Ekspert o "chwilówkach": Należy wyzbyć się bezgranicznego zaufania i podejrzliwie patrzeć na oferowane produkty finansowe

Maciej Badowski
Maciej Badowski
Ekspert tłumaczy, że świadomy konsument powinien wiedzieć, że idąc po chwilówkę doradca czy pracownik placówki nie działa w interesie przyszłego pożyczkobiorcy.
Ekspert tłumaczy, że świadomy konsument powinien wiedzieć, że idąc po chwilówkę doradca czy pracownik placówki nie działa w interesie przyszłego pożyczkobiorcy. Karolina Misztal/ Polska Press
Udostępnij:
Wzrastające koszty życia, inflacja, połączona z podnoszeniem stóp procentowych stanowią duże obciążenie dla tysięcy polskich rodzin. - Zawieranie pożyczek krótkoterminowych, tzw. „chwilówek” wiąże się zwykle z bardzo wysokimi kosztami kredytowania- ostrzega w rozmowie z nami ekspert. Oznacza to, że pożyczając musimy zazwyczaj oddać dużo więcej, niż gdybyśmy wzięli kredyt w banku.

Przed zaciągnięciem jakiegokolwiek zobowiązania, nawet takiego jak pożyczka chwilówka, warto się zastanowić. Niestety większość osób działa emocjonalnie i w pośpiechu.

- Zawieranie pożyczek krótkoterminowych, tzw. „chwilówek” wiąże się zwykle z bardzo wysokimi kosztami kredytowania. Oznacza to, że pożyczając musimy zazwyczaj oddać dużo więcej, niż gdybyśmy wzięli kredyt w banku. Na rynku „chwilówek” możemy trafić także na firmy, które mają niespotykane metody działania z niekorzyścią dla konsumentów. Przykładem może być np. zbywanie ogółu praw z umowy bez wiedzy konsumenta czy zaciąganie pożyczek w imieniu konsumenta na spłatę poprzednio zaciągniętych zobowiązań – tzw. „refinansowania”- wyjaśnia w rozmowie ze Strefą Biznesu Jacek Andrzejewski, specjalista ds. antywindykacji.

Jak tłumaczy, świadomy konsument powinien wiedzieć, że idąc po chwilówkę doradca czy pracownik placówki nie działa w interesie przyszłego pożyczkobiorcy. - Jego zadaniem jest sprzedaż produktu, na którym jego pracodawca albo współpracownik zarobi najwięcej. Należy wyzbyć się bezgranicznego zaufania i podejrzliwie patrzeć na oferowane produkty finansowe. Nie bać się zadawać trudnych pytań- mówi.

Andrzejewski ponadto zwraca uwagę na fakt, że zawierając „chwilówki” należy prześledzić wiele elementów przyszłej umowy. W szczególności na pożyczaną kwotę „do ręki” w relacji do kwoty jaką ostatecznie będziemy musieli oddać. - Ważne są również kwestie dotyczące refinansowań pożyczek i warunków takich refinansowań, a także sposobów zabezpieczenia roszczeń z umowy pożyczki. Najgorszym dla konsumenta zabezpieczeniem bezwzględnie będzie weksel „in blanco”. Niestety umów pożyczek z konsumentami zabezpieczonych wekslem „in blanco” jest w rzeczywistości całkiem sporo- wylicza.

- To, ile trzeba będzie oddać firmie pożyczkowej zależy od warunków zapisanych w zaciąganej umowie. W szczególności kwoty pożyczki, terminu spłaty, ilości rat i obciążeń związanych z zawarciem i wykonywaniem samej umowy pożyczki- mówi i dodaje, że zwykle do oddania będą kwoty wielokrotnie wyższe niż w przypadku pożyczek bankowych.

Warto pamiętać, że w skład kosztów wielu oferowanych przez firmy pożyczkowe „chwilówek” wchodzą nie tylko odsetki (zazwyczaj jest to niska kwota), ale także koszty administracyjne, opłaty wstępne, koszty ubezpieczenia, opłaty windykacyjne i inne. - Mogą one stanowić nawet więcej niż 90 proc. kosztów pożyczki. Dlatego konsument powinien wyraźnie przeczytać umowę i wnikliwie zapoznać się z całkowitą kwotą do zapłaty. Dobrze, jeśli sprawdzi także harmonogram spłat- tłumaczy.

Zdaniem eksperta, największy problem pojawia się w momencie braku płynności finansowej i zaprzestania spłat. W takiej sytuacji zazwyczaj firma pożyczkowa dokonuje wstępnej windykacji zadłużenia. Robi to samodzielnie albo poprzez zewnętrzne kancelarie prawne.

- Zdarza się, że długi zostają sprzedane do firm windykacyjnych i to od nich pochodzi pierwszy kontakt. W międzyczasie dochodzi do wypowiedzenia umowy pożyczki. Jeśli proces windykacji trwa dłużej to sprawa kierowana jest w większości przypadków do sądu- mówi Andrzejewski. - Problemem jednak nie jest fakt trafienia sprawy do sądu i otrzymania nakazu zapłaty czy innego pisma sądowego, a brak reakcji osób zadłużonych albo nieprawidłowa reakcja- dodaje.

Co ważne, jak wyjaśnia ekspert- brak reakcji zawsze kończy się przegraną sprawą i postępowaniem komorniczym. Z kolei nieprawidłowa reakcja to zwrócenie się do powoda (firmy pożyczkowej lub windykacyjnej) zamiast do prawnika od długów. - Jak najbardziej można wyjść z chwilówek w sprawie sądowej, ale trzeba przestrzegać podstawowych zasad. Pierwsza zasada to nieignorowanie pism przychodzących z sądu. Druga to terminowe zgłaszanie się o pomoc do wyspecjalizowanych instytucji zajmujących się ochroną osób zadłużonych- podsumowuje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Środki z KPO obniżą inflację - komentarz

Wideo

Materiał oryginalny: Ekspert o "chwilówkach": Należy wyzbyć się bezgranicznego zaufania i podejrzliwie patrzeć na oferowane produkty finansowe - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie