Firmy z Dolnego Śląska umacniają pozycję naszego kraju na rynku producentów sprzętu AGD

Bożena Kończal
Bożena Kończal
AGD to  jeden z naszych najważniejszych produktów eksportowych po motoryzacji, żywności, meblach i wyrobach z tworzyw sztucznych.
AGD to jeden z naszych najważniejszych produktów eksportowych po motoryzacji, żywności, meblach i wyrobach z tworzyw sztucznych. Materiały prasowe
Udostępnij:
Polska jest czwartym największym eksporterem sprzętu AGD na świecie. Przed nami są tylko Chiny, Niemcy i Meksyk. Pandemia tego nie zmieniła, wręcz przeciwnie, wzmocniła naszą pozycję na rynku międzynarodowym, a także miała pozytywny wpływ na wzrost popytu na rynku lokalnym. W efekcie, jak szacują niektórzy analitycy rynku, niedługo możemy awansować na trzecią pozycję. A duża w tym zasługa firm AGD działających we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku...

Czy pamiętacie Franię? Frania - elektryczna pralka wirnikowa - popularna była w Polsce przed upowszechnieniem bębnowych pralek automatycznych. Powstawała w Zakładach Wyrobów Metalowych SHL w Kielcach. Jej pozycję podkopała w latach 80. XX wieku - nowocześniejsza technicznie bębnowa pralka automatyczna Polar. Lodówki, zamrażarki, pralki, kuchenki gazowe - marzenie każdej polskiej pani domu, które trzeba było zdobyć, wystając w tygodniowych czy miesięcznych kolejkach lub na nie zasłużyć - w zakładzie pracy zamiast premii otrzymywało się talon upoważniający do zakupu np. jednej pralki.

Wrocław był miastem o mocnej pozycji gospodarczej, między innymi dzięki zakładom produkującym wspomniany sprzęt AGD. Wichry zmian zmiotły stare firmy, a w ich miejscu pojawiły się nowe, bardzo często związane z branżą (zaplecze produkcyjne i wykształcone kadry).

W przypadku stolicy Dolnego Śląska zamiast Zakładów Metalowych Zakrzów - późniejszego Polaru - obecnie działa Whirlpool Wrocław. W latach 50. ubiegłego wieku w zakrzowskiej fabryce produkowano drobne detale metalowe - łańcuchy, wózki itp., później piecyki gazowe, motorowery (Ryś i Żak) oraz chłodziarki absorpcyjne (w tym pierwszą polskiej konstrukcji o nazwie „Mewa”. Tajemnicą poliszynela było to, że w zakładzie istniał tajny dział, w którym produkowano amunicję.

Dawny WROZAMET (Wrocławskie Zakłady Metalowe), który m.in. produkował pralki, chłodziarki, piekarniki do zabudowy przejął Fagor Mastercook SA, a potem BSH Bosch und Siemens Hausgeräte. Dziś na terenie dawnych zakładów trwa produkcja lodówek i piekarników marek Bosch i Siemens.

Polska Agencja Inwestycji i Handlu podaje, że regionalnie produkcja sprzętu AGD rozmieszczona jest w pięciu województwach: dolnośląskim, łódzkim, wielkopolskim, podkarpackim i podlaskim. Ze względów logistycznych wiele zakładów produkcyjnych zlokalizowanych jest przy autostradach A1, A2 i A4. W sumie sprzęt AGD w naszym kraju produkuje 35 fabryk, a w sektorze jest zatrudnionych około 100 tys. osób.

Nie tylko Wrocław - dolnośląscy potentaci

We stolicy Dolnego Śląska powstają chłodziarki, chłodziarko-zamrażarki i piekarniki marek Bosch i Siemens. Urządzenia trafiają przede wszystkim do odbiorców w Europie Zachodniej. Dwie wrocławskie fabryki spółki BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego uruchomiono cztery lata temu na miejscu dawnych zakładów AGD przy ul. Żmigrodzkiej. Łączna wartość inwestycji we Wrocławiu przekroczyła pół miliarda złotych.- Naszym celem jest produkowanie dwóch milionów urządzeń rocznie i rozszerzenie naszego portfolio. W fabrykach będziemy wprowadzali coraz więcej innowacyjnych i zaawansowanych technologii. W fabryce piekarników uruchomiliśmy już pierwsze autonomiczne pojazdy i mamy ambitny plan zautomatyzowania połowy całego naszego transportu wewnętrznego. Wykorzystamy również drony do sprawdzenia ustawienia materiałów w magazynach - mówi Andreas Marek, dyrektor lokalizacji i dyrektor fabryki piekarników BSH we Wrocławiu. W ubiegłym roku firma otworzyła we Wrocławiu nowe centrum logistyczne o powierzchni 30 tys. mkw. z własną infrastrukturą kolejową. W przyszłym roku BSH zamierza wynająć dodatkowy magazyn o powierzchni około 45 tys. mkw.

Także drugi wrocławski potentat, firma Whirlpool, wzmacnia swoją pozycję w stolicy Dolnego Śląska. Koncern jest trzecim największym inwestorem amerykańskim w Polsce. We Wrocławiu zatrudnia ok. 2 tys. osób. Historia i profil produkcji wrocławskich zakładów, doświadczony zespół i ciągłe reinwestycje w platformy produkcyjne powodują, że stolica Dolnego Śląska jest strategicznym miejscem dla koncernu - twierdzi rzecznik firmy.

- We Wrocławiu mamy trzy ważne jednostki. Pierwsza z nich to fabryka chłodziarko-zamrażarek wolnostojących, to jedyny taki zakład Whirlpool w Europie. W tym roku wyprodukujemy tu ponad 720 tysięcy urządzeń. Druga fabryka produkuje piekarniki, w tym większość trafia do jednego z największych partnerów handlowych - firmy IKEA. W tym roku produkcja sięgnie ponad 1,1 miliona urządzeń. Ale Wrocław to nie tylko produkcja, lecz również wielkie centrum R&D, w którym pracuje około 300 osób - informuje rzecznik firmy na łamach oficjalnego portalu internetowego Wrocławia.

Ale nie tylko Wrocław się liczy - fabryki nowoczesnego sprzętu AGD - gotowych wyrobów czy elementów z tworzyw sztucznych działają także w Oławie, Żarowie, w Świdnicy, Jelczu-Laskowicach. Są to tak znane marki jak np. Electrolux czy Elica.

Polska - czwarty eksporter AGD na świecie

Jak wynika z raportu „Producenci i dostawcy AGD w obliczu nowych trendów i wyzwań”, przygotowanego w tym roku przez SpotData i Santander Bank, w światowym eksporcie sprzętu AGD palmę pierwszeństwa dzierżą Chiny (53,7 mld dol.), drugie są Niemcy (11,6 mld dol.), trzeci jest Meksyk (7,3 mld dol.). Tuż za podium znalazła się Polska z eksportem o wartości 7 mld dolarów, za nami są Włochy (6 mld dol.) i Turcja (5,2 mld dol.). Jeśli nasz eksport będzie rozwijał się w dotychczasowym tempie, to możemy pomyśleć o szybkim awansie w rankingu o jedną pozycję.
Ale wróćmy do raportu.
Wynika z niego, że obecnie Polska z eksportem o wartości 7 mld dolarów zaspokaja około 2 procent światowego popytu. Jest to czterokrotnie większy udział w rynku AGD, niż wynosi udział polskiego PKB w światowej gospodarce. Polskie firmy mają najsilniejszą pozycję, zarówno w produkcji gotowych sprzętów, jak i elementów plastikowych potrzebnych do montażu urządzeń.
W ubiegłym roku eksport AGD przekroczył 20 mld zł, na rynki zagraniczne trafiło ponad 22 mln sztuk.

- Gonimy sektor meblowy, dzieli nas niewielka różnica, jeśli chodzi o wartość eksportu - stwierdził Wojciech Konecki, prezes APPLiA Polska, związku producentów AGD, podsumowując rynek dla Parkietu.pl.

Faktycznie AGD to obecnie jeden z naszych najważniejszych produktów eksportowych po motoryzacji, żywności, meblach i wyrobach z tworzyw sztucznych. Dużego AGD wyeksportowano za prawie 21 mld zł, a uwzględniając małe AGD (odkurzacze, golarki, lampy, ekspresy do kawy) - nawet za 26 mld zł - wynika z danych GUS.

Jest o co walczyć - szacuje się, że każdego roku na zakup sprzętów AGD wydaje się na świecie około 500 mld dolarów. Większość produkcji i popytu - ocenia się, że jest nawet nieco więcej niż połowa - przypada na rynki azjatyckie - po ten kawałek tortu raczej nie sięgniemy. Ale i u nas, w Europie jest sporo do podziału. We wspomnianym już raporcie - SpotData i Santander Bank - oszacowano, że rynek w naszym regionie jest wart blisko 72 mld dolarów, a polskie firmy są ważną jego częścią.

Dokąd jedzie polska zmywarka?

Powstający w Polsce sprzęt AGD ułatwia codzienne życie przede wszystkim odbiorcom w całej Europie. Około 90 proc. produkcji trafia na eksport - największe rynki dla polskiej produkcji to niemiecki, francuski oraz brytyjski - podaje APPLiA Polska.

- Działające w naszym kraju firmy specjalizują się w produkcji gotowych wyrobów - suszarek do ubrań, zmywarek i pralek - dzięki temu nasz udział w światowym eksporcie tego sprzętu wynosi odpowiednio: 29 proc., 20 proc. i 15 proc. Tradycyjnie dobrze sprzedają się lodówki, pralki, kuchenki do gotowania, piekarniki.

Wyprodukowane u nas pralki, zmywarki oraz suszarki do ubrań to już co drugie takie urządzenia wytworzone w UE.

Zapotrzebowanie na sprzęt stale wzrasta. Ale nie na jakiś sprzęt, a ten smart. Rosną ceny prądu, więc liczy się oszczędność i dla wielu mniejszy, coraz bardziej, wpływ na środowisko. Wizja inteligentnych domów wyszła z laboratoriów naukowców i coraz śmielej wkracza do domów. To, co było nowinką dla bardzo bogatych, staje się coraz dostępniejsze. Dlatego nie bawią już jak kiedyś memy o lodówce „gadającej” z pralką czy komputerem. To staje się bowiem naszą rzeczywistością.

Centra badawcze wyposażają każde urządzenie AGD w nowe funkcje. Przyjrzyjmy się choćby lodówkom. Dzisiejsze są zupełnie inne od swoich poprzedniczek i nie chodzi tu o wzornictwo, a dodatkowe funkcje. Przykład pierwszy z brzegu - system No Frost, eliminujący praktycznie potrzebę odmrażania lodówki, to już standard. Kolejna nowość - zastosowanie aktywnego niebieskiego światła, które wpływa na fotosyntezę, poprawia walory smakowe owoców oraz warzyw i co ważniejsze, przedłuża ich przydatność do spożycia nawet do 30 dni. Specjalny system dba o to, aby w całej lodówce była taka sama temperatura, aby nie trzeba było zwracać uwagi, co i gdzie ustawiamy. Co więcej - wymyślono już takie rozwiązanie, że gdy tego potrzebujemy, część zamrażarki może przejąć funkcję lodówki. Mamy systemy regulacji wilgotności. Alarm informujący o niedomknięciu drzwiczek. Sprzęt z takimi funkcjami jest już w sklepach, a niebawem w zasięgu każdego klienta będzie lodówka smart, która zapamiętuje zawartość półek, zamawia zakupy przez internet, a nawet powiadamia nas o terminie spożycia przechowywanych produktów. Mycie naczyń, jedną z mniej lubianych czynności, przejmują w wielu gospodarstwach domowych zmywarki, choćby ze względu na mniejsze rachunki za zużycie wody i - znowu - poszanowanie środowiska.

Producenci sprzętu AGD, którzy mają swoje fabryki w Polsce, nie żałują pieniędzy na tworzenie ośrodków badawczych. Jak twierdzi Konrad Pokutycki, przewodniczący rady związku APPLiA Polska i prezes zarządu BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego - w roku 2020 łączna wartość inwestycji w rozwój nowoczesnych linii produkcyjnych, cyfryzację i automatyzację procesów produkcyjnych oraz centra B+R, biznesowe, zakupowe oraz informatyczne wyniosła ponad miliard złotych. Nowe funkcje to lepszy, bardziej ekonomiczny sprzęt. W efekcie staje się on atrakcyjniejszy dla klienta. Z inwestycji w rozwój można odcinać kupony, czyli eksportować coraz więcej. I my to robimy.

Kupujemy coraz więcej

Ale nie tylko sam eksport zadecydował o dobrych wynikach producentów sprzętów AGD. Swój udział w sukcesie branży ma i przysłowiowy Kowalski. Krajowa sprzedaż sprzętu AGD to 13,6 mld zł - 9,8 mld zł duże urządzenia, a 3,8 mld zł małe. W minionym, wydawałoby się nie najlepszym dla sprzedaży, roku rynek wzrósł w stosunku do 2019 r. - 14 proc. wartościowo, 10 proc. ilościowo.

Wpływ na wzrost sprzedaży urządzeń z rynku AGD i pandemii jest oczywisty. Zmuszeni do długiego przebywania w czterech ścianach swego domu dostrzegliśmy, że czas na poprawę standardu życia - jakiś mały remont, wymianę lodówki czy pralki, kupno suszarki do prania, zmywarki, czy zainwestowania w dobry ekspres do kawy, żeby kawa była jak w biurze. Skąd wzięliśmy na to pieniądze? Lockdown sprawił, że uwięzieni w domach przez kwarantannę, zdalną pracę i naukę - mniej wydaliśmy na rozrywki, wyjazdowy wypoczynek, posiłki w restauracjach. Zaoszczędzone pieniądze mogliśmy przeznaczyć na zakupy w salonach AGD.

Szacuje się, że w polskich domach jest obecnie około 200 mln sztuk AGD, 25 mln piekarników i innego sprzętu grzejnego, 13,5 mln lodówek. Zaczynamy kupować urządzenia, po które do niedawna sięgaliśmy raczej sporadycznie, bo były drogie lub nie wydawały się nam niezbędne - zmywarki (5,5 mln sztuk), ekspresy do kawy (3 mln sztuk), suszarki do prania - ok. 700 tys. sztuk).

Chociaż salony oferujące detaliczną sprzedaż sprzętu AGD nie zawsze mogły być czynne, to jednak ze zrobieniem zakupów nie było większego problemu. Sieci handlowe już znacznie wcześniej inwestowały w stworzenie elektronicznych kanałów sprzedaży. W efekcie do dzisiaj wiele osób wybiera sprzęt w internecie, ogląda w realu - czyli sklepie detalicznym - i ostatecznie kupuje w sieci. Tak oto pandemia wpłynęła na nasze zachowania konsumenckie.

Zakupy z „dark store” coraz popularniejsze

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie