MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dworzec Świebodzki to czarna dziura w sercu miasta

Marcin Kaźmierczak
Dworzec Świebodzki
Dworzec Świebodzki Fot. Tomasz Hołod / Polska Press
Trwa nasza akcja: „Oddajcie nam Świebodzki!”. Nie wierzymy, że Dworzec Świebodzki nie jest potrzebny do rozwoju kolei i aglomeracyjnej, i regionalnej. Uważamy, że właśnie tu mogliby dojeżdżać pociągami wrocławianie z dalekich osiedli i mieszkańcy podmiejskich miejscowości. I wszyscy stąd wyruszać w inne rejony Wrocławia. Paweł Wróblewski, przewodniczący Sejmiku Województwa uważa, że po przywróceniu pociągów na Świebodzki, Teatr Polski powinien tam pozostać.

Korzystał Pan z pociągów na Dworcu Świebodzkim?

Przez wiele lat pracowałem w kolejowej służbie zdrowia i dużo jeździłem pociągami, także do Legnicy i Wałbrzycha, dokąd pociągi odjeżdżały właśnie z Dworca Świebodzkiego. Nie pamiętam jednak, abym odczuwał jakąś wielką różnicę jeżdżąc z tego dworca w stosunku do Wrocławia Głównego. Pamiętam też, gdy pociągi były wycofywane ze Świebodzkiego. Dało się odczuć, gdy te tłumy ze Świebodzkiego zniknęły i gdy do pociągu do Zakopanego na Dworcu Głównym nadal trzeba było wsiadać przez okno. To wszystko dokonało się dość łagodnie. Na początku było wrażenie, że zamknięcie Świebodzkiego jest chwilowe, ale ostatecznie nadal, po ponad 26 latach, nie mamy tam pociągów.

Wrocław potrzebuje sprawnej kolei aglomeracyjnej?

Kolej to najtańszy i najzdrowszy środek transportu. Problemem Wrocławia są korki i zanieczyszczenie środowiska, które w 25 proc. pochodzi właśnie ze spalin samochodowych. Potrzebujemy sprawnego transportu zbiorowego. Nie bardzo pochwalam jednak działania miasta, które najpierw obrzydza kierowcom ruch samochodowy, a dopiero potem szuka rozwiązań. Trzeba działać odwrotnie. Nie rozumiem też, dlaczego do dzisiaj komunikacja miejska nie jest powiązana z koleją, albo dlaczego szantażuje się marszałka, że wybuduje się szybki tramwaj, jeśli nie poradzi sobie wcześniej z budową kolei aglomeracyjnej.

Sprawna komunikacja to także parkingi P&R. Te zaczynają powstawać.

Tak, ale są zbyt małe. Poza tym przyjemnie przecina się wstęgi i otwiera takie parkingi, ale one muszą być porządnie skomunikowane, a komunikacja powinna być czytelna. Linie autobusowe we Wrocławiu to niestety węzeł gordyjski, a przecież Wrocław ma stosunkowo prosty układ komunikacyjny. Jestem kierowcą z musu i też wolałbym podróżować komunikacją miejską, ale gdy jednego dnia muszę być w kilku miejscach, to podróżowanie autobusami, czy tramwajami, jest praktycznie niewykonalne.

Jak należałoby zagospodarować Dworzec Świebodzki, aby przywrócić tam połączenia?

To specyficzny dworzec. Przede wszystkim będzie musiał zaspokajać potrzeby podróżnych, ale nie mogą być tam jedynie perony, kasy i poczekalnia. Żałuję na przykład, że po remoncie Dworca Głównego nie ma tam już kina. To była atrakcja dla podróżnych, którzy czekali na przesiadkę. Podróżni dojeżdżający koleją aglomeracyjną na Świebodzki, co prawda nie spędzaliby na nim zbyt dużo czasu, ale przynajmniej część z lokali, które są tam teraz powinny pozostać, choćby scena Teatru Polskiego, która jest niewątpliwą atrakcją. O ile oczywiście sam teatr będzie w stanie ją tam utrzymać.

Świebodzki należałoby połączyć z lotniskiem?

Prawie każde duże polskie miasto ma kolej na lotnisko. Nasze też jest przygotowane, bo pod terminalem jest peron. Mamy w pobliżu linie na Legnicę i Wałbrzych, ale potrzeba woli, aby doprowadzić je do lotniska. Kiedyś na pewno powinna taka linia powstać. Pociągi można by jednak rozdzielić. Turyści, którzy kończyliby swoją podróż we Wrocławiu mogliby wjeżdżać na Świebodzki i od razu pójść do hotelu lub na rynek, a ci którzy jadą dalej korzystaliby z pociągów na Dworzec Główny. Najlepiej byłoby jednak połączyć Świebodzki z Głównym, bo wtedy jego rola na pewno by wzrosła.

A te 30 ha stacji Wrocław Świebodzki? To ogromny teren w samym sercu miasta...

To bez wątpienia czarna dziura, martwe miejsce, a dodatkowo przecinające tą część miasta i to ostrą linią. Przemieszczanie się tamtędy jest trudne. Dopóki nie wrócą tam pociągi, trzeba by pomyśleć o połączeniu ul. Grabiszyńskiej z Legnicką, bo później może nie być już takiej możliwości. Przy samym dworcu widziałbym raczej biurowce niż mieszkania, bo to raczej nie byłaby atrakcyjna lokalizacja do osiedlania się. Na pewno nie powinno tam być galerii, bo wystarczy ich już we Wrocławiu. Sam zresztą nie jestem zwolennikiem galerii przy Dworcu Głównym, która kompletnie nie pasuje w tym miejscu.

Zobacz też: Zabytkowy parowóz we Wrocławiu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska