Dziś Barbórka. Górnicy świętują, bo miedź dała życie całemu regionowi

Urszula Romaniuk
Żeby było czym oddychać, trzeba remontować wentylację fot. Paweł Relikowski
Dziś święto górnika, obchodzone hucznie nie tylko w rejonie Katowic, ale także na Dolnym Śląsku. Jakie były początki górnictwa miedziowego w naszym regionie? Najpierw było stare zagłębie miedziowe w rejonie Bolesławca z kopalnią Konrad Potem odkrycie złóż miedzi koło Polkowic stworzyło nowe zagłębie.

Stare zagłębie miedziowe, okolice Złotoryi i Bolesławca, to m.in. historia kopalni Konrad. Ale i źródło kadry późniejszego Kombinatu Górniczo-Hutniczego Miedzi. Wiktor Bombik, Konrad Libera, Witold Wójcik, Bogdan Czyżewski i Jerzy Petrykowski przywracali życie zatopionym, zrujnowanym podczas II wojny światowej zakładom niemieckiego towarzystwa BUHAG lub drążyli nowe szyby w rejonie Złotoryi i Bolesławca.

BUHAG, Berg und Hütten Aktiengesellschaft - Górniczo-Hutnicze Towarzystwo Akcyjne z siedzibą we Wrocławiu, założono w 1938 r. do eksploatacji rud miedzi. Firma wybudowała: Mittlau-Grube, tj. kopalnię K-I Iwiny, Muhlberg-Grube bei Alzenau - kopalnię K-II koło Olszanicy, Liebichau-Grube - kopalnię Lubichów, bazę ZG Konrad i Wahlstadt-Grube bei Haasel - późniejsze ZG Lena. Pierwsze roboty górnicze przy głębieniu szybu K-II ruszyły w 1938 r. i trwały do końca 1940 r. Cztery lata później ruszyła eksploatacja rudy miedzi na poziomie 156 m. Pierwszy powojenny wagon rudy wyjechał z kopalni Lena w Wilkowie w 1950 r. Po trzech latach ruszyły kopalnie: upadowa Grodziec i Konrad w Iwinach, a z czasem Nowy Kościół i Lubichów.

Specjalnie do przetopu rudy ze starego zagłębia wybudowano Legnickie Zakłady Metalurgiczne, obecnie Huta Miedzi Legnica. Zmorą kopalni Konrad była woda. Wypompowywano ją spod ziemi, by górnicy mogli bezpiecznie urabiać złoże, ale żywioł pokazywał swe okrutne oblicze. - W 1961 roku, na poziomie 315 metrów, nastąpiło niekontrolowane oberwanie stropu, woda wdarła się na przodek, zalewając chodniki do 240 metrów - opowiadał nam Jan Paździora, kronikarz starego zagłębia i długoletni dyrektor kopalni Konrad. - Zginęło trzech górników.

W latach 60. w Konradzie pracowało ponad 3 tys. ludzi, m.in. z Bolesławca, Chojnowa, Złotoryi i Legnicy. Wszystko zmieniło się w pewien ulewny poranek 23 marca 1957 r., kiedy to w świat poszła sensacyjna wiadomość: koło Sieroszowic, na głębokości około 600 m, występują bogate łupki miedzionośne. Tak narodziło się nowe zagłębie miedziowe w rejonie Polkowic i Lubina. Autorami sukcesu, który odmienił życie tego rejonu, była ekipa pracująca pod kierunkiem Jana Wyżykowskiego. Między Polkowicami a Lubi-nem zaczęły rosnąć kopalnie. Stare zagłębie powoli umierało. Powód? Ekonomia. Złoża były na wyczerpaniu, a zawartość metalu w rudzie przestała być konkurencyjna wobec złóż w LGOM. W 1967 r. zakończył działalność Nowy Kościół, sześć lat później Lena. Najdłużej pracował Konrad, ale i jego dopadła ekonomia. W 1987 r. zapadła decyzja o likwidacji kopalni w Iwinach, choć jeszcze przez dwa lata wyciągano z dołu ostatnie tony urobku. Tymczasem nowe zagłębie miedziowe rozkwitało. Teraz są trzy zakłady górnicze: Lubin, Polkowice-Sieroszowice i Rudna. Wydobywa się w nich rudę miedzi, ale też złoto i srebro, a także sól kamienną.

Najgłębszy szyb w Zagłębiu Miedziowym, R11, ma 1250 m głębokości. A tuż po Barbórce ruszy budowa jeszcze głębszego - 1340 m, na GG1 w Kwie-licach, gmina Grębocice, należącym do ZG Polkowice-Sie-roszowice. Nową erę dla KGHM otworzyło przejęcie kanadyjskiej Quadry FNX, obecnie - KGHM International. Miedź produkowana jest w sześciu kopalniach. W przyszłości koncentrat miedzi ma być też produkowany w kopalniach Sierra Gorda, Ajax i Victoria.

W KGHM pracuje obecnie ponad 18,5 tys. osób. Większość w kopalniach. W ZG Polkowice-Sieroszowice: 4685, w ZG Rudna: 4598, a w ZG Lubin: 3343.

Średnie wynagrodzenie za 2012 rok wynosiło 9396 zł z nagrodą z zysku (7637 zł bez nagrody). A tylko w minionym roku KGHM zapłacił ponad 6,6 mld zł z tytułu podatków, opłat, wynagrodzeń i dywidendy.

Co dalej? Są już nowe koncesje, które zapewniają spółce wydobycie przez 50 kolejnych lat w zagłębiu miedziowym. Ale jej władze zerkają też w stronę starego zagłębia miedziowego, do Niecki Bolesławieckiej. Ruszyły badania koło Wartowic i Warty Bolesławieckiej. I jest już wniosek o koncesję na poszukiwanie rudy miedzi w gminach: Warta Bolesławiecka, Pielgrzymka oraz Zagrodno. We wrześniu KGHM złożył też wniosek koncesyjny na poszukiwanie i rozpoznawanie złoża soli potasowo-magnezowych w okolicach Zatoki Puckiej, z kopalinami towarzyszącymi: rudą miedzi i srebra oraz solą kamienną. Są też plany związane z energią jądrową oraz wydobywaniem gazu z łupków.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wciskanie ciemnoty

Tak przypominajcie bo najważniejsze dla Wrocławia to poniemieckie kopalnie. Może by redaktorzyna zauważył, że Wrocław czerpie olbrzymie pieniądze z obecnie pracujących kopalni KGHM które sponsorują cały region.

Dodaj ogłoszenie