Ekspert Forum Akcyzowego Ministerstwa Finansów za likwidacją plantacji tytoniu w Polsce. To tragedia dla rolników z Małopolski

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
"Chcą nam zaorać gospodarstwa i zmusić do zajęcia się czymś innym niż produkcja tytoniu” – taka wieść zelektryzowała małopolskich rolników po jednej z ostatnich sesji Forum Akcyzowego, ciała doradczego powołanego przez ministra finansów w celu wypracowania nowej polityki podatkowej państwa dotyczącej używek, w tym produktów tytoniowych.
"Chcą nam zaorać gospodarstwa i zmusić do zajęcia się czymś innym niż produkcja tytoniu” – taka wieść zelektryzowała małopolskich rolników po jednej z ostatnich sesji Forum Akcyzowego, ciała doradczego powołanego przez ministra finansów w celu wypracowania nowej polityki podatkowej państwa dotyczącej używek, w tym produktów tytoniowych. pixabay/pasja1000
Udostępnij:
"Skandal! Mamy przestać uprawiać tytoń w Polsce i zastąpić go tym importowanym z Afryki czy Azji?" - pytają polscy plantatorzy i nie kryją złości po ostatnim posiedzeniu Forum Akcyzowego. To ciało doradcze powołane przez Ministerstwo Finansów.

- Podczas sesji poświęconej nowatorskim wyrobom tytoniowym, czyli m.in. podgrzewaczom tytoniu, dr Konrad Hennig z #Law4Growth radził im, że „dla polskiego rolnictwa byłoby dużo lepiej, gdyby przeszli oni do produkcji żywności niż zajmowali się produkcją tytoniu”. A wszystko to w sytuacji, gdy z uprawy tytoniu żyje w Polsce, głównie na wschodzie i w Małopolsce, kilka tysięcy rodzin, a w skali kraju biznes tytoniowy daje pracę ok. 600 tys. Polaków. Jednocześnie, wedle analiz IndexBox, Polska stała się największym na świecie eksporterem wyrobów tytoniowych i walka toczy się teraz o to, kto dostarczy produkt do ich produkcji: polski (europejski) rolnik czy farmer z Afryki lub odległych zakątków Azji wykorzystujący nierzadko pracę dzieci i niekoniecznie trzymający się innych europejskich standardów.

"Chcą nam zaorać gospodarstwa i zmusić do zajęcia się czymś innym niż produkcja tytoniu” – taka wieść zelektryzowała małopolskich rolników po jednej z ostatnich sesji Forum Akcyzowego, ciała doradczego powołanego przez ministra finansów w celu wypracowania nowej polityki podatkowej państwa dotyczącej używek, w tym produktów tytoniowych. Chodzi przede wszystkim o usilne zabiegi niektórych ekspertów dotyczące wydatnego podwyższenia opodatkowania tzw. wyrobów nowatorskich, czyli przede wszystkim coraz popularniejszych w świecie, w tym w Polsce, bezdymnych podgrzewaczy tytoniu. W naszym kraju zdobyły one dotąd ok. 4 procent rynku; ok. 85 proc. mają nadal tradycyjne papierosy, przede wszystkim te najtańsze (w cenie po ok. 12,99 zł), w tym wlicza się też tytoń do samodzielnego skręcania, a ok. 11 proc. e-papierosy na płyny. Na wielu innych rynkach (np. w Japonii) udział bezdymnych podgrzewaczy jest znacznie wyższy, bo zarówno sami producenci, jak i palący, ale też przedstawiciele władz publicznych i państwowych agend odpowiedzialnych za zdrowie (jak amerykańska FDA) dostrzegają w nich wielką szansę na obniżenie szkodliwości tego popularnego wciąż nałogu. Również środowiska lekarskie coraz chętniej wykorzystują produkty nowatorskie w nowych strategiach walki z paleniem tytoniu wśród niepoprawnych nałogowców – polegającej właśnie na redukcji szkód.

Plantatorzy z Małopolski: standardy unijne kontra praca dzieci i niszczenie środowiska w Afryce i Azji

- Wzrost popularności produktów bezdymnych pozwolił odzyskać nadzieję polskim rolnikom, bo w takich wyrobach, podobnie jak w tradycyjnych papierosach, podstawowym surowcem jest tytoń. Różnica polega na tym, że użytkownik go nie spala lecz podgrzewa w specjalnym urządzeniu, co zasadniczo obniża szkodliwość. Owszem, trzeba pamiętać, że jest to nadal nałóg szkodliwy, ale jednocześnie musimy być realistami: jakiś odsetek populacji, także w Polsce, używa i będzie używać wyrobów tytoniowych. No to ja pytam: wolimy, żeby to były wyroby produkowane w Polsce i zawierające w sobie dobry, sprawdzony tytoń od polskiego rolnika, czy też mają to być produkty importowane, a polscy rolnicy mają zaorać plantacje i pójść z torbami? – mówi dyrektor Przemysław Noworyta z Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu, mającego swą siedzibę w Krakowie.

Wtóruje mu Janusz Kukiełka z bratniego Krajowego Związku Plantatorów Tytoniu. – Restrykcyjna polityka wobec branży tytoniowej dotknęła także rolników zajmujących się uprawą tytoniu. Nie ma tu żadnego wsparcia ze strony państwa. Jaki jest efekt? Tylko około 2 procent tytoniu używanego w produkcji wyrobów tytoniowych na świecie pochodzi od europejskich plantatorów – z Polski, Francji, Włoch, Hiszpanii itd. - bo ci się stale zwijają. Importujemy surowiec z Indii, Zimbabwe, Malawi, Malezji, Indonezji, czyli generalnie z Afryki i Dalekiego Wschodu oraz z Brazylii. Ale czy ktoś pyta, jak ten surowiec jest wytwarzany? Przecież mówimy tu o krajach, w których niekoniecznie obowiązują standardy, jakie my musimy i chcemy stosować w Europie. Tam często na plantacjach wykorzystuje się pracę dzieci i inne metody służące obniżeniu kosztów. Standardy nawożenia, oprysków, ochrony środowiska, klimatu też są całkiem inne. Kto je sprawdza? Wielu konsumentów w Europie zwraca uwagę, w jakich warunkach wyprodukowano ich koszulki czy bawełnę, z której uszyto ich ciuchy. A przecież identyczne zastrzeżenia winny dotyczyć rynku tytoniu – przekonuje prezes Janusz Kukiełka.

Dodaje, że coraz trudniejsze warunki funkcjonowania mocno niepokoją plantatorów. – Mój znajomy rolnik dzierżawi w sumie 600 hektarów i mówi mi ostatnio, że gdyby nie to, że na 100 ha uprawia tytoń, to poszedłby z torbami. A z nim cała masa rodzin – podkreśla szef KZPT. Propozycję przebranżowienia się uważa więc za skandaliczną.

Przemysław Noworyta wyjaśnia, że z powodu nie zawsze uczciwej afrykańskiej i azjatyckiej konkurencji w Polsce stale maleje liczba plantatorów tytoniu, ale wciąż żyje z tego około 5 tysięcy rodzin rolników, co – przy wymaganym w tej branży bardzo wysokim nakładzie pracy – przekłada się na ok. 40 tys. zatrudnionych bezpośrednio przy uprawie i zbiorach. Polska jest mimo wszytko wciąż kluczowym producentem wysokojakościwego tytoniu w UE. Cała branża tytoniowa stanowi jednak system naczyń połączonych i zapewnia byt o wiele większej grupie Polaków. Według zeszłorocznego raportu Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE: „Wpływ produkcji wyrobów tytoniowych na polską gospodarkę”) z uprawą tytoniu, produkcją i dystrybucją wyrobów tytoniowych związanych jest ponad 600 tys. miejsc pracy. Eksperci zwracają przy tym uwagę, że miejsc tych jest tym więcej, im więcej towaru – czyli zarówno samych produktów, jak i surowców do ich wytworzenia – powstaje w Polsce.

Gra akcyzą: (komu) podatki pomogą opanować rynek?

Przemysław Noworyta przyznaje, że dla polskiego rolnika nie jest obojętne, w jakim kierunku będzie się rozwijał polski i europejski rynek. Jeśli w miejsce kurczącego się udziału tradycyjnych papierosów wzrośnie w nim udział wyrobów nowatorskich, czyli bezdymnych podgrzewaczy tytoniu, małopolski rolnik będzie mógł nadal liczyć na zbyt swoich płodów. Jeśli rynek pójdzie raczej w kierunku e-papierosów na płyny, to polski rolnik na tym nie zyska, bo w takich produktach nie ma tytoniu. – Zdajemy sobie sprawę, że wokół tego – wartego miliardy złotych – biznesu toczy się cały czas ostra i brutalna walka koncernów. Dotyczy ona również stawek podatku, zwłaszcza akcyzy, bo one mogą znacząco wpłynąć na ceny, a poprzez to na to, jakie wyroby będą kupować konsumenci. To wszystko dzieje się niezależnie od nas, plantatorów, ale marzy nam się, byśmy nie padli ofiarą tych rozgrywek i nasz tytoń znalazł się również w recepturze tytoniowych produktów bezdymnych – mówi przedstawiciel PZPT.
Dlatego z tak wielkim oburzeniem małopolscy plantatorzy zareagowali na ostatnie wieści z sesji Forum Akcyzowego dotyczącej właśnie wyrobów nowatorskich. Dr Konrad Hennig reprezentujący #Law4Growth stwierdził: "Pojawia się argument ochrony plantatorów (tytoniu – red.) i producentów półproduktu – suszu tytoniowego. Wydaje mi się to nie do końca trafionym argumentem. Dla polskiego rolnictwa byłoby dużo lepiej, gdyby przeszli oni do produkcji żywności niż zajmowali się produkcją tytoniu”.

- Rolnicy uznali to jednoznacznie za atak na siebie i ich miejsca pracy. Widać, że ten pan, wygłaszając takie tezy najwyraźniej nie ma pojęcia o realiach funkcjonowania rodzinnych gospodarstw zajmujących się uprawą tytoniu często od pokoleń. Niestety naszego związku nie uwzględniono w pracach grup roboczych tego Forum Akcyzowego. Wedle nieoficjalnych doniesień medialnych, Forum to zostało zdominowane przez jeden koncern, który – delikatnie mówiąc - nie jest zainteresowany rozwojem rynku wyrobów nowatorskich i dlatego postuluje podwyższanie akcyzy na nie, jednocześnie stawiając na dalszy rozwój e-papierosów, naturalnie nie zwierających surowca tytoniowego. Nie możemy tego jednak śledzić, bo nas w tym gremium nie ma – komentuje Przemysław Noworyta.

Ministerstwo Finansów wyjaśnia, że w skład grup roboczych Forum Akcyzowego wchodzą eksperci i przedstawiciele organizacji, którzy zdołali się do nich zapisać przez odpowiednią stronę internetową. Obowiązywała tu zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Miejsca w zespołach roboczych zostały obsadzone w niecałą minutę i – zgodnie z przyjętymi regułami – nie da się już zmieniać, ani uzupełniać składu tych grup.

- Tworzą je jednak środowiska zdolne do wypracowania niezależnych rekomendacji, które będą mogły zostać wzięte pod uwagę podczas prac resortu finansów. Równocześnie spotkania grup roboczych nie są jedynym miejscem, gdzie uczestnicy Forum mogą przedstawić swoje postulaty. Każda zainteresowana osoba, która nie jest uczestnikiem grupy roboczej, może wziąć udział w dialogu i przedstawić swoje propozycje i sugestie poprzez aplikację Głos Podatnika. Zgłoszone tą drogą postulaty będą poddawane pod dyskusję w trakcie spotkań grup roboczych i posiedzeń Forum – zapewnia resort. Dodaje, że nie utożsamia się z żadnym z głosów padających podczas dyskusji na Forum i chce, by ta dyskusja przebiegała w sposób możliwie wolny i transparentny.

Pandemia sprzyja robotyzacji

Wideo

Materiał oryginalny: Ekspert Forum Akcyzowego Ministerstwa Finansów za likwidacją plantacji tytoniu w Polsce. To tragedia dla rolników z Małopolski - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
guru
"Tworzą je jednak środowiska zdolne do wypracowania niezależnych rekomendacji-zapewnia resort" - co za bzdura! Resort udaje czy nie wie że te "środowiska" powiązane są z jednym koncernem tytoniowym i cała ich działalność polega na wykańczaniu konkurencji tego koncernu i pilnowaniu jego interesów? Bezprawnik: "Z głosów docierających z branży MŚP wynika, że w grupach roboczych Forum Akcyzowego mamy nadreprezentację jednego z koncernów tytoniowych, który dominuje na polskim rynku e-papierosów. Choć eksperci formalnie tego koncernu nie reprezentują, to są z nim związani np. poprzez reprezentowanie podmiotów zależnych i należących do tego koncernu bądź działających na jego rzecz, jak kancelarie prawno-podatkowe czy agencje PR."
Dodaj ogłoszenie