Felieton Janusza Michalczyka: Życie cię nie cieszy? Zostań nihilistą

Janusz Michalczyk
Janusz Michalczyk
archiwum polska press
Udostępnij:
W potocznym rozumieniu nihilizm to samo zło. Bo czyż może być coś gorszego od zaprzeczania wszelkim wartościom, od totalnej niewiary?

Ujmując rzecz historycznie, nihilizm jako prąd myślowy przerażał ludzi, bo odrzucał panujący porządek polityczny i społeczny oraz wszelkie religie, co kojarzyło się z chaosem i anarchią. Była w nim jednak czysta iskra buntu przeciwko rygorom krępującym wolność jednostki i niezgoda na niesprawiedliwość. Bo bycie nihilistą w wymiarze intelektualnym nie jest wcale przyzwoleniem na zło. W ostatnich latach nihilizm odzyskał wigor jako swoiste remedium na bolączki cywilizacyjne. Ciekawie pisze o tym Australijka Wendy Syfret w swojej książce „Pogodny nihilizm”.

Co istotne, jest to jej osobiste doświadczenie. Już jako dziecko czuła się przytłoczona tym, że dorośli we wszystkim widzą sens. Nie chodzi tylko o to, że Bóg obserwuje cię w każdej chwili i rozlicza z tego, co robisz, mówisz, a nawet myślisz, ale skoro twoje życie jest tak niesłychanie ważne, to niemal zbrodnią jest brak dążenia do doskonałości. Tymczasem małą Wendy koiła myśl, że życie nie ma żadnego sensu, szybko przemija, a człowiek jest drobinką w kosmosie.

Już jako dorosła osoba zdała sobie sprawę, że unieszczęśliwiają ją uporczywe starania, by nadać sens swojej pracy, urządzaniu mieszkania czy kupowaniu rzeczy. I jak niszcząca może być pogoń za ideałem romantycznej miłości. Nagle dotarło do niej, że zaczyna cieszyć się życiem dopiero wtedy, gdy odrzuca troskę o zbawienie, przestaje udowadniać, że jest idealnym pracownikiem i najwspanialszą pod słońcem kochanką. „

Gdy szukanie sensu nas przygnębia, spójrzmy na alternatywę: przyjemność bez żadnego sensu” - pisze Wendy Syfret. Przy czym przyjemność nie łączy się bynajmniej ze skrajnym egoizmem. Przeciwnie - chodzi o bycie dobrym. „Jedynym sposobem, by być prawdziwie dobrym, jest dobre traktowanie ludzi” - podkreśla.

Najbardziej podoba mi się u niej to, że nie sprowadza nihilizmu do radosnej beztroski. Kto chce być pogodnym nihilistą, ten często będzie myślał o śmierci. I to właśnie uspokaja.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Była ikoną kina. Mija 60 lat od śmierci Marilyn Monroe

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie