Edukacja domowa: Ustawa Zakrzewskiego rewolucją w polskim szkolnictwie

Partnerem cyklu jest Inny Wymiar Agencja Interaktywna
Bez żadnych poprawek – tak Senat przyjął tzw. Ustawę Zakrzewskiego dotyczącą edukacji domowej. To olbrzymi sukces całego środowiska walczącego o ułatwienia w spersonalizowanym nauczaniu.

Takiej zgodności w polskim parlamencie nie było od dawna. Najpierw ramię w ramię głosowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Koalicji Obywatelskiej, Polski 2050 Szymona Hołowni, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Konfederacji. Teraz jednomyślni byli senatorowie. Przepisy ułatwiające dostęp do edukacji domowej w końcu wchodzą w życie. Jak mówi prof. Paweł Zakrzewski, twórca i inicjator zmian, szkoda że tak późno. Bo rodziny chcące zajmować się edukacją swoich dzieci, zwracały już dekadę temu potrzebę reform.

− Tytaniczną pracę w tym zakresie wykonał prof. Paweł Zakrzewski, polski propagator i pionier edukacji domowej – uważa prof. Karol Karski z Prawa i Sprawiedliwości. - To on przez lata lobbował i otwierał oczy rodzimym politykom. Pokazywał, którą drogą powinniśmy pójść, by wprowadzić innowacyjny model nauczania domowego. Śmiało można ostatnie zmiany w prawie nazwać Ustawą Zakrzewskiego – dodaje Karski.

O co dokładnie chodzi w „Ustawie Zakrzewskiego”? Przede wszystkim nowelizacja znosi regionalizację na województwa. Do tej pory uczeń z Łomży nie mógł być przypisany do szkoły w Warszawie. Teraz to się zmienia, a rodzic może wybrać dowolną placówkę w kraju.

- To olbrzymie ułatwienie i poszerzenie oferty edukacyjnej – uważa prof. Killion Munyama z Koalicji Obywatelskiej. - Dzięki temu zwiększy się konkurencja na rynku nauczania. Szkoły będą walczyć o ucznia.

W praktyce oznacza to, że dziecko można posłać do dowolnej szkoły w Polsce. Zupełnie za darmo. Nie będzie musiało uczęszczać na zajęcia lekcyjne w placówce oświatowej, tylko będzie zdobywało wiedzę w domu. Pod okiem rodzica. Na zakończenie każdego roku szkolnego będzie musiało przystąpić do egzaminów z materiału przewidzianego dla danej klasy. Wyniki egzaminów będą podstawą do promocji do następnej klasy.

Drugim ułatwieniem jest zniesienie uzyskania opinii poradni psychologiczno-pedagogicznej dla dziecka mającego rozpocząć edukację domową. Wielu rodziców żaliło się, że formalności z tym związane znaczącą zniechęcają do podjęcia inicjatywy homeschoolingu.

My postanowiliśmy zapytać polskich parlamentarzystów, skąd wzięła się jednomyślność i pełne poparcie w sprawie edukacji domowej.

Killion Munyama Platforma Obywatelska

To był najwyższy czas, by wprowadzić w Polsce światowe standardy nauczania. Strasznie żałuje, że dochodzi do tego tak późno, bo zmarnowaliśmy mnóstwo czasu.

Już dekadę temu prof. Paweł Zakrzewski pokazywał mi możliwości innowacyjnej edukacji domowej. Gdzie rodzic ma dostęp do wszelkich narzędzi pomocowych. E-tornistra, klubów edukacyjnych, bonów na zajęcia dodatkowe, poradników tematycznych. Mieliśmy know-how z kolebki edukacji domowej (czyli USA) przeniesione nad Wisłę.

Karol Karski Prawo i Sprawiedliwość

Skoro Paweł Zakrzewski potrafił połączyć polskich parlamentarzystów ponad podziałami, to chwała mu za to! Całe swoje zawodowe życie zajmuje się edukacją i uważam, że jego inicjatywa bardzo pomaga nam, by stać się europejskim liderem w nauczaniu spersonalizowanym.

Musimy kształcić przyszłą europejską elitę. Nikt nie zna lepiej swojego dziecka, niż jego rodzic. Więc nikt lepiej nie zajmie się jego kształceniem. My tą ustawą dajemy możliwość wyboru.

Mówiłem to już w innym wywiadzie, ale powtórzę raz jeszcze.

Jednym z kluczowych elementów budowania narodowego dobrobytu w najbardziej zamożnych krajach świata była i jest kwestia wysokiego poziomu edukacji i kształcenia najmłodszych obywateli. Innowacyjnego podejścia do nauki. Rozwijania szerokich horyzontów i zainteresowań od najmłodszych lat. Zachęcenia do uczenia się i zdobywania wiedzy we własnym zakresie. Konfrontacji zdobytej wiedzy z otaczającym nas światem.

Edukacja domowa, jak żadna inna łączy ze sobą wszystkie te elementy.

Konrad Berkowicz Konfederacja

Jestem wolnościowcem. Uważam, że państwo powinno chronić wolność indywidualną obywateli, a nie ingerować w ich prywatne decyzje - również te dotyczące edukacji ich dzieci. System nauczania domowego zaproponowany przez prof. Pawła Zakrzewskiego, to krok w kierunku realizacji takiego światopoglądu, dlatego zawsze popierałem tę apolityczną inicjatywę.

Jej sukces w parlamencie, to sukces niezłomnej walki o wolność i sukces inicjatywy obywatelskiej w ogóle. Oby więcej takich udanych oddolnych prób zmiany rzeczywistości politycznej!

Szkoda, że edukacja domowa nie jest u nas tak popularna, jak np. w krajach anglosaskich. To ciekawa alternatywa wobec skostniałego systemu państwowego szkolnictwa. Może wówczas słowa Marka Twaina: „Nigdy nie pozwól twojej szkole stanąć na drodze twojej edukacji” przestały być tak smutnie prawdziwe.

Niestety, ponad 90 proc. rodziców nie zdaje sobie sprawy, że może uchronić swoje dziecko przed bezduszną machiną państwowej edukacji ucząc swoje dziecko samemu. Jestem przekonany, że dzięki walce prof. Zakrzewskiego stanie się to prostsze i powszechniejsze. Jak widać kropla drąży skałę, a ta skalista rzeźba wreszcie zostanie odkryta przez szerszą publiczność.

Wojciech Kossakowski Prawo i Sprawiedliwość

W moim regionie edukacja domowa nie jest popularnym modelem nauczania. Wydaje się, że rodzice nie mają świadomości, że mogą sami uczyć swoje dzieci. Bardzo często, gdy rozmawiam o alternatywnej formie szkolnictwa, to nawet niezwykle uświadomieni społecznie obywatele, dowiadują się o homeschooling-u po raz pierwszy. A szkoda, bo z założenia edukacja domowa przybliża i umacnia więzi rodzinne.

Dzięki przegłosowanej Ustawie Zakrzewskiego, możemy skuteczniej promować edukacje domową. Przede wszystkim ukazać rodzicom, że ona istnieje w naszym kraju.

Lech Kołakowski poseł niezrzeszony

Odbudowujemy to, co zostało zniszczone dekadę temu. Rodzina Pawła i Marzeny Zakrzewskich zapoczątkowała w naszym kraju ideę edukacji domowej na światowym poziomie. Stworzyli sieć placówek edukacyjnych wzorując się na najlepszych modelach amerykańskich. Gdyby nie zdusili ich wtedy niektórzy bezduszni urzędnicy aparatu skarbowego, dzisiaj bylibyśmy liderem edukacji domowej w całej Unii Europejskiej.

Dlatego, gdy w Sejmie pojawił się projekt rozwoju homeschooling-u byłem za nim całym sercem.

Uwolnienie szkolnictwa spod regionalizacji jest istotne przede wszystkim w moim, słabo zaludnionym regionie.

Dzięki naszym zmianom, każdy będzie mógł wybrać szkołę, którą uważa za odpowiednią dla swoich dzieci. I nie będzie go to nic kosztowało. Korzyści ze zmiany ustawy będą odczuwalne dla wszystkich. My jako państwo nie byliśmy przygotowani do zdalnego nauczania na masową skalę.

Tomasz Kostuś Platforma Obywatelska

Tematem zainteresował mnie przed laty prof. Paweł Zakrzewski, polski prekursor edukacji domowej. To on ukazał mi, jak wielkie są możliwości rozwoju dziecka poprzez dobór odpowiedniej kadry nauczycielskiej, stworzenia odpowiednich narzędzi przeznaczonych dla rodzica, oraz ile dziecko zyskuje dzięki indywidualnemu podejściu do jego nauki.

Nowelizacją ustawy otwieramy w praktyce drzwi do rozwoju edukacji domowej. Nikt z nas nie myślał przy niej kwestiami polityki, tylko dobra uczniów. Cieszę się z jednomyślności polskich parlamentarzystów w tej kwestii. Chciałbym również, by homeschooling rozwijał się u nas nie tylko na płaszczyźnie najmłodszych roczników, ale doszedł aż do etapu szkół wyższych.

Małgorzata Niemczyk Platforma Obywatelska

Gdyby nie determinacja Zakrzewskich, zmiany i ułatwienia w dostępie do edukacji domowej nad Wisłą musiałyby poczekać jeszcze wiele lat. Ich zaangażowanie jest nie do przecenienia. Osobiście znam kilkudziesięciu parlamentarzystów, którzy zmienili zdanie i docenili ten model nauczania. W tym miejscu chciałabym wyrazić wdzięczność prof. Pawłowi Zakrzewskiemu, bo sama jestem orędowniczką wolnego wyboru w oświacie.

Dodaj ogłoszenie