Felieton Macieja Rajfura. Czas na porządny gest

Maciej Rajfur
Maciej Rajfur
Zdzisław Sarna wraz ze swoim synem Romanem, który także kibicuje Śląskowi już ponad 50 lat!
Zdzisław Sarna wraz ze swoim synem Romanem, który także kibicuje Śląskowi już ponad 50 lat! Maciej Rajfur
Udostępnij:
Pustki na trybunach na meczach piłkarskiego Śląska Wrocław chyba nikogo nie dziwią. Największym było uchronienie się przed spadkiem do 1. ligi. Marketing klubu ma trudny orzech do zgryzienia. Ale czy to sytuacja bez wyjścia? Niekoniecznie.

Pustki na trybunach na meczach piłkarskiego Śląska Wrocław chyba nikogo nie dziwią. Szczególnie w ostatnim sezonie. Ale trudno się dziwić. Na stadion kibiców przyciągają sukcesy drużyny, a jeśli chodzi o Śląsk, to tym największym było uchronienie się przed spadkiem do 1. ligi. Nie da się jednak uniknąć spadku frekwencji. Takie miasto, taki obiekt i taki potencjał...

Marketing klubu ma trudny orzech do zgryzienia. Ale czy to sytuacja bez wyjścia? Niekoniecznie. Tutaj mogą liczyć się małe kroki i gesty. Pomijam sportowy remont drużyny. To oczywiste.

Ostatnio miałem okazję poznać Zdzisława Sarnę. 93-latka, który nie opuszcza praktycznie żadnego meczu Śląska. Czy upał, czy mróz, od lat 50. kibicuje swojej ukochanej drużynie. Żyje zgodnie ze znaną przyśpiewką: „Czy wygrywasz, czy nie, jak i tak kocham cię”.

Był już na meczach WKS-u ponad tysiąc razy. To prawdopodobnie najstarszy czynny kibic w Polsce! Jak na swój podeszły wiek jest w bardzo dobrej formie. Niedawno dostał od klubu pamiątkową koszulkę w barwach Śląska. I pięknie, jednak to za mało. Z takimi ludźmi jak pan Zdzisław powinno się obchodzić w klubie jak z diamentem.

Dział marketingu już dawno mógłby zaangażować wrocławianina. Żeby pokazać młodym, co oznacza wierność klubowym barwom przez całe życie. Poziom sportowy nie zadziała jak magnes? Można inaczej. Postawa takiego fanatyka ujmuje i może przyciągać.

Dość powiedzieć, że p. Zdzisław, który nie porusza się już najpłynniej, cały czas wdrapuje się na swoje karnetowe miejsce na trybunie po schodach. Ma problem, bo nie wszędzie zamontowano barierki, które są dla niego ratunkiem. Dodatkowo przy zejściu syn musi go bardzo ostrożnie asekurować, bo winda jest przeznaczony tylko dla loży VIP… A tam najcenniejszy dla klubu kibic nie ma niestety wstępu.

Ale 93-latek nie uskarża się. Dobrze, że chociaż parking przy stadionie dostał, choć było niełatwo. Śląsku! Obudź się nie tylko sportowo.

Drodzy działacze, niektóre gesty i ruchy, pomijając już marketing, to sprawa honoru. Koszulka była miłym prezentem, ale rozumiecie… Choć... chyba właśnie nie rozumiecie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie