Dolnoślązacy polubili wypożyczanie samochodów, nawet jeśli mają własne auto

Bożena Kończal
Bożena Kończal
Dolny Śląsk należy do regionów, gdzie pojazdy wypożyczane są najchętniej. Jazda autem z wypożyczalni spodobała się mieszkańcom Dolnego Śląska, bo okazuje się, że aż 70 proc. osób, wynajęło samochód więcej niż jeden raz. 18 proc. tylko raz, z ciekawości, aby zobaczyć .... jak to jest. Jednak tylko 9 proc. traktuje tę usługę jako wygodną alternatywę dla posiadania własnego samochodu.
Dolny Śląsk należy do regionów, gdzie pojazdy wypożyczane są najchętniej. Jazda autem z wypożyczalni spodobała się mieszkańcom Dolnego Śląska, bo okazuje się, że aż 70 proc. osób, wynajęło samochód więcej niż jeden raz. 18 proc. tylko raz, z ciekawości, aby zobaczyć .... jak to jest. Jednak tylko 9 proc. traktuje tę usługę jako wygodną alternatywę dla posiadania własnego samochodu. 123RF
W czasach, gdy sprzedaż nowych samochodów stale rośnie, gdy powszechnie uważa się, że niemal każdy Polak ma swój pojazd lub korzysta z auta w rodzinie - mogłoby się wydawać, że wypożyczalnie samochodów staną się niszową branżą. No, bo kto z nich korzysta poza turystami i podróżującymi biznesmenami? To pierwsze, co przychodzi na myśl. Nic bardziej błędnego! Okazuje się, że Polacy - zarówno statystyczny, powiedzmy Kowalski, nawet jeśli ma własny samochód, jak i firmy - coraz chętniej korzystają z usług wypożyczalni.

Mieszkańcy wielu nawet najbardziej zatłoczonych miast w Europie narzekają na parkowanie, na drogie paliwo, korki, ale bez swoich aut nie wyobrażają sobie życia. Po prostu wypada mieć samochód, choć to coraz kosztowniejsze i coraz mniej praktyczne rozwiązanie. Pojazd może być elektryczny, i nawet lepiej, bo podkreśla nasz status majątkowy i troskę o środowisko. Drogi czy tani, z salonu czy komisu - ale być musi. To również zdanie wielu Polaków. Przeciętny wiek aut zarejestrowanych w Polsce w kategorii średnich i dużych samochodów użytkowych wynosi 12,2 lat, średnia europejska to obecnie równo 13 lat. Z osobowymi jest gorzej - średnia wieku w Europie to 11,5 roku, w Polsce – 14,1.

Jesteśmy w czołówce
Chęć posiadania swojego pojazdu znajduje odbicie w statystykach. ACEA (Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów) odnotowało, że w 2014 r. na 1000 mieszkańców Europy przypadało średnio - 498 samochodów osobowych. My, w Polsce byliśmy lepsi - 526. Wyprzedzały nas Luksemburg - 678, Litwa - 635, Malta - 625, Cypr - 586, Finlandia - 586, Włochy - 610, Austria - 552, Niemcy - 550. Za nami w statystykach były Wielka Brytania - 507, Holandia - 487, Szwecja - 475, Hiszpania - 474, a także Czechy - 470, Słowacja - 360. Najskromniej wypadały Węgry - 315 i Rumunia - 246. Cztery lata później, czyli pod koniec 2018 r. według danych Eurostat i ACEA na 1000 Polaków przypadało już 617 samochodów osobowych. To wynik znacznie wyższy niż w przypadku Niemiec - 567, Czech - 540, Francji - 478, Wielkiej Brytanii - 473, Słowacji- 426 czy Węgier - 373. Jesteśmy potentatem w liczbie posiadanych aut i przyzwyczailiśmy się myśleć, że każda polska rodzina ma przynajmniej jeden samochód, ale to nieprawda. Jak podaje ACEA w ubiegłym roku - 33,8 proc. polskich gospodarstw domowych nie posiadało na własność żadnego samochodu.

Obraz po wielkim wirusie
Zdalna praca zatrzymała wiele osób w domu. Samochód w prywatnym życiu nie stracił na znaczeniu, w służbowym - był nieco mniej potrzebny. Chociaż we własnym aucie było łatwiej uniknąć zakażenia, to jednak klienci - choćby przez różne problemy finansowe związane z locdownem, nie ruszyli masowo do salonów sprzedaży samochodów. Problemem licznych firm stało się, że raty leasingowe trzeba było płacić, a auta, nie zarabiały na siebie.
Ocenia się, że miniony rok był jednym z najtrudniejszych w historii branży motoryzacyjnej. Od początku roku do końca września 2020 r. z salonów w Polsce wyjechało o ponad 115 tys. nowych samochodów osobowych mniej niż przed rokiem. Prawie 70 proc. ogółu klientów stanowiły firmy, ale kupiły one o 78 tys. nowych samochodów osobowych mniej niż rok wcześniej. W pierwszym kwartale 2021 r. sprzedano nowych aut łącznie (zakupy firm i osób prywatnych) prawie 118 tys. aut, a rok wcześniej było to blisko 108 tys. To ciągle gorszy wynik niż w pierwszym kwartale 2019 r., kiedy sprzedaż wyniosła blisko 140 tys. samochodów osobowych. Jak widać sytuacja powoli się zmienia. Samochody kupują osoby prywatne, firmy a także wypożyczalnie.

Pożyczamy coraz więcej
Trudno ocenić, ile wypożyczalni pojazdów (firm Rent a Car) działa w naszym kraju. Z badania RentCar.pl wynika, że w 2015 r. rynek wynajmu samochodów zdominowany był przez globalne marki (45 proc. udziału w rynku) oraz ogólnopolskie wypożyczalnie samochodów (20 proc.). Pozostałe procenty to mnóstwo firm różnej wielkości i zasięgu czasem nawet działających w jednym powiecie. Ale z każdym rokiem rynek zmienia się dynamicznie. Szacuje się, że przed pandemią rynek wynajmu samochodów naszym kraju wzrastał co roku średnio o około 10-15 proc. Dotyczyło to przede wszystkim najmu długoterminowego, czyli od 24 miesięcy do 60 miesięcy.

- Paradoksalnie, to właśnie w okresie pandemii w 2020 r. wynajem długoterminowy, dzięki dużej elastyczności tej usługi, umocnił swoją pozycję na rynku. Odsetek nowych aut nabywanych przez przedsiębiorców w Polsce w wynajmie długoterminowym zwiększył się z 20 do blisko 25 proc. (co czwarte auto we flocie) - mówi Robert Antczak, prezes zarządu Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów. - Dane po pierwszym kwartale 2021 r. pokazują, że tendencja ta się utrzymuje i niewykluczone, że wkrótce będziemy mieli do czynienia z kolejnymi wzrostami w tym zakresie - dodaje Robert Antczak.

Rynek wynajmu krótkoterminowego (od 1 dnia do miesiąca) oraz średnioterminowego (od miesiąca do 2 lat) rósł przed pandemią jeszcze szybciej, nawet w tempie sięgającym ok. 30 proc. Przeciętny Kowalski, który wypożyczał samochód z wypożyczalni (firm Rent a Car) na najróżniejsze okoliczności - od ślubów, pogrzebów, poprzez spotkania rodzinne przez firmowe eventy i luksusowe modele na weekendy aż po wakacje - też ma w tym swój udział. Statystyki podbijały tzw. wynajmy lotniskowe.

Prestiżowy samochód dla firmy
Obecnie najważniejszymi klientami firm wynajmujących samochody, szczególnie jeśli chodzi o wynajem długoterminowy, są przedsiębiorcy. Wynajmują pojazdy zamiast je kupować, najczęściej na ok. 3 lata. To sposób na zapewnienie samochodów na potrzeby pracowników. Zamiast kupować ze środków własnych czy na kredyt, firmy decydują się również na leasing. Ale to rozwiązanie nie dla wszystkich jest wygodne, bowiem trzeba zajmować się ubezpieczeniem, naprawą, wymianą opon, rozliczaniem kilometrów. Aby tego uniknąć przedsiębiorcy decydują się na wynajem długoterminowy pojazdów.

- Wynajęty samochód to przede wszystkim komfort jazdy. Oczywistym jest, że klient wybierze taki model, którego wyposażenie będzie dostosowane do jego potrzeb. Niemniej, ważne jest to, że nie musi martwić się o przeglądy, ubezpieczenia lub gdy coś się zepsuje. Można powiedzieć, że spadają z niego obowiązki związane z użytkowaniem samochodu. Zwyczajnie, wsiada i jedzie - dotyczy to zarówno osób indywidualnych, biznesu, jak i wynajmu premium - mówi Rafał Grzebin, prezes firmy świadczącej kompleksowe usługi wynajmu samochodów luksusowych. - Wyższej klasy modele, takie jak chociażby amerykański Cadillac Escalade, superszybki Ford Mustang Bullitt, sportowe Infiniti, a także w pełni elektryczny VAN Nissan wypożyczane są do ślubu lub spotkania biznesowe czy inne imprezy okolicznościowe. Jednak dziś, równie ważny jest szereg dodatkowych usług, takich jak telefon z polską kartą, modem z internetem i inne dedykowane klientowi usługi, w zależności od jego potrzeb - wyjaśnia Rafał Grzebin.

Jedziemy na wakacje
Dlaczego Kowalski wypożycza samochód z wypożyczalni (firmy Rent a Car)? Bo jego prywatny samochód się zepsuł (w końcu przypomnijmy średnio ma 14,1 lat), a w umowie ubezpieczenia nie zagwarantował sobie opcji pojazd zastępczy, bo chce się przejechać czymś lepszym, bo chcę wygodniej podróżować z rodziną i bagażami podczas wakacji w kraju czy zagranicą. Jak wynika z najnowszego badania ,,Wynajem krótkoterminowy w oczach Polaków’’ wykonanego na zlecenie Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów w tym roku - 34 proc. mieszkańców Dolnego Śląska rozważało wynajęcie samochodu w okresie wakacyjnym. Częściej planowali to tylko mieszkańcy województwa zachodniopomorskiego - 54 proc., mazowieckiego - 42 proc. oraz lubelskiego 38 proc. Od planów do realizacji droga daleka, może ktoś stwierdzić. Otóż, nie do końca. Według tych samych badań aż 43 proc. osób zamieszkujących województwo dolnośląskie korzystało w przeszłości z wynajmu auta. Najczęściej auta wypożyczają mieszkańcy Opolszczyzny - 54 proc., potem Dolnoślązacy i Podlasianie - 43 proc.

Jazda autem z wypożyczalni spodobała się mieszkańcom naszego regionu, bo okazuje się, że aż 70 proc. osób, wynajęło samochód więcej niż jeden raz. 18 proc. tylko raz, z ciekawości, aby zobaczyć .... jak to jest. Jednak tylko 9 proc. traktuje tę usługę jako wygodną alternatywę dla posiadania własnego samochodu. Najczęściej podawanymi przyczynami wynajmu auta były wyjazd na zagraniczne wakacje lub podróż po Polsce - 46 proc., naprawa własnego środka transportu - 39 proc. wynika z badania ,,Wynajem krótkoterminowy w oczach Polaków". Co trzecia osoba z województwa dolnośląskiego wynajęła auto na podróż służbową, a 18 proc. zrobiło to ze względu na okazję specjalną jak np. ślub.

Tanio i odrobina luksusu
Ile kosztuje wypożyczenie auta z wypożyczalni? Najprościej mówiąc wszystko zależy od tego kto, co, gdzie i na jak długo wynajmuje? Czy po auto przychodzi osoba prywatna czy firma, ile pojazdów potrzebuje, na jaki czas, jakiej marki, jakich dodatkowych usług wymaga (dodatkowe wyposażenie, kierowca do prowadzenia pojazdu, itp.), a także od samej wypożyczalni - czynników wpływających na ostateczną cenę jest bardzo wiele. Są oferty najmu nawet poniżej 80 zł za dobę - najwyższe liczone są w tysiącach.

Przykładowo w jednej z ogólnopolskich wypożyczalni za Skodę Citigo z manualną skrzynią biegów na 1 do 4 dni zapłacimy 99 zł dziennie, za jej użytkowanie od 5 do 14 dni - 90 zł dziennie, a gdy potrzebujemy auta na 15-29 dni to dzienna stawka wynosi 81 zł. W innej firmie za wypożyczenie na 24 godziny - Mazdy CX-30 z automatyczną skrzynią biegów zapłacimy od 189 zł, nowego Seata Leona FR lub innego pojazdu segment C - 198 zł. Miesiąc korzystania z Toyoty Procity lub podobnego auto w segmencie M (dostawczak) to dla firmy koszt ok. 4 tys. zł. Zazwyczaj za wypożyczony samochód trzeba płacić kaucję - często od 500 zł nawet do 50 tys. zł - wysokość ustalana bywa też jako procent od wartości pojazdu. To zresztą logiczne wypożyczający zabezpieczają się w ten sposób przed niewywiązaniem się klienta z umowy. Jeśli jednak wszystko będzie w porządku i samochód nie zostanie uszkodzony z winy użytkownika, kaucja zostanie zwrócona po ustaniu okresu najmu.

Nie każdy może zostać właścicielem luksusowego auta, ale każdy z prawem jazdy, może zasiąść za jego kierownicą. Liczba osób, które się na to decydują stale rośnie. Pytanie, ile to kosztuje. Otóż wypożyczalnia specjalizująca się w wynajmie samochodów sportowych odda w nasze ręce Mercedesa AMG na całe 24 godziny już od 990 zł, tyle samo zapłacimy za luksus prowadzenia Chevroleta Camaro. Przykładowe ceny wypożyczenia na dobę innych pojazdów tego typu to: Dodge Challenger - od 1490 zł, Porsche 911- od 2600 zł, Audi R8 - od 3000 złotych. W przypadku wynajmu na dłuższy okres, na przykład na 2-3 dni czy na cały tydzień, koszty dobowe maleją. Przykładowo, tygodniowy wynajem Audi R8 to koszt około 11500 złotych. To samo auto wypożyczone na dobę kosztuje 4 tys. zł, na 2-3 doby - 3700 zł za 24 godziny, na 14-29 dób - 1600 zł za każdą.

- U nas wynajem Audi R8 Performance Green Hell za miesiąc to 34 000 zł plus 15 proc. kaucji. Oferujemy dwa warianty; wynajem z kaucją lub bez. 15 proc. dotyczy wysokości rabatu na wynajem, w momencie gdy klient decyduje się uiścić kaucję. Jeśli chodzi o samą kaucję - jej wysokość jest z góry ustalona i różni się w zależności od modelu auta. W przypadku Audi R8 jest to 30 000 zł - mówi Szymon Rosiak, w firmy oferującej wynajem samochodów sportowych.
 

- Aby wynająć konkretny model auta na weekend w wysokim sezonie, czyli od kwietnia-maja do października, trzeba je u nas rezerwować nawet miesiąc wcześniej - mówi Szymon Rosiak, w firmy oferującej wynajem samochodów sportowych. - W tygodniu szanse najmu wymarzonego auta są trochę większe. Klienci najchętniej wybierają u nas modele amerykańskie; Fordy Mustangi, Chevrolet Camaro, Dodge Challenger. Jesienią rośnie zainteresowanie SUV-ami. W ofercie mają tylko nowe samochody, w eksploatacji są maksymalnie 2-3 lata. Podobnie zresztą jak w wielu innych wypożyczalniach, bo klienci nie chcą starych aut. Pan Szymon dodaje, że trafia do nich sporo fascynatów motoryzacji, są klienci, którzy wypożyczają dany model przed podjęciem decyzji o zakupie takiego samochodu, przychodzą też przyszłe młode pary, są amatorzy - zaszokowania rodziny podczas odwiedzin a także osoby obdarowane voucherami prezentowymi.

W wielu miastach mamy też samochody osobowe do wypożyczenia na minuty, czy transportowe na godziny. Ale to już temat na zupełnie inny artykuł.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie