reklama

Festiwal Dialog od piątku (PROGRAM)

Krzysztof KucharskiZaktualizowano 
W ciągu dziewięciu dni zobaczymy piętnaście spektakli z całej Europy i Chile na ośmiu scenach we Wrocławiu

VI Międzynarodowy Festiwal Dialog Wrocław jest zjawiskiem wyjątkowym, bo autorskim. Wszystkie spektakle wybrała Krystyna Meissner.

Dziś to jeden z najbardziej prestiżowych festiwali w Europie, choć jak na imprezę renomowaną - jeszcze w wieku szczenięcym. (Takie giganty, jak festiwale w Edynburgu, Awinionie, Amsterdamie odbywają się od roku 1947). Tegoroczną edycję Dialogu Wrocław scala hasło: Nie-codzienni. Przekładając na język praktyki, zobaczymy spektakle twórców, którzy nie poruszają się w wyżłobionych już koleinach sztuki, szukają własnych dróg.

Wrocławskie święto otworzy "Płaszcz" Gogola w wykonaniu czterech chilijskich aktorek. Scenografię, kostiumy, lalki i wszystkie rekwizyty wykonały same. Zajęło im to dwa lata, a spektakl wyreżyserowały razem i obie zobaczymy na scenie - Paola Giannini i Aline Kuppenheim - także autorka scenografii. Drugi chilijski spektakl "Simulacro", zrealizowany przez Com-panię la Resentida, jest buntem młodych artystów, którzy z pasją i determinacją grzebią w zbiorowej pamięci narodowej.

Także dwa teatry przyjadą z Włoch i oczekiwane są jako zdarzenia szczególne. Pierwszy - "Zamek Zisa. Tancerze" jest autorskim dziełem Emmy Dan-te i częścią trylogii. Opowiada o schorowanych ludziach z prawdziwego przytułku w Palermo. Drugi wyreżyserował jeden z najgłośniejszych i najbardziej kontrowersyjnych reżyserów Romeo Castellucci i ma tytuł "O twarzy.

Wizerunek Syna Boga". Jezus pełni tu rolę symbolu, ikony, by porozmawiać o miejscu wiary w sztuce i życiu. John O'Mahony napisał w "Guardianie", że "głównym celem reżysera jest brutalne wybudzenie nas z samozadowolenia". Czy nas, Polaków, to wybudzi? Spektakl trwa tylko 60 minut. To mało czasu, żeby wytrzeźwieć.

Ja najbardziej czekam na swojego ulubionego europejskiego reżysera Iva van Hove z amsterdamskiego teatru Toneelgroep. Dwa lata temu we Wrocławiu oglądaliśmy jego "Tragedie rzymskie" perfekcyjnie zmontowane z trzech dra-matów Szekspira. Tym razem w "Rosjanach!" sięgnął po sztuki Czechowa, gdzie trup nie ściele się tak gęsto, ale ludzkie kadłuby pewnie znajdziemy. Jeden z krytyków napisał, że "to grecki dramat z rzymskim kopem".

Belgijska "Gardenia" to spektakl, którym zainteresuje się nawet prasa brukowa, bo drąży głęboko życie transwestytów i transwestyci oraz transseksualiści w nim grają. Autorkę Vanessę van Durme zainspirował film opowiadający o zamknięciu kabaretu transwestytów w Barcelonie. Sukcesem autorki było pozyskanie do współpracy duetu reżyserów: Alaina Platera i Franka van Laecke'ego. O bohaterach i grających ich aktorach, reżyserzy mówią, że to "dziewięć osób tak wyjątkowych, że będziesz chciał je poznać i przytulić.

Ciekawy jestem, jak Państwo przyjmą spektakle z krajów, któ-re przez wiele lat bardzo rzadko gościły na prestiżowych festiwalach. Myślę o intrygującym w pomyśle i autorskim przedsięwzięciu rumuńskiej autorki i re-żyserki Gianiny Carbunariu "20/20", penetrującym bez politycznej poprawności konflikty rumuńsko-węgierskich mniejszości, zamykających się w swoich enklawach.
Natomiast z Węgier przyjedzie "Leonce i Lena" Buchnera, także z politycznym, ale też satyrycznym zacięciem. W tych rozliczeniowych trochę klimatach politycznych oscyluje słoweński spektakl "Przeklęty niech bę-dzie zdrajca swojej ojczyzny" powstały w wyniku aktorskich improwizacji.

Wrocławianie z pewnością po artystycznej klapie "Poczekalni.0" Krystiana Lupy czekają na szwajcarską "Poczekalnię" zrealizowaną przez polskiego laureata Europejskiej Nagrody Teatralnej na kanwie powieści "Krąg personalny 3.1" Norena w Lozannie. Miejscowi krytycy pisali: "Bulwersująco mroczny. O wręcz dławiącej intensywności. Ten spektakl to cud". Czuję, że Państwu apetyt rośnie.

Zobaczymy też cztery polskie spektakle: "Braci Karamazow" lubelskiego Teatru Provisorium, dyplom z Wydziału Teatru Tańca w Bytomiu ("Hamlet"), szczecińską "Judytę" oraz dwa spektakle gospodarzy, czyli Wrocławskie-go Teatru Współczesnego: "Pożegnanie jesieni" Witkacego i "Białe małżeństwo" Różewicza.

Szczegóły na afiszach i w internecie.

Są jeszcze bilety
Spóźnialscy mogą jeszcze kupić wejściówki, ale nie na wszystkie spektakle. Dostępne są bilety na: "Judytę", "Braci Karamazow", "Płaszcz", "Zamek Zisa", "Leonce i Lena", "Przeklęty niech będzie zdrajca swej ojczyzny", "20/20" i "Białe małżeństwo", ale warto się pospieszyć, bo nie zostało ich zbyt wiele. Bilety kosztują od 100 do 35 zł i można je kupić w kasie Wrocławskiego Teatru Współczesnego w godz. 10-19 lub przez stronę internetową www.dialogfestival.pl.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3