Fatalne warunki w szpitalu im. Falkiewicza? 20 lekarzy złożyło wypowiedzenia

MASZ
Dwudziestu lekarzy (w tym ordynator) pracujących na Oddziałach Ginekologi i Położnictwa oraz Neonantologii w szpitalu przy ul. Warszawskiej, złożyło wypowiedzenia z pracy. Taką decyzję podjęli, bo dyrekcja szpitala była obojętna na ich wcześniejsze apele, a lekarze twierdzą, że walczą o życie i zdrowie pacjentów w okropnych warunkach.

3 grudnia 2014 r. lekarze wystosowali list otwarty do Marszałka Województwa Dolnośląskiego, w którym obnażyli prawdę o tym, jak funkcjonuje szpital, w którym pracują. Tak dłużej pracować się nie da!" - pisali ponad tydzień temu w liście marszałka. Skarżyli się na katastrofalne warunki, w których muszą przebywać nie tylko oni i reszta personelu medycznego, ale przede wszystkim pacjentki oddziałów.

Odpowiedzi od urzędników nie otrzymali, wciąż na nią czekają. Zapewniają też, że w okresie wypowiedzenia nie pozostawią pacjentów bez opieki i będą nadal przychodzić do szpitala.

Szpital im. A. Falkiewicza został otwarty w maju 1976 roku w przebudowanym obiekcie po byłej szkole podstawowej. W czerwcu 1994 roku oddano do użytku nowy gmach dla oddziałów ginekologiczno-położniczych i neonatologii.

PRZECZYTAJ LIST OTWARTY LEKARZY

Wideo

Komentarze 127

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Matka Polka

Takiego syfu i dziadostwa nie widziałam w życiu. Kible- brudne, śmierdzące, prysznice rozpadające się, zapchane, wszędzie krew (w końcu każda z pacjentek po porodzie), fuuuu. Spadałam stamtąd szybko, na własne życzenie, bo jak sprzątaczka myła czy zamiatała podłogę, to tylko na środku- śmieci pod łóżkami i za drzwiami zostawały :( MASAKRA. Do tego mnóstwo odwiedzających, tatusiów, ciotek, matek, koleżanek w butach i kurtkach (na oddziale z noworodkami!!! i kobietami rozkraczonymi po cięciach). MASAKRA. Poród tylko było ok. Ale miałam w prywatnym pokoju. Położne świetne. Mały wylazł szybko i bezpiecznie :)

S
Sus

Dziwi mnie, ze Twoje niezadowolenie powodowało kolejne korzystanie z usług szpitala na Brochowie- to swego rodzaju masochizm! A można pofatygowac się do innych placówek ochrony zdrowia- od wielu lat jest wolny wybór i nie ma przymusu, żyjemy w wolnym kraju.

p
podatnik

Takie same informacje mam od pracującej tam znajomej nie-lekarki. Lekarze będący na dyżurach są praktycznie niedostępni. A oprócz podstawowej pensji biorą kasę za dyżury. Jest jeszcze parę dramatycznych szczegółów, ale nie chcę o nich pisać, bo nie chcę zaszkodzić znajomej. Ja osobiście będę się trzymać od tego siedliska sk...wysyństwa tak daleko, jak tylko można.

a
anna 37

jak przyjmuja pacjentki w swoich prywatnych gabinetach i biora za to ciezka kase (gdzie teraz mozna isc do ginekologa do przychodni bez skierowania od rodzinnego. ja w kazdym razie bede teraz tak robic. nie dam sie juz oskubac skoro pracuje i mam ubezpieczenie) to nie przeszkadza im syf ktory jest w szpitalu zeby tam zrobic cesarskie ciecie czy operacje. wtedy to jest juz ok. potem wizyta w ich gabinecie prywatnym i dodatkowo platna kasa za to co jest w ramach ubezpieczenia. moze babki przestaly przychodzic do ich gabinetow. poszly w koncu po rozum do glowy. po co maja placic za cos co jest za darmo bo maja ubezpieczenie. a teraz lament ze brud w szpitalu. to skad te wypasione auta lekarzy na parkingu przed szpitalem. nawet tam porsche stalo. tak malo zarabiaja? tak sie nagle zaczeli pacjentkami przejmowac? bo pewnie co madrzejsi (sami o tym pisza) odeszli a reszta musiala w koncu zaczac pracowac bo pielegniarki wszystkiego same nie zrobia.

s
stażystka

jestem stażystką w tym szpitalu...jeżeli twierdzisz że jest tam pięknie to proponuje zamieszkać tam przez tydzień.. Oddział jak z lat 70, wszystko w tragicznym stanie...tzn jest kilka sal pokazowych reszta jest fatalna. O ubikacjach wole się nie wypowiadać. Jak oddział ginekologiczno-położniczy, który jest najwyższej referencyjności w Dolnośląskim może posiadać 2 aparaty do usg, w tym jeden marnej jakości..o TK nie wspomnę, a mamy XXI wiek. Proponuję leczyć na czuja byle jakiś pracownik miał ciepło posadę.. Jak lekarze nic nie robią, ignorują czy nie dopełniają swoich obowiązków to jest źle, a jak chcą porawić warunki w szpitalu, który służy pacjentką to jest jeszcze gorzej.

C
Colato

Warunki tragiczne. Aby zrobić siusiu bez siadania na obleśna deskę w toalecie, nie mieścisz się w ubikacji i robisz to przy otwartych drzwiach z widokiem na korytarz. Lodówki dla pacjentów, są podparte brudnymi mopami, leje sie z nich lub sie nie domykają. Są tak okropne, że można się przestraszyć. Kompetencje też oceniam fatalnie. Zabieg jaki mi zaproponowano, odbiegał od standardów medycznych obecnie stosowanych. Wszystko było żle, ale nie będe sie rozpisywać. Uciekłam.

m
me

Hm....w lutym ubieglego roku urodzilam tam synka z warunkow bylam bardzo zadowolona, w trakcie mojego pobytu jedna strona korytarza byla w remoncie,igolnie mi sie podobalo tylko synek zarazil sie albo zostal zarazony proteusem koszmar trwal 2 miesiace krzyk dziecka 20h na dobe.

G
Gość

Obejrzałam w wiadomościach "obrazki" z porodówki, szkoda że dziennikarz nie wpadł na 3 piętro gdzie warunki sanitarne są jak z lat 70. Przy wejściu na oddział po lewej stronie " niby kuchnia", zaraz za nią toalety ( 2 szt.) i obok 2 prysznice plus jedna toaleta na cały oddział - kolejka do pryszniców jak po świeże bułeczki. Byłam na sali 5-osobowej. Personel medyczny bardzo profesjonalny. Duży ukłon w stronę położnych, chociaż mają tak ciężką pracę, stać je jeszcze na uśmiech w stronę pacjentek. O lekarzach pracujących na oddziale ginekologi i położnictwa słyszałam wiele dobrego i nie rozczarował się będąc pacjentką tego oddziału. Może warto aby sanepid przyjrzał się warunkom na wszystkich oddziałach a nie tylko na wyremontowanych - pokazowych ???

T
Tež pracownik.

Pracując po 15 godzin, w tym soboty i niedziele, gdzieś się symuluje. Najpewniej w szpitalu!

a
alla

bo niestety taka jest mentalność Polaków. Ja mam mało to dlaczego ktoś ma mieć więcej. Nawet jeśli poświęca swój prywatny czas, czy uczciwie pracuje. Jeśli nawet ta sytuacja jest pretekstem do wymuszenia podwyżek, co was to obchodzi. Dyrektor nie da to się zwolnią, da to będą mieli satysfakcję. Kto bronił wam też złożyć wypowiedzenia, oflagować się itp. Umieli się zgrać i zadziałać i chwała im za to. Ja też będąc lekarzem nie pracowałabym za 3650 zł BRUTTO, bo to jest jakiś żart-niezależnie od tego ile zarabiają w prywatnym czasie.

g
gość

Ponad 6,2 mln zł przeznaczył zarząd województwa na podniesienie jakości świadczonych usług medycznych na Dolnym Śląsku. Dotacje trafią do sześciu placówek ochrony zdrowia: w Jeleniej Górze, Legnicy, Bolesławcu, Czarnym Borze i dwóch szpitali we Wrocławiu.

Jak powiedział wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego Jerzy Michalak, przyznane pieniądze zostaną przeznaczone na nowe oddziały, zakup sprzętu i aparatury medycznej oraz remonty budynków.

– Każdego roku przygotowujemy w budżecie województwa specjalne środki dla naszych szpitali. Wiemy, że jest im trudno wygospodarować dodatkowe pieniądze na ważne inwestycje. Dokładamy się do nich, zwykle finansując około połowę realizowanego przedsięwzięcia – twierdzi Michalak.

Dzięki przyznanym środkom pacjenci będą mieli szansę nie tylko leczyć się w dużo bardziej komfortowych warunkach, ale również skorzystać z nowoczesnego sprzętu diagnostycznego i rehabilitacyjnego. Natomiast osoby z problemami kardiologicznymi będą mogły dochodzić do zdrowia na nowym oddziale rehabilitacji kardiologicznej, jaki powstanie w Kowarach.

Największą dotację w wysokości 2,4 mln zł otrzyma Szpital Specjalistyczny im. A. Falkiewicza we Wrocławiu. Pieniądze zostaną przeznaczone na termomodernizację budynków należących do szpitala. Wymieniona zostanie m.in. instalacja centralnego ogrzewania i ciepłej wody. Łącznie koszt tego przedsięwzięcia wynosi 3 mln zł.

G
Garowy

Lekarze to NIEROBY!!!!!!!!!!! Za marną pracę dostają sowite wynagrodzenie. Mówię o "lekarzach" nie o różnej maści stażystach, rezydentach itp. Jesteście patologią polskiej medycyny. Tylko ok 30% z was powinna nazywać się lekarzami!

J
Ja

Następny, co go boli, że inni mają lepiej. Odpowiedziałam na zarzut pr, że sobie dorobić nie może. Z Tobą zgodzę się w 100% - nikomu nic do tego, co lekarze robią poza szpitalem. Tym samym wara od ich zarobków. A obowiązku pracy w szpitalu na etacie za 3650 PLN BRUTTO nie ma, wiec skąd ta afera, że złożyli wypowiedzenia? Na marginesie, ja w zawodzie, gdzie nawet nie na co porównywać odpowiedzialności, umiejętności i wiedzy, zarabiam więcej.

J
Ja.

Pracujecie dodatkowo nie po to, by przeżyć godnie od pierwszego do pierwszego tylko po to, by kupić wypasiona furę,wyjechać za granicę itd. Nikt wam nie każe tak zapiera...ać, wasza sprawa co robicie poza szpitalem.Tak to jest jak się przywyknie do luksusu.Stać was na takie pracowanie , służące dom posprzątają, dzieci ze szkoły odbiorą, zakupy zrobi pachnaca żona.nic tylko pracować...miłej pracy :)

t
taki1

i wszystko w temacie.

Dodaj ogłoszenie