MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Droższe bilety kolejowe: to możliwe, jeśli sąd odrzuci skargę Kolei Dolnośląskich

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Janusz WóJtowicz / Polska Press Grupa
PKP SA oczekuje od przewoźników regionalnych wnoszenia należności za korzystanie przez pasażerów z dworców i przystanków. Koleje Dolnośląskie podkreślają, że takiej opłaty nie ma w ustawie i skierowały skargę w tej sprawie do sądu administracyjnego. Jeśli skarga zostanie odrzucona, dolnośląski przewoźnik będzie musiał zapłacić za 2019 r. kilka milionów złotych. Koleje Dolnośląskie nie kryją, że ten koszt mogą ponieść pasażerowie, płacąc więcej za bilety.

Koleje Dolnośląskie złożyły skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, ponieważ nie zgadzają się z decyzją Urzędu Transportu Kolejowego, która nakazuje przewoźnikowi płacić za korzystanie przez podróżnych z dworców. Takiej opłaty nie ma jednak w ustawie o transporcie kolejowym – PKP SA wprowadziło ją w swoim regulaminie. Tę sprawę podnoszą Koleje Dolnośląskie w swojej skardze.

Zgodnie z oczekiwaniami PKP SA należność miałaby być wnoszona za każde zatrzymanie się pociągu na stacji. Wysokość opłaty zależna jest m.in. od kategorii stacji i liczby zatrzymań pociągów. Koleje Dolnośląskie obliczyły, że za rok 2019 musiałby zapłacić 2 350 000 zł.

Czytaj także:Wrocław walczy ze smogiem: zlikwidował piece, dał ludziom farelki

- Stoimy na stanowisku, że to próba przerzucenia na przewoźników kosztów utrzymania nieruchomości należących do PKP S.A. Wprowadzenie takiej opłaty i zmuszenie przewoźników kolejowych do jej ponoszenia zwiększy obciążenia budżetowe Spółki, a w konsekwencji także organizatora przewozów – Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. To z kolei może wpłynąć na zwiększenie cen biletów, uderzając bezpośrednio w pasażerów. Ostatecznie to pasażer będzie musiał zapłacić za wprowadzenie opłaty dworcowej. A na to nie ma zgody dolnośląskiego przewoźnika – informuje rzecznik KD Bartłomiej Rodak.
Regulamin z zapisami o opłacie dworcowej PKP SA wprowadziły w 2017 r. Prezes Urzędu Transportu Kolejowego miał zastrzeżenia dotyczące tych regulacji. PKP SA pod koniec 2018 r. zmodyfikowały więc regulamin, który w nowej formie został uznany przez UTK w marcu tego roku.

Czytaj także:Po buncie pracowników prezes MPK wycofuje się ze zbierania paczek w autobusach i tramwajach

- Opłata za dostęp do infrastruktury usługowej pozwala na częściowe pokrycie kosztów związanych z udostępnianiem przez PKP SA dworców pasażerom. Pozyskane w ten sposób środki przeznaczane są na zwiększenie jakości usług dostarczanych przez PKP SA oraz utrzymanie odpowiedniego standardu, m.in. w zakresie utrzymania czystości, bezpieczeństwa czy sprawności technicznej. Warto podkreślić, iż opłata pobierana jest od kolejowych przewoźników pasażerskich, a nie od podróżnych. Dworce kolejowe są udostępniane dla pasażerów nieodpłatnie – informuje Bartłomiej Sarna z PKP SA, podkreślając jednocześnie, że podobne rozwiązania stosowane są we wszystkich krajach Unii Europejskiej.

Prezes UTK wyznaczył Kolejom Dolnośląskim termin do 30 września 2019 r. na podpisanie z PKP SA umowy na korzystanie z ich obiektów usługowych. Koleje tego nie zrobiły, więc PKP SA wystawiły przewoźnikowi faktury z tytułu bezumownego korzystania z infrastruktury dworcowej w okresie od 10 grudnia 2017 r. do 30 czerwca 2019 roku.
- W związku z nieuregulowaniem przez Koleje Dolnośląskie należności z tytułu bezumownego korzystania ze stacji pasażerskich, PKP SA wystąpiły do sądu z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej – mówi Sarna.

W styczniu 2019 r. pociągami KD jechało 1 130 000 osób, w lutym 1 049 000, a w marcu 1 148 900. Łącznie w pierwszym kwartale roku Koleje Dolnośląskie przewiozły 3,3 mln pasażerów, czyli o 24 procent więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej.

Czytaj także:Jacek Sutryk zapowiada rewolucje na wrocławskim Rynku

Gdzie na codzienne zakupy wydamy najwięcej? W Polsce, Czechach czy Niemczech? Ile za te same produkty spożywcze płacą w sklepach mieszkańcy Polski, Czech i Niemiec? Sprawdziły to wspólnie Urząd Statystyczny we Wrocławiu, Krajowy Urząd Statystyczny Saksonii w Kamenz oraz Przedstawicielstwo Okręgowego Czeskiego Urzędu Statystycznego w Libercu. Ankieterzy z tych trzech instytucji sprawdzili ceny w sklepach w swoich krajach. Gdzie jest najtaniej, a gdzie najdrożej? Zobacz na kolejnych slajdach ceny artykułów spożywczych w trzech krajach - posługuj się myszką, klawiszami strzałek na klawiaturze lub gestami

Polska, Czechy i Niemcy - ile za te same produkty zapłacimy ...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Białystok. Piłkarze Jagiellonii odbierają złote medale

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska