Dolny Śląsk: Strach przed roztopami. Gminy apelują o oczyszczenie zamulonych rzek

Małgorzata Moczulska
Dariusz Gdesz
Gmina Świebodzice wysłała pilny wniosek do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu o oczyszczenie koryta rzeki Pełcznicy. - Dno rzeki jest bardzo mocno zamulone, rosną w nim także liczne drzewa, co niestety w obliczu roztopów i wiosennych deszczów powoduje zagrożenie powodziowe - mówi Agnieszka Bielawska-Pękala z Urzędu Miejskiego w Świebodzicach.

Dodaje, że mieszkańcy dzielnicy Ciernie boją się, bo już nie raz musieli walczyć z Pełcznicą i wodą, która wdzierała im się na posesje i do domów. Teraz strach ten potęguje ilość śniegu i zapowiadana odwilż. - Jak ta woda zacznie spływać z gór, to może być niebezpiecznie - podkreśla Bielawska-Pękala.

Ale to niejedna taka interwencja, bo w ciągu ostatnich sześciu miesięcy do wrocławskiego RZGW wpłynęło aż 300 pism z prośbą o przeprowadzenie robót udrożnieniowych i konserwacyjnych na potokach i rzekach. Wszystkie są rejestrowane i wpisywane na listę zadań do realizacji. Podobnie było z tą dotycząca Pełcznicy.

- Prawda jest taka, że lista potrzeb jest bardzo długa. Dlatego w pierwszej kolejności realizowane są te najpilniejsze zadania, które stanowią największe zagrożenie dla bezpieczeństwa przeciwpowodziowego - mówi Magdalena Łońska, rzecznik RZGW. Tłumaczy, że w 2012 roku na Pełcznicy były prowadzone prace za blisko 150 tys. zł. - Obok mostu Strzegomskiego usuwano zatory i na sporym odcinku udrażniano i umacniano koryta - wylicza rzeczniczka.

Nie ukrywa, że stan infrastruktury hydrotechnicznej pogarsza się od dziesięcioleci i jest wynikiem zaniedbań i niewystarczających środków finansowych. - W ubiegłym roku wykonaliśmy na rzekach roboty na ponad 112 mln zł, a mimo to wciąż pilnie potrzebujemy na ponad 300 różnych inwestycji aż 250 mln zł - mówi Łońska.

Obecnie w RZGW przygotowywanych jest 80 nowych postępowań przetargowych. Orientacyjna wartość tych zadań to 53 mln zł. Nadal realizowane będą inwestycje rozpoczęte w 2012 roku. Chodzi m.in. o przebudowę i udrożnienie przeciwpowodziowe Nysy Kłodzkiej.

Rzeka ta na obszarze Kotliny Kłodzkiej jest szczególnie niebezpieczna, bo nawet krótko-trwałe ulewne deszcze wywołują gwałtowny przybór wody i podtopienia. Dodatkowe fale wezbraniowe z jej licznych dopływów stwarzają ogromne zagrożenie powodziowe. Pokazała to katastrofalna w skutkach powódź w 1997 roku. Prace mają zakończyć się do 2015 roku.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

:-(

Na rzece Nysie Kłodzkiej nic się nie będzie robić w najbliższych latach bo z moich informacji (a pochodzą od samego źródła) nie ma nawet zleconej dokumentacji. W planach jest regulacja rzeki od Bystrzycy do Kłodzka, ale sam proces projektowania, uzgodnień i pozwoleń potrwa z 3 lata. No chyba, że mowa o zlecaniu doraźnych drobnych robót takich jak załatanie dziury w ubezpieczeniu lub wyciągnięcie zatoru.

W
Wrocławianin

i zaraz wyskoczy z za krzaka jakiś ekoterrorysta że tu występuje "ropucha głośno-pierdząca" i daje unikalne koncerty na okrężnicy miejscowości Kozie Boby Dolne.

Pominę koszty i wydajność.

,

A gdzie ta elektrownia atomowa?

Z
Zenek

obecne władze RZGW nie orientują się ani trochę w tym co robić na wypadek zagrożenia

A
Aa

Tak się orientuje jak i jej dyrektor

w
wodnik szuwarek

powinniśmy regulować rzeki i stawiać na nich tam gdzie się da elektrownie wodne, np na Odrze od Brzegu Dolnego do Szczecina, Wisła w sumie cała. Na dolnym Śląsku Nysa Kłodzka i Łużycka i kilka innych rzek mniejszych.

,

Ten Pająk za 4 miliony - to pewnie 24 godziny na dobę pracuje???? TAK DOBRY I DROGI SPRZĘT JEST WYKORZYSTYWANY W 100% , ŻEBY OCHRONIĆ ŻYCIE , ZDROWIE I DOBYTEK MIESZKAŃCÓW . PRAWDA????????

B
BRRRRRRRy

WIDAWA WIDAWA WIDAWA

A
Anna

Pani Rzecznik nie ma pojęcia o czym mówi. Myli celowo fakty i kwoty. To jest oszukiwanie narodu. Niech nie wydają pieniędzy bezsensownie to będą. A "niewystarczające środki finansowe" niech sprzedadzą pająka i już coś jest.

r
ren

Pająk za 4 miliony nic nie robi. On chyba jest mobilny jak go Pani rzecznik przedstawia.

Dodaj ogłoszenie