Finał dolnośląskiego Pucharu Polski 2018: Sokół Marcinkowice...

    Finał dolnośląskiego Pucharu Polski 2018: Sokół Marcinkowice - Lechia Dzierżoniów 0:4 [WYNIK, ZDJĘCIA]

    Piotr Janas

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Finał dolnośląskiego Pucharu Polski 2018: Sokół Marcinkowice - Lechia Dzierżoniów 0:4 [WYNIK, ZDJĘCIA]
    1/2
    przejdź do galerii

    ©fot. Tomasz Hołod

    Finał dolnośląskiego Pucharu Polski 2018: Sokół Marcinkowice - Lechia Dzierżoniów 0:4 [WYNIK, ZDJĘCIA]. W środę w Marcinkowicach rozegrano dolnośląski finał Regionalnego Pucharu Polski. Po trofeum oraz czek na 30 tys. zł sięgnęła Lechia Dzierżoniów, która po hat-tricku swojego kapitana Marcina Buryły i Damiana Szydziaka z rzutu karnego wygrała 4:0.
    Gospodarzem finału był grający na co dzień w IV lidze Sokół Marcinkowice. Do tej niewielkiej miejscowości mieszczącej się w gminie Oława przyjechała trzecioligowa Lechia Dzierżoniów. Na papierze faworytem byli goście, ale Sokół w tej edycji Regionalnego Pucharu Polski udowodnił, że jest w stanie wyeliminować wyżej notowanych rywali.

    W drodze do finału prowadzona przez Marcina Krzykowskiego ekipa z Marcinkowic potrafiła wyeliminować m.in.
    Ślęzę Wrocław i rezerwy Śląska Wrocław, a Lechia to zespół o zbliżonym potencjale. Dzierżonowianie także mają na rozkładzie kilku mocnych rywali. Największe wrażenie zrobiło wyeliminowanie faworyzowanego KGHM-u ZANAM Polkowice, czołowego zespołu trzeciej grupy III ligi, celującego awans. W półfinale Lechia wygrała 3:2, a hat-trickiem popisał się 23-letni Damian Niedojad. To właśnie na wychowanku Pogoni Pieszyce najbardziej ciążył obowiązek zdobywania bramek w finale.

    Od pierwszych minut gołym okiem było widać, kto na co dzień mierzy się z silniejszymi rywalami. Lechia lepiej operowała piłką i szybko udokumentowała swoją przewagę trafieniem. Prowadzanie dał im kapitan Marcin Buryło, który dobił piłkę odbitą od słupka.

    Sokół nie potrafił sklecić żadnej składnej akcji na połowie gości z Dzierżoniowa, a lechiści gdy tylko byli w posiadaniu piłki, kilkoma szybkimi podaniami przedostawali się pod pole karne czwartoligowca z Marcinkowic.

    Jeszcze przed przerwą drugie trafienie Lechii podwyższył Buryło, który wykorzystał znakomite zagranie Niedojada. Sokół oddał tylko jeden celny strzał zza pola karnego i próbował zagrażać bramce strzeżonej przez Dominika Spaleniaka przy stałych fragmentach gry, ale brakowało precyzji.

    W przerwie nad Centrum Sportu w Marcinkowicach nadciągnęła burza, która z oddali była widziana jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Na szczęście nie była gwałtowna, więc sędzia nie musiał przerywać zawodów, a licznie zgromadzona publiczność skryła się pod parasolami dachem budynku klubowego. Mimo złego wyniku nikt nie chciał rezygnować ze wspierania swojej drużyny.

    Lechia jednak szybko zabrała nadzieje miejscowym, gdyż w jednej z pierwszych akcji po zmianie stron Marcin Buryło skompletował hat-tricka. Nie mający nic do stracenia podopieczni trenera Krzykowskiego próbowali zagrać bardziej ofensywnie i zdobyć przynajmniej jednego gola, lecz ich entuzjazm zgasił Damian Szydziak, który pewnie wykorzystał rzut karny i ustalił wynik na 4:0.

    Zwycięstwo Lechii ani przez chwilę nie było zagrożone. Dzierżonowianie prezentowali wyższą kulturę gry i to ich spotka przywilej rywalizacji w następnej edycji Pucharu Polski na szczeblu centralnym. Teraz jedni i drudzy mogą spokojnie skupić się na rywalizacji w lidze. Przypomnijmy, że Lechia walczy o utrzymanie w trzeciej grupie III ligi, a Sokół wciąż plasuje się w ścisłej czołówce grupy wschodniej IV ligi.

    POWIEDZIELI PO MECZU

    Prezes Lechii Paweł Sibik:
    Plan był taki, żeby od początku nie dać Marcinkowicom powąchać piłki. Trochę się spodziewaliśmy, że Sokół może powalczyć na swoim terenie. Wszystko jednak poszło po naszej myśli i bardzo się cieszymy z tej wygranej. Teraz mamy szansę, żeby zaprezentować się na wyższym szczeblu. To okazja dla naszych piłkarzy, żeby pokazać się na tle mocniejszych rywali i bodziec, który może ściągnąć na nasz stadion większą liczbę kibiców. Będziemy chcieli wykorzystać tę szansę.

    Marcin Buryło (kapitan Lechii):
    Takie finały można sobie wyśnić. Cieszę się, że strzeliłem trzy bramki, ale na dobrą sprawę nieważne było kto trafia do siatki. Od początku chcieliśmy zdominować Marcinkowice i najważniejsze było pierwsze 15 min. Strzeliliśmy dwie bramki i potem grało nam się łatwiej.

    Sokół Marcinkowice - Lechia Dzierżoniów 0:4 (0:2) [b]ZDJĘCIA Z MECZU --> KLIKNIJ (GALERIA)
    Bramki:[/b] Buryło 4, 16, 48, Szydziak 71-k.

    Sokół: Winniczuk - Kaczmarek (59. Rokicki), Magusiak (69. Gul), Kosuk, Kołodziński, Rybiński (75. Kohut), Szydło (46. Janiuk), Kulej, Rudolf (63. Żarski), Płomiński, Dutka (78. Weyerowki).
    Lechia: Spaleniak - Paszkowski, Buryło (63. Smutek), Lechocki (46. Tomaszewski), Szydziak (79. Terpiłowski), Pietkiewicz (73. Brzezicki), Barski, Korkuś, Słonecki, Borowy (87. Muszyński), Niedojad.

    Sędziował: Andrzej Urban (Jelenia Góra)
    Widzów: 300

    żółte kartki - Słonecki (Lechia)

    ZOBACZ TAKŻE:

    * Regionalny Puchar Polski. Niespełniony albański piłkarz realizuje się jako trener KGHM ZANAM Polkowice
    * Polkowice przystanią dla piłkarzy „Miedziowych” - będzie współpraca? W finale regionalnego Pucharu Polski nie było sentymentów
    * Eryk Sobków: Najpierw muszę odbudować się w drugim zespole Zagłębia






    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Terminarz regionalny PP

    Herb godpodarza Herb gościa
    Brak danych
    Więcej

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Jutro rusza cykl 20. wideokonferencji dla przedsiębiorców „Tarcza antykryzysowa dla biznesu”

    Jutro rusza cykl 20. wideokonferencji dla przedsiębiorców „Tarcza antykryzysowa dla biznesu”

    Pokaż się w internecie! >> Zapisz się za darmo do lokalnej bazy firm.

    Pokaż się w internecie! >> Zapisz się za darmo do lokalnej bazy firm.

    Jak dobrze wybrać ubezpieczenie na życie?

    Jak dobrze wybrać ubezpieczenie na życie?