Gdy nam się dobiorą do kasy, skrzyknę kilkunastu dziadków i ruszymy na barykady

Andrzej Górny
Po meczu przegranym przez naszych piłkarzy ze Słowacją (0:2), trener Nawałka sporo mówił. Zanotowałem fragment: - Zawodnicy muszą osiągnąć najgłębsze pokłady determinacji!

Determinację naszych dostrzegłem w tym przegranym meczu, jak i w bezbramkowym z Irlandią. Chłopaki momentami stawali na głowach. Ale czy trzecioligowcowi sama determinacja wystarczy do rywalizacji z zawodnikiem ekstraklasy? Potrzebne są jeszcze umiejętności. A tu słabo. Sama klasa Lewandowskiego i Błaszczykowskiego, nawet jeśli mają do pomocy ze dwóch czy trzech zdolnych, nie wystarczy. Włos mi się jeżył, gdy nasi nie mogli trafić w piłkę, nie umieli dokładnie podać, byli zbyt mało zwrotni i za wolni. Na strzelenie bramki nie możemy się doczekać już od kilkuset reprezentacyjnych minut. Cóż, może trener przez rok ich jakoś poustawia.

Te męki jakoś mi się skojarzyły wczoraj z dokonaniami premiera Tuska w dziedzinie rekonstrukcji rządu. Najbardziej mi żal zdymisjonowanej ministry Muchy, nie, żebym przesadnie oceniał jej dorobek, tylko ze względu na tę większą ilość osobistej, jakby pisarz Wiech powiedział, urody. Największą niespodzianką było, jak wywnioskowałem z komentarzy, zastąpienie Rostowskiego na stanowisku ministra finansów przez 38-letniego bankowca Mateusza Szczurka. Czy nie za młody, czy sobie poradzi,skoro nie jest politykiem?

Obejrzałem fragment wystąpienia jakiegoś pana, który prorokował, iż śladem innych państw i Polska będzie musiała obciąć emerytury swoich obywateli. Nie tylko tych, którzy na nie czekają, ale i takich, którym ZUS już zaklepał i wypłaca. Znawca przekonywał, że emerytom dzieje się świetnie i mogą (muszą?) się poświęcić dla kraju. Nie wiem, skąd ów człowiek czerpie wiedzę o dobrobycie emerytów - może obraca się wśród samych byłych ministrów, prezesów i generałów? Znam wiele starszych osób, zmuszonych przeżyć za 1200-1500 zł miesięcznie. Czy im też się będzie ów "dochód" obcinać?

Ciekaw jestem opinii min. Szczurka ten temat. Bo prawdę mówiąc, z nowymi ministrami jak z nowymi piłkarzami w zespole; zanim nie pograją, trudno wróżyć przebieg ich karier. Były minister transportu Sławomir Nowak kiedyś zapowiadał się świetnie i był ulubieńcem premiera, a wpadł jak małoletni krętacz. Zegarek, który go skompromitował, rzekomo wart 20 tysięcy, okazał się podobno podróbą za 600 zł.

Rostowski chwalił swego następcę. Siebie także, bo ponoć bezpiecznie przeprowadził Polskę przez kryzys, kraj nasz rośnie w siłę, a ludzie żyją dostatniej (skąd my to znamy? Tak, to słowa Gierka). Jednak opozycja uważa ojczyznę za "Titanica" na moment przed katastrofą, a Rostowskiego za szczura, który ucieka z tonącego okrętu.

Jako szczęśliwy emeryt spokojnie czekam. Dopiero gdy nam się dobiorą do kasy, skrzyknę kilku dziadków i ruszymy na barykady. Ale nie będziemy działać jak hałastra z wiersza dawnego poety, nadesłanego przez panią Joannę z Jeleniej Góry, której bardzo dziękuję.

Przez ulice miasta szła hałastra/ Wznosząc okrzyk "Per aspera ad astra"./ Co to znaczy - spytałem tę przebrzydłą hordę./ Nie wiemy - oni na to - lecz chcemy bić w mordę!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie