Fortuna 1 Liga. Apklan Resovia przegrała z Miedzią Legnica w zaległym meczu 9. kolejki. Spotkanie „ustawiła" czerwona kartka w 20. minucie

Waldemar Mazgaj
Waldemar Mazgaj
Kluczowy moment meczu to czerwona kartka dla Aleksandra Komora.
Kluczowy moment meczu to czerwona kartka dla Aleksandra Komora. fot. Paweł Dubiel
Udostępnij:
Apklan Resovia przegrała 0:2 z Miedzią Legnica w zaległym meczu 9. kolejki Fortuna 1 Ligi. Goście mieli ułatwione zadanie, bo „pasiaki" od 20. minuty grały w osłabieniu po czerwonej kartce Aleksandra Komora.

Jak jedna decyzja sędziego potrafi odmienić mecz piłkarski pokazał właśnie ten mecz. Przez 20 minut to Resovia miała optyczną przewagę, dłużej utrzymywała się przy piłce i próbowała kreować sytuacje. Antonikowi jednak zbyt daleko uciekła piłka, uderzenie Mikulca zablokowali na róg obrońcy, a Wróbel w polu karnym zamiast strzelać „słabszą” prawą nogą niepotrzebnie szukał jeszcze kolegów.

Szukająca kontry ekipa z Legnicy miała w tym czasie nawet lepsze okazje (minimalnie niecelny strzał Lehaire i bomba Mijuskovicia), ale częściej próbowała długich podań.

Postanowiliśmy oddać pole Resovii w pierwszych minutach, żeby wyciągnąć jej wysokich, ale mniej zwrotnych obrońców do przodu zagrać piłki za plecy. Cieszę się, że nasz plan na ten mecz przyniósł skutek, zagraliśmy naprawdę dobry mecz

- mówił Wojciech Łobodziński, szkoleniowiec Miedzi, który na mecz do Rzeszowa „wyrwał" się na kilka godzin ze szkoły trenerów w Białej Podlaskiej, gdzie akurat odbywa się zjazd.

Właśnie po jednych z takich zagrań faulem na Makuchu ratował się Komor, a ponieważ był ostatnim obrońcą, arbiter po krótkim wahaniu sięgnął po „asa kier”. „Pasiaki” nie mogły się pogodzić z tą decyzją, prawie trzy minuty trwała analiza VAR, ale decyzji nie zmieniono.

- Niestety grając siedemdziesiąt minut w dziesięciu przeciwko takiej drużynie jak Miedź Legnica jest ciężko o korzystny rezultat. Ok, Alek Komor popełnił dzisiaj błąd, bo z tego wynikała ta czerwona kartka. Oczywiście nie ma nad nią co dyskutować, bo była słuszna - przyznawał Dawid Kroczek, trener Resovii.

Po czym dodawał: - Zespół dążył do wygrania meczu nawet przy niekorzystnym wyniku. Trzeba wciąć odpowiedzialność za tę porażkę, ale nie można spuścić głowy w dół i powiedzieć, że drużyna nie funkcjonowała.

Zdjęcia z meczu:

Zaraz po czerwonej kartce i centrze z wolnego ładnie główką uderzał Makuch, lecz zabrakło mu precyzji i przez 20 minut Resovia całkowicie zablokowała środkową strefę, nie dopuszczając gości pod swoje pole karne. Na dodatek w 42. minucie bliski gola był Wróbel, ale po pierwsze jego strzał obronił Lenarcik, po drugie napastnik Resovii był... na spalonym.

Goście obudzili się dopiero tuż przed przerwą; Makuch huknął z kąta nad bramką, a Stróżyński sprawdził refleks Pindrocha. W tej akcji arbiter sprawdzał jeszcze VAR, bo nie tylko z trybun wydawało się, że chwilę wcześniej faulowany był Zapolnik. I tym razem dodatkowi sędziowie nie zmieniali głównemu jego decyzji.

Plan taktyczny Resovii musiał się zmienić 7 minut po przerwie, gdy niepilnowany Lehaire półwolejem posłał piłkę do bramki po długim zagraniu w pole karne.

Teraz to osłabiona ekipa gospodarzy musiała szukać szansy na wyrównanie i w 53. minucie miał taką Twardowski, który wpadł z lewej strony w pole karne, ale jego strzał odbił na róg Lenarcik.

- Przygrywając 0:1 nie miało dla nas znaczenia czy przegramy dwa, trzy czy cztery. Dążyliśmy do remisu, bo taki był cel. Położyliśmy wszystkie siły i środki na to, ale nie udało nam się tego osiągnąć - podkreślał Kroczek.

Od tego momentu to Miedź miała przewagę, ale długo nie potrafiła tego zamienić na gola. Resovia od czasu do czasu szanse znalazła; najbliższy wyrównania był Wróbel w 71. minucie, ale z woleja uderzył niecelnie.

W 77. minucie było już w zasadzie po meczu; Tront z rogu posłał piłkę na 8. metr, gdzie najwyżej wyskoczył Aurtenetxe i skierował piłkę do bramki.

- Przygrywając 0:1 nie miało dla nas znaczenia czy przegramy dwa, trzy czy cztery. Dążyliśmy do remisu, bo taki był cel. Położyliśmy wszystkie siły i środki na to, ale nie udało nam się tego osiągnąć - podkreślał Dawid Kroczek.

„Pasiaki" ambitnie walczyły; na brawa zasłużył m.in. Strózik po minimalnie niecelnym uderzeniu zza pola karnego, a po główce Wróbla piłkę z linii bramkowej wybił Martinez.

Miedź kilka razy powinna pokarać odsłoniętego rywala, ale grała zbyt koronkowo, a na dodatek dobrze bronił Pindroch. Przyjezdni nie potrafili wykorzystać nawet kontry 3 na 1; Bruno Garcia posłał jednak piłkę prosto w bramkarza.

Miedzianka po tym zwycięstwie wskoczyła na drugie miejsce w tabeli Fortuna 1 ligi, premiowane bezpośrednim awansem do PKO Ekstraklasy. Strata do prowadzącego Widzewa Łódź wciąż jest jednak spora. W piątek ekipa Wojciecha Łobodzińskiego zagra w derbach z Chrobrym Głogów.

Natomiast w sobotę „pasiaki” grają kolejny mecz, wyjazdowy w Gdyni. Arka we wtorek zmieniła trenera; Ryszard Tarasiewicz zastąpił Dariusza Marca.

Kluczowy moment meczu to czerwona kartka dla Aleksandra Komora.

Fortuna 1 Liga. Apklan Resovia przegrała z Miedzią Legnica w...

Apklan Resovia - Miedź Legnica 0:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Lehaire 52, 0:2 Aurtenetxe 77-głową.

Apklan Resovia: Pindroch – Jaroch, Komor, Kubowicz, Mikulec – Pietraszkiewicz (56 Eizenchart), Soljić, Wasiluk (24 Podhorin), Mróz (56 Hilbrycht; 78 Strózik), Antonik (46 Twardowski) – Wróbel. Trener Dawid Kroczek.

Miedź: Lenarcik – Martinez, Mijusković, Aurtenetxe, Carolina – Stróżyński (56 Śliwa), Chuca (70 Matuszek), Tront, Lehaire (83 Bruno Garcia), Zapolnik (83 Bednarski) – Makuch. Trener Wojciech Łobodziński.

Sędziował: Szczech (Kobyłka).
Żółte kartki: Mikulec, Podhorin – Lehaire; czerwona kartka: Komor (20, faul taktyczny).
Widzów: 1178.


Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Materiał oryginalny: Fortuna 1 Liga. Apklan Resovia przegrała z Miedzią Legnica w zaległym meczu 9. kolejki. Spotkanie „ustawiła" czerwona kartka w 20. minucie - Nowiny

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Tak nieogarniętego sędziego to dawno nie widziałem w 1 lidze. Niech strajkują to na pewno im pomoże w z dobywaniu doświadczenia i obycia w lidze.
G
Gość
19 października, 21:49, Rze:

Redakcjo czy z Komorem czy bez resovia i tak by to przegrała brak taktyki brak rozegrania amatorszczyzna to do spadku się nadaje!

O widzę, że kolega nadaje się na trenera. Właśnie poszukujemy. Proszę o wysłanie CV na pewno jest bogate z taką wiedzą.

R
Rze
Redakcjo czy z Komorem czy bez resovia i tak by to przegrała brak taktyki brak rozegrania amatorszczyzna to do spadku się nadaje!
Dodaj ogłoszenie