Dwa gole Golli i najtrudniejszy przeciwnik obozu odprawiony. Śląsk wygrywa z Hajdukiem Split

RH
fot. Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław S.A.
W swoim pierwszym sparingu podczas obozu w słoweńskich górach, piłkarze WKS Śląska Wrocław wygrali z Hajdukiem Split 2:1.

Spotkanie w Slovenskich Konjicach przede wszystkim odkryło boiskowe twarze trzech nowych nabytków WKS-u. W pierwszej jedenastce spotkanie rozpoczęli: Erik Exposito, Przemysław Płacheta oraz bramkarz Matus Putnocky. Co ciekawe, Vitezslav Lavicka przed meczem podarował opaskę kapitańską Mariuszowi Pawelcowi. Można to interpretować jako sygnał trenera w kontekście wyboru dowódcy szatni na przyszły sezon. Dotąd tę funkcję pełnił Marcin Robak, który przedwczoraj został oficjalnie zaprezentowany jako nowy nabytek Widzewa Łódź.

Na boiskowego lidera wyrósł jednak Wojciech Golla, który nie tylko bezwzględnie „czyścił” pod własnym polem karnym, ale i brylował w szesnastce rywali. To właśnie on zdobył pierwszą i drugą bramkę dla WKS-u, dwukrotnie świetnie odnajdując się w polu karnym po dośrodkowaniach z rzutów rożnych autorstwa Krzysztofa Mączyńskiego. Przy drugim golu stoper wykończył zgranie Erika Exposito.

Trudno jednoznacznie ocenić występ Hiszpana w tym spotkaniu. Trener Lavicka po poprzednim sparingu zaznaczył, że zrezygnowanie z Robaka będzie się wiązało ze zmianą filozofii związanej z pozycją „dziewiątki”. Napastnik stał się w taktyce Czecha adresatem górnym piłek i tzw. „ścianką”, z którą rozgrywają pozostali ofensywni zawodnicy. W tej roli bardzo dobrze sprawdzał się Daniel Szczepan, natomiast Exposito ewidentnie został przyćmiony przez defensorów z Chorwacji.

Z całą pewnością kibicom swojej nowej drużyny zaimponował Przemysław Płacheta. Młody skrzydłowy brylował szybkością, nieustępliwością i wyjątkowo ciekawym repertuarem technicznym. W jednej z indywidualnych akcji był blisko asysty do Exposito, jednak w porę jego dośrodkowanie przeciął stoper Hajduka.

W drugiej połowie obie ekipy zmagały się z rzęsistym deszczem. Wówczas to Hajduk wyglądał znacznie lepiej, ale WKS skutecznie odpierał ataki Chorwatów. Dopiero pięć minut przed końcem Michele Sego pokonał w sytuacji sam na sam Matusa Putnockyego, który dotąd rozgrywał świetny mecz. Nie miało to jednak wpływu na rezultat, Śląsk wygrał najtrudniejsze ze spotkań letnich przygotowań.

Hajduk Split - Śląsk Wrocław 1:2 (0:2)

Bramki: Golla 18 (asysta: Mączyński), Golla 40 (asysta: Exposito) - Sego 85 (asysta: Sahiti)

Hajduk: Duka - Juranović, Svatok, Ismajli, Dellova - Jradi, Besirović, Barry, Delić - da Silva, Gyurcso.

Śląsk: , Putnocky - Broź, Golla, (46. Celeban) Pawelec , Hołownia, Musonda (70. Łyszczarz) Mączyński (59. Łabojko), Chrapek (65. Pałaszewski), Pich (70. Gąska), Płacheta (65. Cholewiak), Exposito. (55. Szczepan).

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jurek

Obie druzyny grały jak czwarta liga,,,

Rewelacji nie było tyoowa kopanina no ale wazne ze Wrocław wygrał

Co do niektórych piłkarzy jak np, Broź,Pałaszewski i Gąska nic nie grali

Dodaj ogłoszenie