Gala festiwalu filmowego w Gdyni. Nieobecny Paweł Pawlikowski, żartujący Wojciech Smarzowski [wideo]

Ryszarda Wojciechowska
Gala Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni 2018 Przemyslaw Swiderski
„Zimna wojna” triumfowała. Ale to “Kler” wywoływał najgorętsze wojny gdyńskiego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych 2018.

43 Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni za nami. Jego ostatnim akordem była sobotnia gala rozdania nagród. Czerwony dywan, który rozwinięto przez Teatrem Muzycznym w Gdyni, sprowadzono z Belgii, a gości witała warta podchorążych Akademii Marynarki Wojennej.

Przewidywalna gala

Gospodarzami gali byli aktorzy: Małgorzata Kożuchowska i Marek Bukowski. Prowadzili ją przewidywalnie i tylko chwilami zabawnie. Jak wtedy, kiedy Bukowski, zapowiadając nagrodę za charakteryzację, wspomniał o Rafale Zawierusze, który zagra Romana Polańskiego u Tarantino.

- Jeszcze wczoraj nikt go nie znał, a dziś nienawidzą go wszyscy - mówił wśród śmiechu widowni.

Gala Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni 2018 Przemyslaw Swiderski

Laureaci też przewidywalnie dziękowali: rodzicom, małżonkom i czasami ekipie. Bywało jednak, że ktoś się od czasu do czasu wyłamał z tego stereotypu. Olgierd Łukaszewicz, odbierając nagrodę za drugoplanową rolę w filmie Janusza Kondratiuka „Jak pies z kotem”, mówił ze sceny: - My jak pies z kotem w tej naszej ojczyźnie. Kochajmy się jak bracia i rozpowszechniajmy tę miłość w Unii Europejskiej.

Jerzy Skolimowski, z Platynowymi Lwami w ręce, apelował ze sceny: Niech żyje wolność w polskim kinie.

Wojciech Smarzowski, odbierając Nagrodę Specjalną za „Kler”, żartował (co w jego wydaniu widzi się bardzo rzadko): - Myślałem, że może tym razem nagrodę wręczy mi prezes TVP.

To była aluzja do Jacka Kurskiego, który przed dwoma laty wręczał mu statuetkę za „Wołyń” w... foyer Teatru Muzycznego. Tę wypowiedź reżysera wycięto zresztą z retransmisji gali w TVP Kultura.

Gala Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni 2018 Przemyslaw Swiderski

Zwycięzca za granicą

„Kler” był najgorętszym filmem tego festiwalu. Mógł się podobać lub nie, ale nie sposób było o nim nie dyskutować. Jury specjalnie „Kleru” nagrodami nie rozpieściło, ale film otrzymał Nagrodę Publiczności festiwalu. Nie mylić ze Złotym Klakierem Radia Gdańsk, którego w tym roku nie przyznano.

Złote Lwy, co było niemal pewne od początku festiwalu, przyznano „Zimnej wojnie” Pawła Pawlikowskiego. Reżyser jednak statuetki nie odebrał. Był już za granicą. Na festiwalu też nie miał dla mediów zbyt wiele czasu. Ale honory domu „Zimnej wojny” pełnił Tomasz Kot, który w tym filmie zagrał fenomenalnie. W kuluarowych rozmowach nikt nie miał wątpliwości, że to „Zimna wojna” będzie polskim kandydatem w wyścigu do przyszłorocznego Oscara.

Srebrne Lwy przyznano „Kamerdynerowi”. To film, któremu na Pomorzu wyjątkowo sekundowano.

Grający w nim Adam Woronowicz otrzymał nagrodę za pierwszoplanową rolę męską. Po gali mówił, że kiedy wyczytano jego nazwisko, zdębiał.

- Miałem maleńki przeciek, że mogę być nagrodzony, ale myślałem, że w kategorii rola drugoplanowa. Kiedy usłyszałem, że dostał ją Olgierd Łukaszewicz, straciłem nadzieję. A teraz, na samą myśl, kto te Lwy odbierał przede mną, mam ciarki - mówił.

„Kamerdyner” otrzymał też nagrodę za muzykę (dla Antoniego Komasy-Łazarkiewicza) i za charakteryzację.

Jury dostrzegło również „Ułaskawienie” Jana Jakuba Kolskiego.

Reżyser został nagrodzony za scenariusz, a Grażyna Błęcka-Kolska za pierwszoplanową rolę kobiecą. Aktorka na scenie wzruszonym, łamiącym się głosem dedykowała nagrodę swojej córce Zuzi, która zginęła w wypadku samochodowym.

Długie obrady

Dużym zaskoczeniem, nawet dla samego laureata, była nagroda za reżyserię dla Adriana Panka. Jego „Wilkołak” wzbudzał skrajne emocje, od zachwytu po niezrozumienie.

Waldemar Krzystek, przewodniczący jury konkursu głównego, przyznał, że obrady nie były łatwe. Trwały dziewięć godzin. Ale jurorzy jednogłośnie stwierdzili, że najbliższa ideału była „Zimna wojna”. Krzystek nie zgadzał się z tym, że „Kler” został przez jury skrzywdzony. - Nagroda specjalna zawsze miała na tym festiwalu duże znaczenie - tłumaczył.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie