Dolny Śląsk: Radni szastają honorowym obywatelstwem

Małgorzata Moczulska
Dalajlama dostał tytuł Honorowego Obywatela Wrocławia podczas ostatniej wizyty we Wrocławiu
Dalajlama dostał tytuł Honorowego Obywatela Wrocławia podczas ostatniej wizyty we Wrocławiu Paweł Relikowski
Udostępnij:
Władysław Kroczak, radny rządzącej w Bielawie koalicji, od wczoraj jest Honorowym Obywatelem Miasta. - Odbieram ten tytuł z podniesioną głową, bo na niego zasłużyłem - mówił Kroczak do swoich kolegów. - Głosowałem, by go sobie przyznać, bo nie mogłem nie podnieść ręki na "tak". Przecież to Solidarność mnie wyróżniła.

W uzasadnieniu uchwały napisano, że powodem jest działalność opozycyjna w latach 80., pięcioletnia działalność w radzie rodziców szkoły podstawowej oraz radzie parafialnej.

Rada nie była jednak w tej sprawie zgodna. Konkurenci polityczni nie szczędzili Kroczakowi kąśliwych uwag. - To przedwyborczy prezent. Będzie się ładnie prezentować na ulotce i plakacie - ironizuje radny Zbigniew Dragan.

Tytuły honorowych obywateli są dziś rozdawane przez radnych tak hojnie, że w wielu miastach zdewaluowały się i niewiele znaczą. Takiego zdania jest też Marek Obrębalski, prezydent Jeleniej Góry. Chce on zmiany formuły ich ustanawiania, tak by honorować tylko rzeczywiście najbardziej zasłużonych. W Jeleniej Górze jest już setka honorowych obywateli, wśród nich np. obecna posłanka PiS-u. Wyróżniono ją za to, że znajduje czas na spotkania z bezrobotnymi. Podczas jednej sesji uhonorowano aż 15 osób.

W Legnicy również nie brakuje kontrowersji wokół tych wyróżnień. Największe wzbudziło przyznanie zaszczytnego tytułu powstańcowi wielkopolskiemu Stanisławowi Misiece. Większość mieszkańców Legnicy w ogóle o nim nie słyszała, a inni twierdzili, że pan Stanisław dla Legnicy nic nie zrobił.

Kilka tygodni temu Grzegorz Schetyna został Honorowym Obywatelem rządzącej przez PSL Gminy Kłodzko. W uzasadnieniu podano, że jako minister spraw wewnętrznych zaangażował się w walkę z powodzią. Wyróżnienie za to, że po prostu wykonywał swe obowiązki otrzymał też były już komendant policji w Złotoryi Andrzej Kląskała. Zaledwie po roku pracy przyznał mu je burmistrz, który uznał, że komendant ma szczególne zasługi dla jego miasta.

Są na szczęście i miasta, gdzie ten tytuł mają tylko nieliczni. To Świdnica. Mimo że radni przyznają go tu od 8 lat, to otrzymało go do tej pory zaledwie 5 osób, wśród nich biskup Ignacy Dec i wybitna świdnicka siatkarka Dorota Świeniewicz.

Współpraca: RS, TOW

Ludziom się nie podoba, gdy polityka rządzi honorami
Z politologiem Tomaszem Alberskim rozmawia Małgorzata Moczulska

Czy tytuł Honorowego Obywatela Miasta powinno się nadawać sprawującym władzę urzędnikom?
Patrząc na to od strony politycznej poprawności - nie. A już niedopuszczalne jest głosowanie na "tak" zainteresowanej osoby. Powinna wstrzymać się od głosu. Ten tytuł powinien być przyznawany naprawdę wybitnym ludziom i ludziom spoza polityki. Kiedy bowiem polityka miesza się do takich zaszczytów, zawsze budzi to kontrowersje. A nawet jeśli już ktoś bardzo chce przyznać go politykowi, to nie obecnie będącemu przy władzy, bo przecież radny, burmistrz czy minister wykonują swoją pracę, swoje obowiązki. I jeśli już mają być za to docenieni, to po latach.

Może radni myślą, że zbiją na tym polityczny kapitał albo podlizują się władzom swojej partii?
Pewnie niektórzy mają takie intencje. Jednak odbiór społeczny nie będzie dobry. Sądzę, że cena, jaką przyjdzie im zapłacić za to, że będą mogli sobie ten tytuł umieścić na plakacie wyborczym, będzie zbyt duża.

Są miasta na Dolnym Śląsku, gdzie radni rozdają te tytuły wręcz hurtowo. To sprawia, że przestają one być uznawane za prestiżowe.
Zgadza się. Proszę też pomyśleć, jak mogą czuć się Ci naprawdę wybitni obywatele, kiedy widzą, że ten sam przywilej i zaszczyt dostał radny Kowalski, poseł Nowak i dwadzieścia innych osób, które dla miasta nie zrobiły nic znaczącego. W dodatku radni zapominają, że taki tytuł to nie tylko budowanie wizerunku osoby nagrodzonej, ale i miasta. Rozdając je na prawo i lewo, miasto na tym traci.

Świdnica chyba najoszczędniej nagradzała honorowych obywateli, ale zawsze był wokół tego wielki szum.
No właśnie. Dzięki uhonorowaniu wybitnej postaci. To darmowa promocja. A jeśli na jednej sesji wręcza się tytuły honorowego obywatela kilkunastu ludziom, to kto o tym wspomni? Nikt. Chyba że krytycznie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
neron13
Zróbcie mnie honorowym obywatelem np. Wiązowa. Mogę obiecać, że postaram się do tego miasta nie zawitać, aby przypadkiem nie korzystać z jakichś przywilejów z tym tytułem związanych. Tym samym chyba jestem dobrym kandydatem, bo sławiącym Wiązów w internecie i w dodatku bezkosztowym. "Mnie weźcie, mnie!", że zacytuję kwestię w Shreku.
D
Doda
Są jeszcze honorowi dawcy krwi - i to jest honor.
W
W-w
radzie rodziców szkoły podstawowej oraz radzie parafialnej - o kuśwa jak śmiech przedłuża życie to będę po tym cytacie żyć wiecznie.
p
p-67
(.......
o
obserwator
W Ścinawie nagrodę radni dali kolesiowi . Mieczysław Kraśniański posiadł stołek w KGHM za grubą kasę z rozdania PO, z działalnością społeczną ma niewiele do czynienia , a złosliwi mówią, że więcej zaszkodził naszemu miastu: asfalciarnia na obrzeżach miasta , oczyszczalnia na polderze zalewowym , czy prototyp kotłowni na słomę - to tylko nieliczne z jego fatalnych w skutkach decyzji. Nominowani do nagrody byli wielcy społecznicy i organizacje pożytku publicznego. Nagroda w Ścinawie nigdy nie cieszyła się zbyt dużym prestiżem , ale od tego roku nikt zapewne nie będzie chciał jej przyjąć . Gdyby Mieczysław Kraśniański miał honor to oddał by nagrodę niepełnosprawnemu Darkowi - twórcy Bluesa nad Odrą w Ścinawie
T
T.
odnoszę nieodparte wrażenie, iż niektóre artykuły w internetowych wydaniach gazet powstaja li tylko by rozkręcić internetową dyskusję... :/ bez sensu... pytam-jaki cel miał ten artykuł... :/ bez sensu po prostu... dobrzy ludzie - nie dajcie soba manewrować...
t
t
wiecie co... szczyt szczytów to zdjecie...głupszego nie mogli dać - przestaje czytać gazete wrocławską... ze względu na stronniczość ;p ;p ;p kurna proszę mi wytłumaczyć co to foto wnosi do tematu? głupie miny 3 czy tam 4 gosci :/ żenada...
K
Kamira
Bycie honorowym obywatelem miasta to zapewne tytuł honorowy, ale wydaje mi się, że w obecnych czasach coś w tejj kwestii nie gra. Tytuł ten dostają bowiem nie osoby, które nie działają na korzyść konkretnego miejsca, ale takie którym miano to dać wypada, bo zginęły w tragedii, albo nagle stały się znanymi na świecie osobistościami. Niestety nie tędy droga, bo przez to nie raz honorowym obywatelem miasta zostaje ktoś, kto nie ma w nim zbyt wielu zwolenników.
g
gość
Ten tytuł można określić jednym słowem : lizodupstwo. Dostają go ludzie, którzy dla danego miasta nic nie robią np. za tytuł, za stanowisko, za znajomości, za układy...itp.itp..
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie