Dlaczego minister finansów chce wiedzieć więcej niż Google i Facebook?

Redakcja
SXC
Udostępnij:
Minister Szczurek podpisał porozumienie, które w praktyce oznacza sprzedaż danych polskich podatników międzynarodowym instytucjom ściągającym podatki z innych państw.

Umowa zakłada wymianę informacji podatkowych oraz wprowadzenie skutecznych narzędzi przeciwdziałających transgranicznym oszustwom podatkowym i unikaniu opodatkowania (tzw. Competent Authority Agreement, CAA). W praktyce to sprzedaż danych polskich podatników międzynarodowym instytucjom ściągającym podatki z innych państw.

- Porozumienie zakłada wdrożenie w państwach-sygnatariuszach standardu AEOI (Automatic Exchange of Information), który zobowiązuje do raportowania o działaniach finansowych nierezydentów. Cel wdrożenia porozumienia jest jeden uzyskanie możliwie dużo informacji na temat działań, jakie obywatel podejmuje poza obszarem swojej rezydencji - tłumaczy Piotr Szulczewski, analityk portalu Bankier.pl.

Informacje, które przekazywane będą automatycznie między organami różnych państw, mogą pozwalać m.in. na ściganie mandatów podatkowych lub dotyczyć istotnych informacji o majątku niezbędnym do prowadzenia postępowania egzekucyjnego przez fiskusa.

Zobacz na POMORSKA.pl: Mateusz Szczurek o PKB: Cieszymy się z wyniku, liczymy na więcej [wideo]

Raportowanie odbywać się ma bez konieczności uzyskiwania zgody sądów poszczególnych państw. Transparentność, czyli przejrzystość działań na terytorium innych krajów, zapewniać ma szeroki katalog organów i instytucji, które zobowiązane będą przekazywać wymagane dane. Zobowiązanymi będą nie tylko banki, ale również inne instytucje finansowe i ubezpieczeniowe, podmioty zarządzające inwestycjami czy fundusze powiernicze.

- Osoby fizyczne wpłacają dwukrotnie więcej podatku dochodowego niż firmy, m.in. właśnie wskutek unikania przez nich opodatkowania w różnych rajach podatkowych. Uszczelnienie systemu niekoniecznie musi się przełożyć na wzrost dochodów polskiego budżetu. Pamiętajmy, że Polska też jest atrakcyjna pod względem podatkowym dla firm i osób z państw z wyższymi obciążeniami. Niewykluczone, że na międzynarodowej wymianie informacji na początku trochę stracimy, chociaż w dłuższym okresie będzie to korzystne dla całej UE - komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankiera.pl. 

Źródło: Bankier.pl

Zakupy z „dark store” coraz popularniejsze

Wideo

Materiał oryginalny: Dlaczego minister finansów chce wiedzieć więcej niż Google i Facebook? - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
hatalan
W zasadzie jedyne co może pomóc to UK, optymalizacja w ramach Unii. W polskich realiach biznesowych nie da się prowadzić dobrego biznesu. Na schemacie Pawła Kurnika macie 50 tysięcy kwoty wolnej, 180 tysięcy zwolnione z podatku od dywidendy, niski ZUS - teraz porównajcie sobie to wszystko do działalności w Polsce. U nas nie ma realiów dla biznesu i nie sądzę, aby prędko coś się zmieniło. Polska to biznesowy zaścianek...
Dodaj ogłoszenie