Fundacja Alzheimerowska - stop otępieniu!

Fundacja Alzheimerowska (fundalzh@ak.am.wroc.pl)
Archiwum Fundacji
W Polsce żyje obecnie osiem i pół miliona ludzi w wieku powyżej 60 lat. To zarazem dzięki postępom medycyny tendencja wzrastająca.

Od co najmniej 10 lat problem rosnącej liczby osób w wieku starczym - przy niepokojącym pogłębiającym zjawisku spadku liczby urodzin - owocuje zwiększeniem uwagi zarówno władz, jak i opinii społecznej na to zjawisko. Starość to okres szczególnie podatny na choroby, wśród których najbardziej dotkliwe i przynoszące wyjątkowo dużą liczbę negatywnych skutków są choroby otępienne z chorobą Alzheimera włącznie - szczególnie przykrą, bo zaburzającą procesy myślenia, pamięci i innych funkcji poznawczych.

W końcowym procesie choroby wymaga niemal całodobowej opieki nad chorym, sprawowanej w głównej mierze przez starzejącego się współmałżonka lub innych członków rodziny oraz coraz większych nakładów finansowych na opiekę. Choroba Alzheimera to jest zarazem dolegliwość postępująca i nieuleczalna. Wiele badań naukowych poświęconych jest na poszukiwaniu skutecznych sposobów wczesnej diagnostyki i leczenia.

Odkrywcą tej choroby stał się światowej sławy uczony Alois Alzheimer, który w sześć lat po swoim odkryciu - w roku 1912 - powołany został na stanowisko profesora zwyczajnego i dyrektora Katedry Psychiatrii i Chorób Nerwowych Śląskiego Uniwersytetu we Wrocławiu przy ulicy Bujwida, którą to funkcję pełnił do końca życia. W miejscu, gdzie pracował, odsłonięta jest pamiątkowa tablica.

Ocenia się, że w Polsce chorych na Alzheimera jest około 250 tys., a gwałtownie rosnąca ich liczba w krajach wysoko uprzemysłowionych i zaawansowanych cywilizacyjnie zapowiada i u nas poważny wzrost zachorowania. Prognozy demograficzne nie są również korzystne dla naszego kraju. Przewiduje się, że do roku 2050 chorobą Alzheimera dotkniętych będzie około 1 miliona osób, czyli jeden chory na 38 mieszkańców naszego kraju.

Biorąc pod uwagę zjawisko starzenia się społeczeństwa, dotkliwość skutków tej choroby i konieczność wzmożenia badań nad ich łagodzeniem czy stopniowym usuwaniem, nawiązując do zobowiązującej nas tradycji naukowej postaci profesora Alzheimera, w listopadzie 2002 roku z inicjatywy ówczesnego rektora Akademii Medycznej we Wrocławiu (dziś Uniwersytetu Medycznego) prof. dra hab. Leszka Paradowskiego powstała we Wrocławiu Fundacja Alzheimerowska. Wśród członków Konwentu Fundatorów znaleźli się m.in. mgr Jan Chaładaj, dr Antoni Gucwiński, prof. dr hab. Jan Miodek, mgr Tadeusz Mróz, mgr Ryszard Plichta. Członkowie Konwentu oraz Zarząd Fundacji wybierany co cztery lata, pracują społecznie.

Fundacja obejmuje swoją działalnością cały Dolny Śląsk. Zajmuje się przede wszystkim wspieraniem badań naukowych, problemów związanych z diagnostyką oraz leczeniem zespołów otępiennych, ze szczególnym uwzględnieniem choroby Alzheimera. Na licznych sesjach, spotkaniach o charakterze popularnonaukowym, przez środki masowego przekazu, staramy się zapoznawać dolnośląską społeczność z objawami tej choroby, sposobami leczenia oraz opieki nad chorymi. Fundacja zajmuje się także organizowaniem cyklicznych spotkań z opiekunami na terenie całego Dolnego Śląska, na których przedstawiane są problemy związane ze sposobami leczenia, odżywiania i rehabilitacji chorych. Rozwiązywane są również problemy prawne związane z postępującym procesem otępiennym. Opiekunowie mogą również liczyć na wsparcie psychologiczne.

Nasza Fundacja była inicjatorem powołania pierwszego w Polsce Ośrodka Badawczo-Naukowo-Dydaktycznego w Ścinawie, zwanego Ośrodkiem Alzheimerowskim, który powstał w roku 2007 uzyskując wsparcie finansowe Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz Unii Europejskiej. Wspomagany przez Fundację, dysponuje 80 łóżkami. Od początku działalności hospitalizowano w nim 5280 chorych. Specjalistyczną opiekę nad chorymi zapewniają lekarze psychiatrzy, neurolodzy, psycholodzy, rehabilitanci oraz wykwalifikowany personel pielęgniarski. Dotychczasowa działalność jest finansowana z niewielkich środków NFZ. Nadzór naukowy pełnią kontynuatorzy tradycji Aloisa Alzheimera - profesorowie neurolodzy i psychiatrzy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Od 2014 r. Fundacja uruchomiła program pomocy chorym, polegający na całkowitej lub częściowej odpłatności za leki stosowane w leczeniu choroby Alzheimera.

Szczegółowe informacje o warunkach udzielenia pomocy można uzyskać na stronie internetowej www.info.am.wroc.pl/alzheimer oraz pod telefonem 71/7841585.

Działając w duchu przesłania poety, prosimy o wspomaganie naszych poczynań. Nasza Fundacja jest Organizacją Pożytku Publicznego. Na realizację jej celów statutowych mogą Państwo przy wypełnianiu PIT-u przekazać 1% podatku, wpisując nasz KRS 000014 69 40.

W imieniu Fundacji: Mieczysław Inglot, Jan Konarski, Jan Miodek

Ośrodek Alzheimerowski w Ścinawie
Ośrodek Alzheimerowski w Ścinawie funkcjonujący od 1 października 2007 roku jest jedyną w Polsce i drugą w Europie placówką, realizującą leczenie i zadania naukowo-dydaktyczne. Celem Ośrodka jest także sprawowanie kompleksowej opieki lekarskiej, psychologicznej i rehabilitacyjnej przez lekarzy specjalistów z zakresu neurologii, psychiatrii oraz wysoko wykwalifikowanego personelu pielęgniarskiego.

Ośrodek Alzheimerowski w Ścinawie dysponuje 80 łóżkami w pokojach jedno-, dwu- i trzyosobowych, gabinetami lekarskimi oraz salami do rehabilitacji. Hospitalizowano dotychczas ponad 4500 pacjentów z kraju i z zagranicy oraz udzielono porady w poradni przeszło 20 tysiącom chorych. Działalność Ośrodka pozwala złagodzić oraz spowolnić objawy dotychczas nieuleczalnej choroby oraz umożliwia chorym jak najdłuższe czerpanie radości z życia i wspólnych chwil spędzonych w gronie najbliższych.

Nasz telefon: 76 849 16 65, 76 849 16 00 lub adres mejlowy: dyrektor@osrodek-alzheimer.pl
Odpiszemy, przedzwonimy i udzielimy odpowiedzi na każdy temat. Michał Hajtko, prezes Zarządu

Prawne aspekty choroby Alzheimera

Pełnomocnictwo
Po zaobserwowaniu pierwszych objawów choroby należy zadbać o uzyskanie od osoby dotkniętej tą chorobą dokumentów, informacji i kontaktów niezbędnych do prowadzenia jej spraw, a także o ustanowienie przez nią pełnomocnictw notarialnych do reprezentowania. Ułatwi to prowadzenie spraw osoby chorej w sytuacji, gdy nie może się samodzielnie poruszać, lub odmawia opuszczenia mieszkania. Podkreślenia wymaga jednak, że kartki z podpisami in blanco są nielegalne i nie mogą być wypełnione przez inną osobę, niż ta, która podpis złożyła.

Proces ubezwłasnowolnienia

W przypadku, gdy stan chorego uniemożliwia mu kierowanie swym postępowaniem,małżonek, krewni w linii prostej, rodzeństwo oraz przedstawiciel ustawowy mogą złożyć wniosek o ubezwłasnowolnienie.Wniosek rozpatruje Sąd Okręgowy właściwy dla miejsca zameldowania chorego, a przy jego braku Sąd miejsca pobytu. Ubezwłasnowolnienie wywołuje skutki w sferze Prawa rodzinnego i opiekuńczego, osoba taka nie może zawrzeć małżeństwa, a w razie ubezwłasnowolnienia jednego z małżonków powstaje z mocy prawa ustrój rozdzielności majątkowej.
Opiekun ustawowy

Pieczę nad osobą ubezwłasnowolnioną i jej majątkiem sprawuje opiekun powołany przez Sąd Rodzinny i Opiekuńczy. Opiekunem zwykle są najbliżsi członkowie rodziny. Inne sytuacje są wyjątkowe. Opiekun powinien uzyskiwać zezwolenie Sądu we wszelkich ważniejszych sprawach, które dotyczą osoby lub majątku osoby ubezwłasnowolnionej. Opiekun powinien również zawrzeć umowę ubezpieczenia OC. Zapobiegnie to dotkliwym skutkom finansowym za szkody wyrządzone przez osoby w stanie niepoczytalności lub poczytalności ograniczonej, gdyż w miejsce odpowiedzialności takiej osoby wchodzi odpowiedzialność opiekuna.

Grażyna Hachoł, radca prawny FUNDACJI

Jak opiekować się chorym z chorobą Alzheimera

W pierwszej kolejności należy ustalić, kto będzie sprawować opiekę w miejscu zamieszkania chorego. Należy przejrzeć wszelkie dokumenty formalnoprawne dotyczące osoby chorej. Bezpiecznie jest skontaktować się z instytucjami państwowymi (banki itp.), przejrzeć rachunki, akty notarialne i postarać się o upoważnienia do reprezentowania chorego. Ważne dokumenty zabezpieczyć przed zniszczeniem lub zgubieniem.

Kolejnym krokiem jest przygotowanie mieszkania, w którym chory będzie się czuł bezpiecznie. Należy wydzielić własny pokój z jego ulubionymi rzeczami. Zadbać o odpowiednie oświetlenie, przyjazne kolory ścian, usunąć zbędne meble z trasy wędrówek. W zależności od rozwoju choroby dostosowywać potrzeby chorego indywidualnie. Kuchnia, łazienka to miejsca szczególnie niebezpieczne dla chorego z otępieniem. Zawory wodne, gazowe, kuchenki, junkersy trzeba zabezpieczyć przed możliwością uruchomienia. Ograniczyć dostęp do leków, środków higieny osobistej oraz środków czystości. Zabezpieczyć drzwi wejściowe. Pamiętamy o codziennych spacerach niezależnie od pogody. Kontrolujemy przyjmowanie pokarmów, płynów i leków. Dbamy o higienę osobistą i estetyczną.

We wczesnym okresie choroby angażujemy pacjenta do prac domowych tak, aby czuł się w dalszym ciągu członkiem rodziny. Uruchamiamy tzw. kotwice pamięciowe, np. albumy z rodzinnymi fotografiami, wspólnie spędzonymi wakacjami. Dyskretnie obserwujemy, przypominamy i nie zapominamy o godności osobistej, bo to wciąż ten sam bliski nam człowiek.
Ważne jest, aby opiekun znalazł czas na odpoczynek lub chwile relaksu, ponieważ sprawowanie opieki nad osobą chorą z otępieniem jest procesem ciągłym, a rozwijająca się choroba będzie stawiać przed nim każdego dnia nowe wyzwania.
Aneta Pękala, Ośrodek Alzheimerowski w Ścinawie

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wolne Miejsca

Specjalistyczne ośrodki opieki długoterminowej dla osób z chorobami otępiennymi.

Domy opieki chorych na Alzheimera. Opieka i pielęgnacja 24h, terapia, aktywizacja, indywidualne podejście. Profesjonalne ośrodki dla pensjonariuszy z nieuleczalną chorobą neurodegeneracyjną. Tel. 693 465 703 Wolne Miejsca www.opieka-justynadom.pl Wrocław - Dolny Śląsk.

M
Ministrant

zależy ile km od granic Wrocławia. Do 2 km od granic W-wia jeżdżą całkiem dobrze i nawet umieją parkować, a ponad 2 km już nie. Ale najgorsza masakra to DTR (nieumiejętność jazdy) oraz DOA i DOL (prostactwo)

a
ada

Dzwoniłam już w różne miejsca, ale to wcale nie jest proste. Procedura jest dość skomplikowana, a podstawowym problemem jest jednak brak transportu.

a
ada

Dziś powtórnie dzwoniłam do MOPS-u. Ceny DPS-ów to 3-3,5 tys. Tańszych nie ma.
Może nieprecyzyjnie się wyraziłam, ale część z opłat ZUS-owskich jest przeznaczona na leczenie. I ot o mi to chodziło. Ci ludzie są chorzy. I jako chorzy powinni mieć prawo do konstytucyjnej, bezpłatnej opieki zdrowotnej. A że w ich przypadku opieka zdrowotna oznacza nie tylko podawanie leków, diagnostykę i leczenie operacyjne, ale i rzeczywistą opiekę całodobową, to również powinni móc z tego korzystać.

.....

W naszym przypadku, rodzicami (tato onkologiczny, mama z otępieniem-na koniec leżąca przez ponad rok) zajęliśmy się wszyscy, rodzeństwo i duże dzieci. Jeżeli by nie chcieli, to chrzanić taką rodzinę... Co innego jeśli nie mogą, bo tak też bywało. Na szczęście mamy wspaniałych sąsiadów.

G
Gość

niedługo "władza" wprowadzi przymusową eutanazję osób po 67 roku życia.

a
ada

Za dzienny? We Wrocławiu? Będę wdzięczna za namiar. W poradni zostałam poinformowana, że istnieje opcja przyszpitalna - byłam, rozmawiałam. Jest opcja trzymiesięczna, trzeba dowieźć na 9 i odwieźć o 14. Nierealne.
Co do DPS-ów, to kiedyś wydawało mi się, że jest tak, jak napisałaś. Ale nie jest. A przynajmniej tak informują w MOPS-ie i takie, potwierdzone informacje mam od znajomych, którzy swoich bliskich mieli szczęście i pieniądze, by tam ulokować. Bo 70 % DPS-y , owszem, zabierają ze świadczeń ZUS-owskich, ale do kwoty za dany DPS rodzina musi dopłacić z własnej kieszeni. Nie mam. Musiałabym miesięcznie dopłacać ponad tysiąc złotych. Nie rosną ani na drzewach, ani na grządkach.
Zdrowy emeryt to zdrowy emeryt, chory przewlekle zdrowym nie jest. A wymagający stałej opieki - tym bardziej. Cukrzyk stałej opieki nie wymaga, ale chory na Alzheimera w którymś momencie już tak. Dla nich i dla innych podobnie chorych DPS-y powinny być traktowane jak hospicja. A zostają tylko ZOL-e, ale to tragedia.
Wielkie dzięki za internetową diagnozę depresji. Po prostu bomba! ;) Nie posiadam takowej. :P Więc nie diagnozuj innych. Zwłaszcza nie mając o nich ani o ich sytuacji zielonego pojęcia.
Ok, Ty się opiekujesz mamą, bo zakładam, że chcesz, masz warunki i możesz. Nie wszyscy mogą, nie wszyscy chcą i nie wszyscy mają warunki. Naprawdę są ludzie, którzy mają większe własne problemy na głowie, niż taki chory w rodzinie. I nie mogą wszystkiego pod niego przestawić.

J
Janek

A można zapisać do tej Fundacji cały sejm ??

t
też opiekunka

Dzienny dom opieki społecznej - maksymalna opłata 300 zł/miesięcznie (w tym śniadanie, obiad, podwieczorek i transport z domu do ddps i z powrotem) -osoby o niższych dochodach płacą mniej. Opieka zapewniona od godz. 7.00 do 17.30. Państwowe domy opieki - opłata uzależniona od dochodu pensjonariusza (maks. 70% dochodu). Fakt, na miejsce się czeka. Ceny, które podałaś dotyczą całkowicie prywatnych usług. I to dość drogich (wierz mi, są tańsze domy opieki a wcale nie gorsze) . Nie mogę zgodzić się z Tobą, że to, że ktoś płacił ZUS oznacza, że ma mieć opiekę za darmo. Z Zusu otrzymuje emeryturę lub rentę (wysokość tego świadczenia to zupełnie inna kwestia) i z tego ma się utrzymać. Zdrowym emerytom nikt nie finansuje posiłków, opłat za mieszkanie, media itp. Dlaczego w takim razie wymagasz aby Państwo finansowało wszystko tym chorym? Myślę, że zamiast mieć pretensje do całego świata - rozejrzyj się dookoła, poszukaj rozwiązań, popytaj w różnych odpowiednich instytucjach. Nie jesteś jedyna w takiej sytuacji a ludzie jakoś sobie radzą. Może - zamiast wylewać żale na forum - warto pójść na spotkanie opiekunów? Warto też udać się do psychologa i psychiatry. Twoja depresja i rozżalenie nikomu nie służy a dzieci uczą się od Ciebie jak postępować z chorymi, wymagającymi opieki rodzicami. Też jest mi ciężko, czasami bardzo - Mama już się nie komunikuje, nie korzysta z toalety, trzeba ją karmić, myć, przewijać, ubierać, prowadzić za rękę- jak roczne dziecko, bywa agresywna, marudna, płaczliwa. Z córki stałam się matką dla własnej matki. Ale czasem się uśmiechnie do mnie, przytuli i wie, że jestem dla niej kimś bliskim. A to mi dodaje sił. I - mimo wszystko - cieszę się, że jeszcze jest. Życzę Ci siły i wytrwałości.

a
ada

Za jakie pieniądze? Opiekunka 5 x w tygodniu po 5 godzin - 1800 zł. DPS - minimum 3500 miesięcznie. Masz tyle? Ja nie. I większość też nie ma.
Chorzy płacili ZUS i opiekę powinni mieć za darmo.

t
też opiekunka

Przecież mogą. Nikt im nie broni. Opieka nad takim chorym to tylko dobra wola opiekuna. Ja opiekuję się swoją matką (również pracuję zawodowo) i będę to robić dopóki to będzie możliwe. Moja rodzina (mąż, dzieci) są dla mnie wsparciem i pomocą. Mam wrażenie, że naszą rodzinę to wzmocniło. Ale nie wiem co będzie dalej. Nie wiem też, czy dałabym radę bez wsparcia najbliższych.

a
ada

Dlaczego opiekujący się chorymi nie mogą scedować takiej opieki na powołane w tym celu placówki? Dlaczego mają tracić własne zdrowie? Czy jeśli ktoś ma takiego chorego w rodzinie, to ma rzucić swoją rodzinę - męża, żonę, dzieci, pracę i na dobrą sprawę swoje życie, by niańczyć takiego chorego? Mowy nie ma! Dopóki jest sens, należy pomagać. Gdy stan się pogarsza, raczej trudno wymagać od innych, żeby rozwalili swoje życie w drzazgi, tylko po to, by zajmować się kimś, kto nie ma już żadnej szansy? Wybór - dzieci, współmałżonek lub chory - dla mnie jest prosty.

t
też opiekunka

Niestety, to jest choroba, która postępuje, ciągnie się latami a z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej. Najgorsze jest to, że najbardziej dotyka opiekunów. Spróbuj załatwić tacie dzienny dom pobytu - będziesz mogła spokojnie pracować wiedząc, że jest zaopiekowany. Niedługo ojciec nie będzie mógł już mieszkać sam. I pozostanie Ci albo całodobowy dom opieki albo zamieszkanie razem. A jeżeli cierpisz na depresję - w co wierzę - idź do lekarza psychiatry. Nie bój sie tego. Musisz mieć siły do opieki, bo niestety - lepiej nie będzie. Znam to z własnego doświadczenia. Opiekuję się Mamą już 9 rok. Bywa bardzo ciężko, ale mimo wszystko cieszę się, że jeszcze ze mną jest.

o
opiekunka

Opiekun powinien znaleźć czas dla siebie? Zawsze mnie to stwierdzenie bawi. Opiekuję się ojcem sama, pracuję zawodowo, po pracy jadę do niego, daję mu jeść, sprzątam, spędzam z nim czas. Jak tylko wyjdę to zaraz jest telefon od sąsiadów, że albo gdzieś wyszedł i nie może sobie poradzić z kluczami, albo się awanturuje... Kiedy ja mam znaleźć czas dla siebie ?! I co gorsze jak w tym czasie mam nie myśleć o tym, co się w danej chwili może stać złego w domu?! Mam zaawansowaną depresję, znikąd pomocy i prędzej ja trafię do szpitala albo psychiatryka niż ten koszmar się skończy. Sprawa w sądzie ciągnie się od ponad roku, rodzina ma gdzieś i jestem z tym zupełnie sama! Puknijcie się w głowę zanim zaczniecie pisać złote porady, że trzeba mieć własne życie i poświęcać czas na siebie i swoje pasje!!!

e
epileptyczka z Wrocławia

Epileptyków jest coraz więcej w Polsce i NIC nie powstaje, ciągła CISZA ;((
SZOK !!!!!!!!!!!!!

Dodaj ogłoszenie