Fatalne prognozy dla polskich olimpijczyków. Z Pekinu wrócą z jednym medalem?!

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Fatalne prognozy dla polskich olimpijczyków. Z Pekinu wrócą z jednym medalem?!
Fatalne prognozy dla polskich olimpijczyków. Z Pekinu wrócą z jednym medalem?! Pawel Relikowski / Polska Press
Udostępnij:
Czy zimowe igrzyska olimpijskie w Pekinie będą dla Polski najgorsze w tym wieku? Tak wynika z prognozy firmy Gracenote specjalizującej się w dostarczaniu metadanych z różnych dziedzin.

11 lutego minie 50 lat od złotego medalu olimpijskiego Wojciecha Fortuny. Dzień później skoczkowie narciarscy będą rywalizować na dużej skoczni w Pekinie. Obecnie godne uczczenie rocznicy krążka z Sapporo wydaje się mało prawdopodobne. W ostatnich dwóch dekadach skoki narciarskie były jedną z naszych największych nadziei medalowych. Najpierw dał ją Adam Małysz, później Kamil Stoch, a cztery lata temu dorobek medalowy powiększyła drużyna.

Obecnie najlepsi polscy zawodnicy w Pucharze Świata zajmują miejsca pod koniec drugiej dziesiątki. Co gorsza, najwyżej - na 17. miejscu - jest Kamil Stoch, ale mistrz olimpijski z Soczi (dwukrotny) i Pjongczangu w poprzednim tygodniu skręcił kostkę. Choć do Pekinu poleci, to jego dyspozycja - i tak nienapawająca optymizmem po ostatnich konkursach - jest znakiem zapytania. Swoją drogą, to jedyny Polak, który w tym sezonie stał na podium PŚ.

Nic więc dziwnego, że dorobek medalowy podczas igrzysk w Pekinie (4-20 lutego) szacowany przez sztuczną inteligencję specjalizującej się w tego typu prognozach firmy Gracenote wypadł blado. Jak informuje amerykańskie przedsiębiorstwo, wirtualną tabelę medalową stworzyło na podstawie wyników od poprzednich zimowych igrzysk olimpijskich. Z racji tego, że brane są więc pod uwagę cztery lata, na komputerze wrażenie nie zrobiły Natalia Maliszewska w short-tracku, panczenistki i panczeniści, którzy na początku stycznia zdobyli trzy medale mistrzostw Europy, a także Aleksandra Król, która tydzień temu wygrała swój pierwszy slalom gigant równoległy na snowboardzie.

Według obliczeń Gracenote, na dziś Polska zdobędzie w Pekinie tylko jeden krążek (brązowy) i razem z Białorusią zajmie 26. miejsce w klasyfikacji medalowej. Gdyby prognozy się sprawdziły, byłyby to dla Biało-Czerwonych najgorsze igrzyska od 1998 r. i zmagań w Nagano. W Japonii nie wywalczyli ani jednej medalu. W Salt Lake City w 2002 r. i w Turynie w 2006 r. Polacy zdobyli po dwa medale. Z kolei zmagania w Vancouver (2010 r.) i w Soczi (2014 r.) były dla nas najlepsze w historii, bo zakończone z dorobkiem sześciu krążków. Cztery lata z Pjongczangu Polacy znów sięgnęli po dwa medale.

Wirtualną klasyfikację medalową na dzień 19 stycznia wygrywa Norwegia (21 złotych, 14 srebrnych i 11 brązowych) przed Niemcami (medale odpowiednio 12-9-8) i Rosyjskim Komitetem Olimpijskim (10-12-8). Firma zaznaczyła jednak, że ze względu na pandemię i rezygnację z jej powodu z wielu startów przez zawodników z Azji, zwłaszcza z Chin, ich dorobek może być niedoszacowany.

JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Materiał oryginalny: Fatalne prognozy dla polskich olimpijczyków. Z Pekinu wrócą z jednym medalem?! - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie