Euro 2012: Wrocław dla Ukrainy może być wzorem (FOTOREPORTAŻ)

Jerzy Wójcik, Marcin TorzZaktualizowano 
Byle jak, drogo i przygotowywanie wszystkiego na ostatni moment. To wrażenia, jakie pozostają po wizycie naszych dziennikarzy we Lwowie i Kijowie.

Patrząc na stan przygotowań, właściwie nie chce się wierzyć, że za trzy tygodnie Ukraińcy zamierzają gościć setki tysięcy kibiców. Na tym tle Wrocław prezentuje się jako świetnie przygotowane do turnieju miasto. Jeśli założymy, że zgodnie z zapowiedziami, do Euro zakończą się remonty ulic: Kuźniczej, Pułaskiego, Kochanowskiego i Pilczyckiej, a nasz Dworzec Główny PKP będzie mógł obsługiwać podróżnych - zdecydowanie nie mamy się czego wstydzić.

Tekst alternatywny

Lwów nie proponuje sensownego dojazdu, nowe lotnisko działa tylko teoretycznie, a koło stadionu wciąż jest plac budowy. Sto metrów obok bramy leżą końskie odchody (obok działa tor wyścigów), które utylizuje się spalając. Dym i smród tuż przy stadionie Euro to fatalne świadectwo dla Lwowa. Kijów nie jest tak rozkopany i stan dróg jest nieco lepszy, ale w godzinach szczytu korki paraliżują miasto. Te nasze, wrocławskie, to przy kijowskich koreczki.

Tekst alternatywny

Sam stadion w środku Kijowa (przebudowano stary obiekt) prezentuje się okazale. Ale już wszystko, co do niego przylega: wielki plac i wieżowiec okazałe są jedynie na wizualizacjach powieszonych na płocie. W rzeczywistości to wciąż budowa. Trudno przypuszczać, aby robotnicy zdążyli do czerwca. Ceny noclegów i wyżywienia w stolicy naszych wschodnich sąsiadów przekraczają polskie realia. Jeśli ktoś ma wizję taniej Ukrainy, powinien o niej zapomnieć. W Kijowie kawa kosztuje nawet 20 zł. Niższe niż w Polsce ceny są we Lwowie. Ale nie wszystkie. Bo benzyna jest horrendalnie droga. Tanie paliwo było znakiem rozpoznawczym państw leżących na wschód od Polski. Na Ukrainie podrożało dwukrotnie. Za bezołowiową 95 płacimy tam już 6 zł!

Tekst alternatywny

DROGI

Dwie brygady robotników w pośpiechu nakładające cienką warstwę asfaltu na drogę między granicą polsko-ukraińską (Szeginia) a Lwowem. Grubość tej "nakładki" wykonywanej przez turecką firmę nie przekracza 3 cm, a na odcinkach już teoretycznie gotowych nikt nawet nie zamierza malować pasów dzielących jezdnię. Miejscowi cieszą się, że zniknęły koszmarne dziury i robią zakłady, czy Turcy zdążą do Euro. Tak pokrótce wygląda sytuacja drogowa w okolicach Lwowa. Nikt nie liczy na tłumy kibiców jadących autami, bo i tak na długie godziny ugrzęzną na przejściu granicznym Medyka/Szeginia... No, chyba że dadzą łapówkę. Tak to wygląda dziś.

Tekst alternatywny

Ukraińcy co prawda twierdzą, że na czas Euro władza pogoni "mrówki" noszące przez granicę alkohol i mięso i wszystko będzie sprawnie działać. Ale to wątpliwe. Podobnie jak to, że cokolwiek poprawi się na drogach we Lwowie. Rondo w pobliżu głównego dworca kolejowego jest rozkopane i nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy tramwaje i samochody wrócą tam przed Euro. Właściwie przez cały dzień na głównych ulicach miasta można trafić na potężne korki. Stoją w nich wszyscy, łącznie z tramwajami, trolejbusami i tzw. marszrutkami (prywatny transport). Lwów może się poszczycić wyremontowaną drogą do granicy z Węgrami oraz do Kijowa.

Tekst alternatywny

Jednak przekładając to na nasze realia, jest to trasa spełniająca co najwyżej standardy drogi krajowej. Po samym Kijowie poruszać się nieco lepiej niż po Lwowie i okolicach. Stolica ma obwodnicę (porównywalną do naszej obwodnicy śródmiejskiej, a nie autostradowej), na której tłoczno jest cały dzień. W centrum zdarzają się korki na... 6-pasmowych ulicach! Dlatego całą sytuację i dojazd na czas ratuje punktualnie jeżdżące metro - aż cztery linie.

KOLEJ

Trzeba uczciwie przyznać, że Ukraińcy są pod tym względem lepiej przygotowani do turnieju niż Wrocław. Kijów z jednym z największych dworców w Europie (14 peronów!) nie ma się czego wstydzić. Starą, zabytkową część - dworzec centralny połączono z nowoczesnym dworcem południowym, który robi wrażenie. Czysto, informacje w języku angielskim, mnóstwo ochrony wypraszającej bezdomnych i eleganckie poczekalnie z dostępem do internetu. Tego Wrocław może Ukraińcom pozazdrościć. Co więcej, Lwów niewiele odstaje od stolicy. Co prawda lwowskiego dworca nie remontowano, ale jest on utrzymywany w takim stanie, że może robić wrażenie. Marmurowe posadzki lśnią, pociągi odjeżdżają punktualnie, a podróż nimi wciąż kosztuje mniej niż w Polsce. Kradzieże to rzadkość, bo każdy wagon ma swojego opiekuna (prowadnika), a skorzystanie z toalety nie jest niezapomnianym przeżyciem, jak w Polsce.

LOTNISKA

Lwów miesiąc temu otworzył nowy terminal lotniska. Z wyglądu jest dość podobny do wrocławskiego. Ale na tym podobieństwa się kończą. Na lotnisku nie działają sklepy wolnocłowe (na Euro ich nie będzie), a zakupy można zrobić jedynie w dwóch niewielkich barach. Nie działają tablice świetlne z informacjami. O godzinę odlotu trzeba się dopytywać i często można usłyszeć coś na wzór "ja tam nie wiem". Dojazd do lotniska to kolejny klops. Dociera tam jedynie trolejbus, a do tego wyłącznie pod stary terminal, który od nowego jest znacznie oddalony.

W Kijowie lepiej. Działają dwa lotniska (i trzecie prywatne): Boryspol i Żulianów. To pierwsze jest 30 kilometrów od miasta, a drugie na peryferiach. Ukraińcom trzeba oddać, że w przeciwieństwie do przejść granicznych, odprawa jest szybka i przyjemna. Nie ma mowy o długim wyczekiwaniu i kontrolach.

Tekst alternatywny

STADIONY

O gustach się nie dyskutuje. Ale naszym zdaniem arena we Lwowie jest po prostu brzydka. Bardziej przypomina centrum handlowe niż piłkarski stadion. We Lwowie zasiądą 33 tysiące widzów. Stadion Olimpijski w Kijowie jest o wiele większy: wejdzie tam aż 70 tysięcy widzów. Jego wygląd też przypadł nam bardziej do gustu. Oprócz wyglądu i pojemności różnica jest jeszcze taka, że w Kijowie stadion jest w centrum, a we Lwowie na uboczu. W obu przypadkach w najbliższym sąsiedztwie trwają jeszcze różne roboty budowlane i panuje rozgardiasz.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Materiał oryginalny: Euro 2012: Wrocław dla Ukrainy może być wzorem (FOTOREPORTAŻ) - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 40

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
drkidler

:)

d
dot. marszrutek

Co do marszrutek: to troche niesprawiedliwa opinia. Można spotkać rozklekotane pojazdy 20 letnie ale czy we Wrocławiu nie jezdza jeszcze 20 letnie Jelcze i Ikarusy czasem? Te ichnie Isuzu sa tez nowiutkie. No i najwieksza zaleta marszrutek: nie trzeba znać godzin odjazdów, bo wyjezdzaja z petli co 5-10 minut. A u nas żeby dostać się do centrum z okolicznych dzielnic to poza szczytem można odstać nawet godzinę w weekend. Dodatkowa zaleta, że można machnąć ręką na ulicy/skrzyżowaniu i wsiąść (bo tak naprawdę nazywają się te busiki Marszrutne Taxi) a kosztuje 1.5 hr (czyli ok. 0,60 gr)- u nas autobus 3 zł.

d
dot. granicy

Akurat co do celnikow mam odmienne zdanie. Faktycznie dluzej sie wraca z Ukrainy do Polski ale dlatego ze po stronie polskiej celnicy baaaardzo powoli dzialaja i wpuszczaja na strone polska. Do tego ta komputeryzacja gdzie pan celnik przez kilka chwil wstukuje po jednym klawisze dane z paszportu, a w drugim okienku inny celnik znow te same dane wstukuje + dane z dowodu rejestracyjnego. Aha, nigdy żadnej łapówki nie dawałem i nikt nie wymuszał czy to po polskiej stronie, czy ukraińskiej. Chyba ludzie sami wkladaja "tradycje" do paszportu bo "tak mowia, ze bedzie lepiej".

J
Jerzy Wójcik

Muszę tylko odłożyć z pensji na opłacenie podróży;) A tak na serio to powtórzę po raz kolejny, że porównanie nie miało na celu pokazać, że u nas jest super. Po prostu razem z Ukrainą organizujemy Euro - to wystarczający powód, żeby porównać co we Wrocławiu i dwóch dużych ukraińskich miastach zobaczą kibice. Pozdrawiam!

J
Jerzy Wójcik

Witam, dziękuję za bardzo konkretny komentarz. Historia z autostradą od Krakowca do Lwowa to rzeczywiście coś, co nawet w Polsce wydaje się nie do pomyślenia (na szczęście). Pański opis sytuacji drogowej w Kijowie i na przejściach granicznych wskazuje na to, że był Pan/Pani tam w godzinach szczytu. Nasze korki wydają się jakieś mniejsze w porównaniu do kijowskich... Niestety we Lwowie też nie jest wesoło, bo aut coraz więcej, a ulice węższe niż w Kijowie. Obwodnica Lwowa - jeden pas w każdym kierunku...A władze miasta i tak się nią chwalą...

J
Jerzy Wójcik

Proszę mi wierzyć, że nie przyszło mi do głowy podbudowywanie swojego ego na Wschodzie (jak Pan/ Pani pisze). Zgadzam się, że Wrocław jest niewiele lepszy - ale jednak widać że jest lepszy. U nas przynajmniej ten jeden autobus dojeżdża do nowego terminalu, we Lwowie dowozi ludzi do starego, a międzynarodowe loty są z nowego.... położonego kilkaset metrów dalej... Tam docierają marszrutki...czyli 20-30 letnie autobusiki marki isuzu, które ledwie jadą i tylko Ukraińcy są w stanie w natłoku tabliczek i naklejek zorientować się którędy dana linia jedzie.
Co do dworca - pełna zgoda, podpisuję się obiema rękami - zresztą starałem się podkreślić to w tekście. Mogę dodać, że marmurowe podłogi dworca we Lwowie są czyszczone z taką częstotliwością, że ma się wrażenie, że sprzątaczka pracuje 24h.
Zdecydowanie nie chcieliśmy, żeby po naszym tekście pozostało takie wrażenie, że u nas jest wszystko super. Bo nie jest. A porównujemy się akurat z Ukrainą, bo z tym krajem organizujemy turniej. Jak będziemy organizowali z Niemcami to pojedziemy do Lipska i Drezna - nawet chętniej, bo podróż znacznie przyjemniejsza;) Pozdrawiam

J
Jerzy Wójcik

Proszę dobrze przeczytać, zamiast nas obrażać. Nie pisaliśmy, że u nas jest cudownie. W tym co piszemy jest wręcz odrobina ironii skierowana w kierunku władz Wrocławia - możemy się cieszyć, że wyprzedzamy Ukrainę....tylko czy to powód do radości? No właśnie większość Internautów słusznie zauważa w komentarzach, że wątpliwy to powód. A co do tego co Pan/Pani pisze - proszę mi wierzyć, że nasze inwestycje są wykonywane znacznie dokładniej i lepiej jakościowo - choć trudno w to uwierzyć. Czy tanio? Oczywiście, że na Ukrainie są one tańsze, ale nam chodziło o ceny na Ukrainie - to wynika z tekstu. Z dużym wyprzedzeniem? Zgoda, ale nie piszemy, że u nas z dużym wyprzedzeniem - piszemy, że w ogóle się u nas udało, a tam wciąż trwa walka... choć Ukraińcy spieszą się powoli... Pozdrawiam!

J
Jerzy Wójcik

Niestety i ja byłem rok temu we Lwowie i ceny były dokładnie takie jak Pan pisze. Kilka dni temu przeżyłem szok, gdy zobaczyłem obecne ceny. Są wysokie dla nas, dla Ukraińców, szczególnie tych spoza miast, to dramat. Z rozmów z nimi wynika, że największy skok cen miał miejsce jesienią poprzedniego roku. Paliwo w ciągu kilku tygodni podrożało niemal dwukrotnie. Ukraińcy przez granicę Medyka/Szeginia noszą coraz mniej papierosów i alkoholu, przerzucili się na mięso, sery i warzywa, bo u nas w Przemyślu w Tesco dużo taniej...

r
ritevy

w 2004 było euro w Portugalii a w Grecji była Olimpiada matoły!

k
kibic

Za rok Śląsk z Miedzianką będzie je.ć cie w d.pe! pajacu!

w
wrocławiak

Byłem we Lwowie rok temu, piłem kawe w samym centrum miasta za którą zapłaciłem około 3zł. Paliwo kosztowało około 3.50zł, a przewodnik mówił, że dla nich to jest bardzo drogo i jeżdżą bardzo rzadko samochodami. Więc jeśli przez ten rok wszystko tak podrożało to jest mi szczerze żal ukraińców.

c
csa

j/w

l
lacov

Innych krytykują, a swojego nie widzą !! Wrocławski PKP to jest jedno wielkie zbiorowisko całego marginesu społeczeństwa.. idąc zostajesz zaczepiany i dotykany przez jakiś meneli na haju !! Wstyd i hańba,bród ,smród i ubóstwo ! Przejedźcie się po własnym mieście, a poźniej oceniajcie innych. Już nie wspomnę o naszym Nocniku Miejskim.. Zwanym Stadionem Miejskim !

v
verity

w 2004 roku

Ś
Śląsk Wrocław

bo ci to nie wychodzi. Rozumiem kompleksy, bo mieszkanie w lubiniu legnickim musi takowymi skutkować, ale od Wrocławia i Legnicy się od*ierdol.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3