Ekspres z Breslau do Berlina

    Ekspres z Breslau do Berlina

    Jarosław Garbacz

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    19 października 1844 r. otwarto pierwszy odcinek kolei dolnośląsko-marchijskiej. Z czasem pasażerowie trasę z Wrocławia do Berlina pokonywali w ekspresowym tempie 3 godzin i 6 minut. Przez Legnicę i Frankfurt nad Odrą wożono również towary. Tak było do 1939 roku... - pisze Jarosław Garbacz
    Do dziś przetrwała jedynie północa wieża Dworca Marchijskiego, mieszczącego się przy ul. Robotniczej

    Do dziś przetrwała jedynie północa wieża Dworca Marchijskiego, mieszczącego się przy ul. Robotniczej ©Fot. Tomasz Hołod

    Możliwość utworzenia połączenia kolejowego z Wrocławia do Berlina rozważano już w 1830 roku. Ale dopiero 13 lat później powołano spółkę Towarzystwo Kolei Dolnośląsko-Marchijskiej. Ta miała na celu wcielić w życie plan linii kolejowej łączącej Wrocław z Frankfurtem nad Odrą i Berlinem. Umowa pomiędzy rządami Saksonii i Śląska przewidywała budowę połączenia w ciągu czterech lat. W 1844 roku ukończono prace przy budowie dworca w Legnicy.

    We Wrocławiu zrezygnowano z pierwotnej koncepcji budowy wspólnej stacji z Koleją Górnośląską. Dworzec powstał więc w pobliżu stacji Kolei Wrocławsko-Świdnicko- Świebodzickiej (dzisiejszy Dworzec Świebodzki). Efektowne dwie wieże Dworca Marchijskiego, mieszczące się przy ul.
    Robotniczej (dziś jest tu pętla autobusowa komunikacji miejskiej w stronę lotniska) istniały najprawdopodobniej do czasu Festung Breslau. Wtedy jedna z wież nie przetrwała radzieckich bombardowań, mimo że Sowieci oszczędzali budynki o strategicznym znaczeniu logistycznym.

    - Dworzec Marchijski częściowo rozebrano też w 1909 roku, gdy stację przystosowywano na większe potrzeby przewozu towarowego - mówi Jacek Jerczyński, członek zarządu Klubu Sympatyków Kolei we Wrocławiu, zapalony pasjonat historii kolei.

    W 1844 roku zdecydowano też o zaprojektowaniu łącznicy towarowej, która prowadziła do Dworca Górnośląskiego usytuowanego na Przedmieściu Świdnickim. Inwestycję przeprowadzano etapami. Jako pierwszy, od strony wschodniej miasta, powstał odcinek Wrocław - Legnica. Jego uroczyste otwarcie odbyło się 19 października 1844 roku. Niemal rok później 1 października 1845 oddano odcinek z Legnicy przez Miłkowice i Chojnów do Bolesławca.

    Z kolei 1 września 1846 ukończono dłuższy odcinek: Bolesławiec - Węgliniec - Żary - Jasień koło Lubska - Lubsko- Gubin - Frankfurt nad Odrą. Linię połączono z istniejącą trasą Frankfurt nad Odrą - Fürstenwalde - Berlin, oddaną do użytku 23 października 1842. Od 1847 roku pełną parą ruszyła regularna komunikacja między Berlinem a Wrocławiem. Całość trasy Wrocław - Berlin liczyła wówczas 359 km.

    - Uruchomienie linii to była prawdziwa rewolucja w transporcie pasażerskim i towarowym - podkreśla Jacek Jerczyński. Dodatkowo linia łączyła dwa największe miasta tej części Prus. - Pociąg zabierał kilkuset pasażerów, a alternatywą dla niego była wielogodzinna wycieczka kilkunastoosobowym dyliżansem - śmieje się Jerczyński.

    Władze Prus na tej trasie testowały też nowoczesne rozwiązania techniczne, które później wprowadzano na innych liniach. To m.in. parowozownie i obrotnice. Ich pozostałości możemy podziwiać do dzisiaj w budynkach rozsianych po obu stronach ul. Robotniczej.

    W rozkładzie jazdy widniały dwie pary pociągów osobowych, pokonujących trasę w ciągu 3 godz. i 6 min. Kursowała też jedna para pociągów towarowo-osobowych, która jechała 40 minut dłużej. Decyzję o upaństwowieniu NME (tak od skrótu Niederschlesisch-Märkische-Eisenbahn nazywała się linia) podjęto 31 marca 1852. W zarządzaniu połączeniem wiele do powiedzenia miały też władze poszczególnych miast i miejscowości, przez które biegła trasa kolei dolnośląsko-marchijskiej.

    Szybki rozwój gospodarczy regionu i rosnące zapotrzebowanie na szybkie przewozy pasażerskie między aglomeracjami Prus zmusił władze do budowy odcinka skrótowego. Dokładnie 15 maja 1875 roku powstała linia o długości 93 km. Biegła z Miłkowic przez Rokitki, Żagań, Bieniów do Jasieni koło Lubska. W Lubsku lokomotywy były wymieniane na wypełnione węglem i ruszały w dalszą trasę.

    Dzięki temu połączenie do Berlina zostało skrócone o 30 km i miało łączną długość 329 km. Trasa za Legnicą omijała większe miejscowości. Biegła przez mało zurbanizowane tereny leśne Borów Dolnośląskich. Dziś jej pozostałości możemy częściowo obserwować jadąc pociągiem relacji Wrocław - Żary.

    Ówczesna linia skrótowa uzyskała status głównej magistrali Prus i stała się najszybszym połączeniem Berlina ze Śląskiem.

    Magistrala kolei dolnośląsko-marchijskiej odgrywała spore znaczenie także dla pozostałych miast Śląska. Od połowy XIX wieku pociągi pospieszne i sypialne z Berlina do Wrocławia i dalej do Opola, Krakowa i Wiednia kursowały właśnie drogą skrótową przez Żagań i Legnicę.

    W latach 1916-1918 przez Wrocław jechał też Balkanzug (tzw. Pociąg Bałkański) relacji Berlin - Stambuł przez Budapeszt i Belgrad. Ważną datą w historii magistrali był 15 maja 1936 roku. Superszybkie zespoły spalinowe o nazwie Latający Ślązak, relacji Berlin - Wrocław - Bytom, osiągały do 160 km/h i należały do najszybszych na świecie.

    Kolej dolnośląsko-mar-chijska kursowała do sierpnia 1939 roku. W czasie wojny miała znaczenie towarowe. Po powrocie Ziem Odzyskanych do Polski, z dworca przy Robotniczej wywożono cegły do odbudowy stolicy. Połączenie sporadycznie wykorzystywano do lat 60.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo