Dlaczego na chodniku muszę uciekać przed rowerami? (LIST)

CzytelnikZaktualizowano 
Gdy zrobiło się ciepło na wrocławskiego drogi i chodniki wyruszyło więcej rowerzystów/zdjęcie ilustracyjne
Gdy zrobiło się ciepło na wrocławskiego drogi i chodniki wyruszyło więcej rowerzystów/zdjęcie ilustracyjne Tomasz Hołod/Polskapresse
Bliższe spotkanie "trzeciego stopnia" miał dziś z rowerzystką nasz czytelnik Andrzej W. - Choć szedłem przy krawędzi chodnika nagle usłyszałem dzwonienie. Rozpędzona pani rowerzystka w ten sposób dawała mi znak, żebym się jej usunął. Na chodniku!!! Ona przecież nie zamierzała się zatrzymać, czy choćby zwolnić - pisze internauta.

Oto cały list naszego Czytelnika:

Codziennie idę chodnikiem wzdłuż ulicy Nowy Świat. Jeżdżą po nim dziesiątki rowerzystów. Zazwyczaj mi to nie przeszkadza zwłaszcza, że jest on dość szeroki. Są jednak miejsca węższe i dziś miałem tam bliższe spotkanie "trzeciego stopnia". Choć szedłem przy krawędzi chodnika nagle usłyszałem dzwonienie. Rozpędzona pani rowerzystka w ten sposób dawała mi znak, żebym się jej usunął. Na chodniku!!! Ona przecież nie zamierzała się zatrzymać, czy choćby zwolnić.

Bliski byłem wejścia na środek chodnika i spowodowania, by rowerzystka musiała gwałtownie hamować, albo uciekać w bok, czyli tam gdzie chciała, bym ja się usunął. Z drugiej strony mogłaby uznać, że skoro dzwoniła, a ja jej nie zszedłem całkowicie z drogi, to ma prawo we mnie wjechać. Wolałem nie sprawdzać, jak skończy się takie zderzenie... Zatrzymałem się więc i stanąłem tak bardzo na skraju chodnika, jak tylko mogłem, by pani mogła sobie przejechać bez zatrzymywania się.

Trudno mi tylko zrozumieć, dlaczego rowerzyści uważają, że są panami chodników. Jeżeli już łamią przepisy i jeżdżą po nich, mogliby przynajmniej uważać na pieszych. A później dziwią się, że policja urządza specjalne akcje i wlepia im mandaty. Po dzisiejszej przygodzie jestem po stronie stróżów prawa.

Andrzej W.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Dlaczego na chodniku muszę uciekać przed rowerami? (LIST) - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 290

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
mirek712

Skonczc z tym balaganem i bezprawiem

r
rowerzystka

Nie lubię jeździć rowerem po mieście właśnie dlatego, że nie ma wystarczająco ścieżek i potem wybór - albo chodnik albo jezdnia. Wybieram chodnik, bo ostatecznie to ja wolę kogoś rozjechać, niż zostać rozjechaną ;) Kiedy jednak jadę po chodniku uważam na pieszych. A kiedy idzie przede mną pieszy to często dzwonię, nawet jak mam duzo miejsca z tej prostej przyczyny, że trudno przewidzieć jak pieszy się zachowa. Wielu ludzi chodzi po chodniku zygzakiem, skąd mam wiedzieć, ze nagle nie zachce mu się zatrzymać lub skręcić lub przejść na drugą stronę chodnika. Więc daję do zrozumienia, że się zbliżam, zeby pieszy wiedział, że jak wykona jakiś nieprzewidywalny ruch, to mogę niechcący w niego przydzwonić. Więc nie ma się co oburzać.

p
pasazerka

Własnie przez rowerzystôw zginął kotanski.probując wyminąc urzytkownikow jednosladow

r
refi

Drodzy piesi! Zastanówcie się, ile razy Wy chodziliście po ścieżce dla rowerów. Nie widzicie, że to stwarza jeszcze większe zagrożenie niż jazda rowerem po chodniku? Dla was jak rower jedzie po chodniku to źle, ale jak sami chodzicie po ścieżce rowerowej to dobrze, co?

W
Wroclawianka

Jako uczestnik drog(rower, pieszo i samochod) mam podobne stanowisko jak ty rowerzysto. Wszedzie liczy sie kultura osobista i uprzejmosc, ktora jedni maja innych nawet mandaty nie naucza. Zas organizowane medialne nagonki podsycaja konflikty i inspiruja policje do dziwnych akcji jak np upominanie pieszych, ze sa nieprawidlowo ubrani.

r
rowerzysta

Mieszkam we Wrocławiu od urodzenia - ponad 30 lat, regularnie i dużo jeżdżę po naszym mieście rowerem, samochodem i pieszo. Z coraz większym zażenowaniem obserwuję, jak co roku, kiedy przychodzi wiosna, media pompują konflikt na linii rowerzyści/piesi/kierowcy, a uczestnicy dyskusji piszą listy i okładają się na różnych forach mniej lub bardziej (z reguły mniej) sensownymi argumentami. Jeżdżąc na rowerze wymijam pieszych na ścieżkach rowerowych, jeżdżąc samochodem wymijam rowerzystów na drogach, idąc pieszo po chodnikach jestem wymijany przez rowery, i przyznam, że nie spędza mi to snu z powiek. Bawią mnie za to ciągłe narzekania z każdej strony. Żyjemy wszyscy w dużym, tętniącym życiem mieście, i ciągłe spinanie się z bzdurnych powodów świadczy chyba tylko o poziomie frustracji, tudzież braku umiejętności efektywnego poruszania się po mieście. Więcej luzu dla wszystkich.

S
Student

ktory opisuje podatki na samochod w kopenhadze i zle utrzymana komunikacje miejska (chociaz i tak lepiej niz wroclawska)??? Dlaczego nie napiszesz, ze wiekszosci mieszkancow kopenhagi po prostu nie stac na utrzymanie auta i jezdzenie nim codziennie ?

r
rowerzystka

jestem rowerzystką i tam, gdzie trzeba, gdzie jest to niebezpieczne przejeżdżać na drugą stronę ulicy, gdy nie ma ścieżki rowerowej a trzeba jechać pod prąd - jeżdżę po chodniku. Po pierwsze, kierowcy też nas nie chcą na ulicach i boję się jechać ruchliwą drogą, pełną autobusów(pewnego razu autobus przegubowy mijał mnie z lewej i zaraz skręcał w prawo na skrzyżowaniu,wręcz przygwożdżając mnie do chodnika). Po drugie - wiem, że chodnik jest dla pieszych, dlatego szanuję to i jeszcze na nikogo nie zadzwoniłam, żeby mi się cofnął - zawsze zwalniam i czekam na dogodny moment do wyprzedzenia, także dziękuję, jeśli ktoś idący z przeciwka mnie przepuści. Można? Można. Po trzecie - to mnie się zdażyło być OPLUTĄ przez jakiegoś gbura idącego drogą wspólną dla rowerów i dla pieszych (było to na Moście Grunwaldzkim). Po czwarte - a piesi drepczący sobie spacerkiem po ścieżce rower, hrabiowie wielce oburzeni na cały świat kiedy ktoś im zwróci uwagę? Albo pakują się na ścieżkę i nie patrzą w ogóle czy ktoś się zbliża na rowerze i potem też wielkie pretensje że ktoś dzwoni na jegomościów. I kto tu jest ten zły? bo ja w swoim zachowaniu nie widzę niczego złego. I jakoś jak poruszam się jako piesza to nie mam takich problemów ze swoim własnym ego.

.

To czemu za pieszymi grzecznie nie jedziesz?

*ja

A ja zgadzam się z Twoją wypowiedzią. Nie dlatego, że chcę zrobić na złość pieszym jeżdżąc także po chodnikach bo mijając ich zwalniam i nie dzwonię, żeby ustąpili mi miejsca bo jestem taka ważna na rowerze. Zjeżdżam na jezdnię (chyba, ze jest droga rowerowa) jeśli jest na niej mały ruch samochodowy właśnie dlatego, żeby samochód mógł mnie wyprzedzić i jadę najbliżej prawej strony. Swoją drogą widząc np. jeżdżących parami rowerzystów całą szerokością drogi rowerowej lub chodnika stwierdzam, że wielu rowerzystów ma problem z własnym ego i dostosowaniem się do sytuacji na trasie.

j
ja

Drogi "smerfie" po chodniku mogą chodzić tylko piesi.W wyjatkowych sytuacjach mogą jechać rowerzyści.Jeżeli nie umiesz jeździć rowerem są jeszcze inne środki transportu np.MPK :)

a
a co

Piesi-zmuszajmy rowerzystów do prowadzenia rowerów chodnikiem,jeśli nie zastosują - wzywać policję numer 112.

G
Gość

Lecz się!!!!

b
blackdog

niepotrzebnie ma negatywne konotacje! ja tez dzwonie żeby dać znać że nadjeżdżam. W Indiach wszyscy trąbią właśnie dlatego, żeby się informować nawzajem i nikt nie bierze tego osobiście. Nam też by się przydało więcej luzu :)

P
Podpis

Niestety, kultura jazdy na rowerze w mieście przyszła razem z ludnością z PGR-ów. Efekty nie mogą być inne.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3