18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Dolny Śląsk nam wysycha

Natalia Wellmann
Krzysztof Roszkiewicz z Leśnictwa Biały Kamień (Nadleśnictwo Wałbrzych) pokazuje wysuszony las, w którym w każdej chwili może dojść do pożaru
Krzysztof Roszkiewicz z Leśnictwa Biały Kamień (Nadleśnictwo Wałbrzych) pokazuje wysuszony las, w którym w każdej chwili może dojść do pożaru Dariusz Gdesz
Tak suchej jesieni na Dolnym Śląsku nie było od lat. Od trzech miesięcy w regionie nie spadł porządny deszcz.

- Jest tragicznie. Ziemia wyschnięta jest na wiór, a pszenica ozima, którą posiałem zaczyna mi marnieć - mówi Grzegorz Kołacz z Woliborza w gminie Nowa Ruda. Jest jednym z największych gospodarzy w powiecie kłodzkim. Uprawia 250 hektarów ziemi.

- Gospodarzę już prawie 27 lat i nie pamiętam, by jesień była taka sucha. Jeśli nie popada w najbliższym czasie, to przyszłoroczne zbiory mogą być bardzo kiepskie - dodaje. Ze stratami liczy się wielu rolników w regionie. Głównie w uprawach zbóż ozimych i w sadach. Marnie rośnie pszenica, żyto i pszenżyto, trochę lepiej jest z rzepakiem. W niektórych gminach w regionie zaczyna też brakować wody.

- Mamy sygnały od mieszkańców, którzy zaopatrują się w wodę z przydomowych studni, że wkrótce mogą mieć poważne problemy - mówi Kazimierz Szkudlarek, burmistrz nyLądka-Zdroju. Dodaje, że jeśli sytuacja pogodowa się nie poprawi, to do niektórych miejscowości trzeba będzie dowozić wodę beczkowozami.

- Ludzie zaczynają oszczędzać wodę, bo nie wiadomo jak długo potrwa ta sytuacja - mówi Wacław Łukasiewicz, sołtys Świerków w gminie Nowa Ruda.
Z kolei wLudwikowicach Kłodzkich część mieszkańców nie miała wody przez jeden dzień. - Przez brak opadów jeden ze zbiorników został opróżniony i musieliśmy go napełnić - mówi Ryszard Rzeczycki, prezes noworudzkich wodociągów. Dodaje, że w innych podległych spółce zbiornikach wydajność spadła do 50 proc.

Leszek Jelonek, kierownik biura prognoz hydrologicznych w e wrocławskim oddziale Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej mówi, że problem z wodą dotyczy całego regionu.
- W większości dolnośląskich rzek poziom wody jest bardzo niski. Średnia opadów w ostatnim czasie wynosi od 50 do 70 proc. normy wieloletniej - podkreśla. Czy w najbliższym czasie jest szansa na porządny deszcz?

- Przewidujemy opady po niedzieli, a we wtorek możliwy jest deszcz ze śniegiem - mówi Michał Mercik, dyżurny synoptyk we wrocławskim IMGW.

ZOBACZ jak dokładnie rok temu zima zaatakowała Dolny Śląsk

Są jednak tacy, którzy cieszą się z takiej pogody. Starosta kłodzki Maciej Awiżeń miał obawy, czy samorząd zdąży wykorzystać ponad 11 mln zł rządowej dotacji na usuwanie skutków powodzi. - Pogoda jest dla nas łaskawa . Powinniśmy skończyć remonty dróg przed 15 grudnia - mówi starosta.

W Kowarach reglamentują wodę
Z powodu suszy brakuje także wody w zbiornikach w Kowarach. Szczególnie duży problem mają mieszkańcy Wojkowa, bowiem tam braki są największe. Dlatego nocami woda jest przepompowywana ze zbiornika w centrum miasta. Kłopoty z wodą są również w Kowarach Górnych. - Jeśli deszcze szybko nie popada to zbiornik w Wojkowie może zostać zupełnie opróżniony - mówi Zdzisław Czarnecki, szef kowarskich wodociągów.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
i

burmistrz nyLądka-Zdroju

Dodaj ogłoszenie