Felieton Janusza Michalczyka: Zabijanie na wojnie jest normalne?

Janusz Michalczyk
Janusz Michalczyk
archiwum
W ch... z taką wojną! Normalnie można zginąć... - taką zaskakującą opinię wypowiedział jeden z polskich weteranów misji w Iraku na granicy polsko-ukraińskiej.

Właśnie powrócił do kraju z kilkoma kolegami po kilkutygodniowej wyprawie pod Kijów w pierwszych miesiącach napaści rosyjskiej. Nie była to wypowiedź skierowana do dziennikarzy, lecz do całkiem przypadkowej osoby, więc szczera i rozbrajająca w swym przesłaniu. Grupka naszych weteranów, powodowanych chęcią przeżycia przygody, postanowiła wesprzeć Ukraińców. Ich zapał szybko jednak zgasł, gdy pewnego razu siedzieli w krzakach przy drodze i dostali się pod zmasowany ogień nacierających rosyjskich czołgów. Po tym zdarzeniu zwinęli manatki. Prawdopodobnie ich doświadczenia z misji na Bliskim Wschodzie i potyczek z dużo gorzej uzbrojonymi partyzantami dalekie były od obrazu prawdziwej wojny z równorzędnym albo i silniejszym przeciwnikiem.
Ta zasłyszana, ale wiarygodna relacja przypomniała mi się po obejrzeniu „Na Zachodzie bez zmian”, nowej ekranizacji słynnej powieści Ericha Marii Remarque’a, opisującej zmagania w okopach I wojny światowej. Film zasłużenie cieszy się dobrymi ocenami, a jego zakończenie, ukazujące dobitnie absurd wojny, wbija w fotel. Muszę jednak przyznać, że po obejrzeniu filmu poczułem mocny dyskomfort, bo przecież popieram Ukraińców i widzę sens obrony przez nich ojczyzny, podobnie jak sens obrony naszej - w razie realnego przecież zagrożenia. Jak w takim razie poradzić sobie z tymi sprzecznymi emocjami?
Maria Peszek śpiewała kilka lat temu, gdy świat wyglądał na bezpieczny i stabilny: „nie chciej Polsko mojej krwi”. Był to swego rodzaju manifest wolności, wyrażający sprzeciw wobec wciskania młodym ludziom do głów bogoojczyźnianej propagandy. Dziś rzeczywistość wygląda inaczej i nie widać prostych i zarazem uczciwych odpowiedzi na trudne pytania. W każdym razie jestem przekonany, że na wojnie - nawet obronnej - dobrze mogą się czuć tylko psychopaci, a najlepszymi żołnierzami potrafią stać się - paradoksalnie - pacyfiści, dla których zabijanie nigdy nie będzie czymś normalnym.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Kajakiem pływał wśród rekinów - zobacz wywiad z Janem Skwarą

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie