zł).

Janske Lazne to uzdrowisko oraz ośrodek sportów zimowych w pobliżu Trutnova. Najlepiej z Jeleniej Góry dojechać tam przez przejście graniczne na przełęczy Okraj. Tereny do uprawiania narciarstwa zjazdowego znajdują się na południowych i południowo-wschodnich stokach Cerne i sąsiadującej Svetlej Hory. Na narciarzy czeka tam kabinowa kolej linowa o długości 2300 metrów oraz 14 innych wyciągów. Najdłuższa trasa zjazdowa - Cernohorska - ma 3 km. Ceny karnetów narciarskich tak jak w Pecu.

Ośrodek sportów zimowych Jested koło Liberca Polacy odwiedzają rzadziej. Wśród Czechów jest on bardzo popularny, przede wszystkim ze względu na dogodne połączenie z Pragą. Od polsko-czeskiej granicy do Liberca jest około 70 kilometrów. Jested oferuje prawie 9 km nartostrad oraz 6 wyciągów. Sporą atrakcją dla turystów jest również kolej gondolowa na szczyt góry Jested. Całodzienne karnety kosztują 590 koron (ok. 89 zł). Juniorzy/seniorzy - 500 koron (ok. 75 zł), dzieci - 320 koron (ok. 48 zł). Do przyjazdu na Jested zachęca także bogata oferta kulturalna i sportowa ponad 100-tysięcznego Liberca, który jest jednym z większych czeskich miast.

Skiareal Horni Domky w Ro-kytnicach nad Jizerou to 22 trasy zjazdowe o łącznej długości ponad 16 km. Miejscowość ta słynie z najdłuższego w Czechach wyciągu krzesełkowego (2197 m). Wwozi on narciarzy na szczyt Łysej Góry, na wysokość 1315 m. Samochód można zostawić na trzech bezpłatnych parkingach, ten najwyżej położony jest płatny. Całodzienne karnety kosztują 620 koron (ok. 93 zł). Juniorzy/seniorzy - 560 koron (ok. 84 zł), dzieci - 400 koron (ok. 60 zł).

Miniporadnik dla jadących do Czech - CZYTAJ NA KOLEJNEJ STRONIE

Przed narciarskim wyjazdem należy się bezwzględnie ubezpieczyć na wypadek kontuzji narciarskich. Horska Sluzba (odpowiednik naszego GOPR) wszystkim, którzy korzystają z jej pomocy, wystawia rachunek. Jeśli w akcji został użyty śmigłowiec, trzeba będzie zapłacić kilkadziesiąt tysięcy złotych. Nieubezpieczeni zapłacą to z własnej kieszeni.

Przedmiotem szczególnej troski policji drogowej w Czechach jest pilnowanie zachowywania dozwolonych prędkości. - Fotoradar na ograniczeniu do 50 km/h będzie ustawiony na przekroczenia prędkości nawet o 1 km - opowiada nam Helena Jankowska, tłumaczka języka czeskiego, która często podróżuje po kraju naszych sąsiadów.

Do czeskich kurortów narciarskich nie można jechać autem na letnich oponach. W górach spotkamy bowiem nieznany w Polsce znak - okrągłą, niebieską tablicę z symbolem auta i płatka śniegu. To nakaz jazdy na oponach zimowych. Za złamanie nakazu grozi mandat 2,5 tys. koron, czyli ok. 376 zł. Kierowca naraża się też na dodatkowe koszty związane z transportem samochodu na lawecie poza strefę obowiązkowej jazdy na oponach zimowych.

Przed wyjazdem trzeba też sprawdzić stan opon. Polskie przepisy dopuszczają do jazdy opony z bieżnikiem o głębokości 1,6 mm. W Czechach taka opona nadaje się jedynie do wyrzucenia. - Samochody o masie do 3,5 tony muszą mieć bieżnik o głębokości co najmniej 4 milimetrów na wszystkich kołach - tłumaczy Udo Ertner z policji w czeskim Trutnovie.

Powinniśmy uważać w czeskich restauracjach, bo zdarzają się tam oszustwa. Obsługa dopisuje do rachunku pozycje, których nie zamawialiśmy. Przy płaceniu rachunku trzeba pamiętać o napiwku. - Transakcję kończy słowo "dziękuję". Jeśli np. damy kelnerowi 500 koron i powiemy "dziękuję", uzna on, że reszta jest napiwkiem, nawet jeśli suma na rachunku jest dużo niższa - mówi Helena Jankowska.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Janusz
Karpacz w sezonie jest bardzo zatłoczony i dość ciężko się jeździ. W sumie jak wszędzie podczas ferii ;) W tym roku wybieram się z przyjaciółmi do Livigno po raz pierwszy. Mam nadzieje, że wyjazd wypali. Jak na razie przeglądamy pierwsze oferty apartamentów na jafisport itp. Ceny niestety potrafią zwalić z nóg ;)
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie