FutureNet Śląsk Wrocław jedzie dopiąć swego, a WKK Wrocław chce wrócić do gry

Rafał Hydzik
02.02.2019 wroclaw1 liga mezczyzn koszykowkafuturenet wroclaw ks ksiezak syntex lowiczn/z norbert kulonkoszykowka sportgazeta wroclawskapawel relikowski / polska press
02.02.2019 wroclaw1 liga mezczyzn koszykowkafuturenet wroclaw ks ksiezak syntex lowiczn/z norbert kulonkoszykowka sportgazeta wroclawskapawel relikowski / polska press Pawel Relikowski / Polska Press
Udostępnij:
W sobotę 13 kwietnia obaj wrocławscy pierwszoligowcy będą kontynuować swój udział w fazie play-off I ligi. W bardziej komfortowej sytuacji jest FutureNet Śląsk Wrocław, ale też nie można jeszcze skreślać WKK Wrocław.

FutureNet Śląsk Wrocław zakończył rundę zasadniczą na pierwszej lokacie, toteż trafił do pary z Górnikiem Trans.eu Wałbrzych. Podopieczni Radosława Hyżego nie mieli jednak większych problemów, by w pierwszych dwóch spotkaniach, grając na własnym parkiecie, zwyciężyć w derbach. 94:72, 94:85 – Choć Górnik miał swoje przebłyski, to wrocławianie w obu spotkaniach wyraźnie górowali nad przeciwnikiem. Nie inaczej, wedle oczekiwań, ma wyglądać trzecie i potencjalnie ostatnie spotkanie tej rywalizacji.

Tym razem mecz stoczy się na hali Aqua-Zdroju w Wałbrzychu. Prestiż i tło historyczne tych derbów z pewnością będą sprzyjać wypełnieniu tego obiektu. Trzeba jednak pamiętać, że wszystkie porażki WKS-u w fazie zasadniczej (siedem klęsk w 30 meczach) to wynik właśnie gier na wyjeździe. Choć faworyt jest oczywisty, atut własnej hali może się okazać asem w rękawie wałbrzyszan.

Trzeci mecz rywalizacji odbędzie się w sobotę 13 kwietnia o godz. 17. Gdyby Górnik Trans.eu wygrał, to kolejny mecz drużyny rozegrają w niedzielę, 14 kwietnia także w hali wałbrzyskiego Aqua-Zdroju.

W drugim ćwierćfinałowym spotkaniu z udziałem wrocławian swoje zmagania prowadzi WKK z STK Czarnymi Słupsk. W pierwszym dniu fazy play-off w Słupsku goście rzutem na taśmę zwyciężyli 92:90, sprawiając niespodziankę. W kolejnym musieli natomiast uznać wyższość gospodarzy, którzy zwyciężyli wynikiem 71:77.

- Pierwszy mecz w Słupsku to jeden z najlepszych naszych meczów w tym sezonie, w ogóle graliśmy na niesamowitej energii – mówi trener WKK, Tomasz Niedbalski. - Faza play-off rządzi się swoimi prawami i każdy mecz to osobna historia. Wierzę, że jeśli w swojej hali zagramy z takim entuzjazmem jak w pierwszych dwóch meczach to... lepiej nie mówić – dodał.

Lepiej nie mówić, ale WKK jest na skraju sprawienia niemałej niespodzianki. Choć niełatwo wytypować faworyta, to jednak słupszczanie byli wyżej rozstawieni po zakończeniu rundy zasadniczej. W ostatnich czterech spotkaniach między tymi dwiema drużynami bilans plasuje się na poziomie 3:1. W meczu z listopada ubiegłego roku padła ostatnia do tej pory „setka” w wykonaniu WKK, kiedy to wrocławianie zwyciężyli 100:76. A atut własnej hali? Cóż, na pewno nie będzie przeszkodą.

Trzeci mecz rywalizacji odbędzie się w sobotę 13 kwietnia o godz. 16. Niezależnie od wyniku, w niedzielę kibiców czeka rewanż o 14:30. Oba mecze zostaną rozegrane w WKK Sport Center.

Australian Open nie dla Djokovicia, jakie szanse mają Polacy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie