Futbol amerykański: Devils Wrocław mistrzami (ZDJĘCIA)

Paweł Witkowski, PLFA
W rozegranym w sobotę 24 lipca we Wrocławiu V Finale Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego zespół Devils Wrocław pokonał The Crew Wrocław 26:21. Tym samym Diabły zdobyły swój pierwszy tytuł mistrzów PLFA.

Mistrzami Polski w futbolu amerykańskim zostali Devils Wrocław. Drużyna, która jeszcze w zeszłym roku dopiero dzięki wygranej w barażach utrzymała się w lidze.

Diabły nie miały na siebie mocnych, sezon zakończyły z bilansem meczów 10-0. W finale ograły inną wrocławską ekipę - The Crew 26:21. To druga tegoroczna wygrana Devilsów w derbach, w rundzie zasadniczej było 31:24 po dogrywce.

Dla Załogi nie była to zwykła porażka. W zeszłym roku wrocławianie też polegli w finale. Z AZS-em Silesia Miners (7:18), którego ograli 18:0 dwa lata wcześniej, zdobywając swój jedyny tytuł mistrzowski. Ponadto zawodnicy byli pewni wygranej do tego stopnia, że zorganizowali zuchwałą akcję "The Aki guarantee", dzięki której kibice z biletem VIP mogli liczyć na zwrot pieniędzy za wejściówkę w przypadku porażki The Crew. Biletów jednak nie było wiele (kilkanaście), więc refundacja nie nadszarpnie znacznie finansów klubu.

- Nasi rywale dobrze odrobili lekcję w przerwie, gdy rozpracowali naszą formację ofensywną - mówi Jakub Głogowski, rzecznik prasowy oraz tylny obrońca The Crew. Ok. 1000 widzów zebranych na stadionie Oławka obejrzało... bardzo dobry mecz. Mecz, który wyznaczył nowe standardy w polskim futbolu amerykańskim. Nie tylko pod względem sportowym, ale i organizacyjnym - dodaje Głogowski.

5. finał Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego

Początek meczu finałowego należał do drużyny The Crew, która swoją pierwszą serię ofensywną zakończyła zdobyciem przyłożenia. Odpowiedź Diabłów była jednak bardzo szybka. W zainkasowaniu punktów Diabłom wydatnie pomogli zawodnicy Załogi, którzy wykonali ryzykowną próbę odzyskania piłki po wykopie. Lider tabeli rozpoczął swoją serię ofensywną na dwudziestym jardzie od pola punktowego rywali. Po kilku akcjach na tablicy widniał już remis.

Swoje kolejne dwie serie ofensywne The Crew także zakończyli przyłożeniami, co pozwoliło im w drugiej kwarcie wyjść na prowadzenie 21:7. Jak się miało okazać później punkty w wykonaniu Jakuba Płaczka były ostatnimi dla Załogi w tym meczu.

Jeszcze przed przerwą Diabły zdobyły dziesięć punktów po kopnięciu z pola Krzysztofa Wisa i efektownym przyłożeniu Grzegorza Mazura. Dzięki tym akcjom prowadzenie Załogi zostało zniwelowane do czterech punktów.

W całym meczu formacja obronna The Crew skutecznie uprzykrzała życie rozgrywającemu Devils - Krzysztofowi Wydrowskiemu i sporadycznie grającemu na pozycji quarterbacka Danielowi Delahoussay'owi. Gracze ci byli powalani w tym meczu aż pięciokrotnie. We wszystkich spotkaniach sezonu zasadniczego quarterback Diabłów był przewrócony przed linią wznowienia akcji tylko dwa razy.

Ozdobą meczu była akcja powrotna po otwierającym drugą połowie wykopie. Daniel Delahoussaye złapał piłkę na dziesiątym jardzie i po serii znakomitych zwodów popędził w pole punktowe rywali. 90-jardowa akcja powrotna Amerykanina pozwoliła Diabłom wyjść na prowadzenie po raz pierwszy w sobotnim finale.

Gdy w końcówce czwartej kwarty Devils wykonali kolejne skuteczne kopnięcie z pola podwyższając swoje prowadzenie do 26:21 stało się jasne, że mecz nie zakończy się, jak rozegrane miesiąc wcześniej spotkanie derbowe, dogrywką.

Gdy do zakończenia meczu pozostawały 42 sekundy na boisku po raz ostatni pojawiła się formacja ofensywna The Crew. Do upragnionego pola punktowego Załoga miała aż 69 jardów. Po pięciu biegach i zdobyciu pierwszej próby Mark Philmore wykonał podanie do przodu. Piłkę przechwycił jednak Charles Osgood i stało się jasne, że Devils zdobędą swój pierwszy tytuł mistrzowski a przy tym zaliczą perfekcyjny sezon z kompletem dziewięciu zwycięstw.

- Jeszcze do mnie to nie dociera. Z drużyny która walczyła w zeszłym roku o utrzymanie w pierwszej ligi staliśmy się mistrzem Polski. Naszym celem na ten sezon było awansowanie do półfinału. Występ w najważniejszym meczu roku wziąłbym wtedy w ciemno. Jestem po prostu zachwycony - powiedział po meczu Artur Guzik, prezes Devils Wrocław.

- Nasi rywale dobrze odrobili lekcję w przerwie gdy rozpracowali naszą formację ofensywną. W drugiej połowie nasze akcje biegowe przestały funkcjonować, a do tego zabrakło skutecznych podań górą. Dlatego Devils zatrzymali nas z zerowym dorobkiem w tej części gry i zdobyli mistrzostwo. Ale najważniejsze jest to, że puchar trafił do Wrocławia, który staje się centrum futbolowej Polski - powiedział po meczu Jakub Głogowski, rzecznik prasowy The Crew Wrocław.

- Ten sezon i piąty finał udowodnił, że futbol amerykański staje się ważną dyscypliną sportu w naszym kraju. Głównym zadaniem na przyszłość jest wprowadzenie kolejnych inwestorów do klubów oraz walka o dostęp do jak najlepszych stadionów - powiedział po meczu Jędrzej Stęszewski, prezes PLFA.

Za najbardziej wartościowego zawodnika finału (MVP) uznano skrzydłowego Devils Wrocław Dawida Tarczyńskiego, który złapał sześć podań zdobywając 110 jardów. Nagrodę dla MVP finału ufundowała firma Under Armour. Fundatorem nagród dla publiczności była firma Tarczyński.

Sędzią głównym sobotnich zawodów był doświadczony arbiter niemiecki Marcel Tschurer, który został zaproszony przez Wydział Sędziowski Stowarzyszenia Polski Związek Futbolu Amerykańskiego do prowadzenia V Finału PLFA.

Mecz finałowy obejrzało 1200 widzów. Do gorącego dopingu entuzjastycznych kibiców zachęcały tancerki obu drużyn - Devilettes i Sista Crew.

Devils Wrocław - The Crew Wrocław 26:21 (7:14, 10:7, 6:0, 3:0)

I kwarta

0:7 przyłożenie Marka Philmore'a po 4-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)

7:7 przyłożenie Krzysztofa Wydrowskiego po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)

7:14 przyłożenie Telley'ego Chelley'a po 30-jardowej akcji po podaniu Marka Philmore'a (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)

II kwarta

7:21 przyłożenie Jakuba Płaczka po 3-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)

10:21 skuteczne kopnięcie z pola z 24 jardów w wykonaniu Krzysztofa Wisa

17:21 przyłożenie Grzegorza Mazura po 27-jardowej akcji po podaniu Krzysztofa Wydrowskiego (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)

III kwarta

23:21 przyłożenie Daniela Delahoussaye'a po 90-jardowej akcji powrotnej po wykopie The Crew

IV kwarta

26:21 skuteczne kopnięcie z pola z 24 jardów w wykonaniu Krzysztofa Wisa

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

j
jo

Janusz - odpowiedź jest p[rosta - koszykówkę :D

D
Devils

tak Januszku, idź oglądaj sobie swoją śmieszną piłeczkę i twoich śmiesznych piłkarzyków i nie waż się komentować sportu na który mentalnie nie jesteś gotowy - nie byłbyś w stanie ogarnąć nawet części zasad obowiązujących w footballu !!! Święta prawda Redksin, nic dodać nic ująć.

s
stefan

Tylko speedway !
A the Crew są śmieszni :P

R
Redskin

Przynajmniej coś się dzieje - czy jest głupszy sport od tego, w którym przez
90 minut nie pada bramka a jeżeli to z bzdurnego spalonego albo wskutek wydumanego karnego. nie znam bardziej idiotycznego sportu od pilki nożnej - chyba tylko w łyzwiarstwie figurowym sędziowie maja wiecej do powiedzenia. Co do skórokoposzmaciarzy - ostatni mundial pokazał ich 'klasę" - 15 lat treningu i strzały na wysokość czteropietrowej kamienicy - żenujący sport na szmaciarskim poziomie.

J
JANUSZ

JAKIE GŁUPIE DYSCYPLINY BĘDZIEMY OGLĄDAĆ JESZCZE Z AMERYKI ??????????

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3