Dariusz Śledź po meczu z Apatorem: Mecz wygraliśmy, ale jest jeszcze miejsce do poprawy

Dawid Foltyniewicz
Ewelina Włoch/Speedway Ekstraliga
Betard Sparta Wrocław rozpoczęła nowy sezon PGE Ekstraligi od pewnego zwycięstwa nad eWinner Apatorem Toruń (51:39). Trener WTS-u Dariusz Śledź przekonuje, że w prowadzonym przez niego zespole wciąż drzemią rezerwy. – Mecz wygraliśmy, ale jest jeszcze miejsce do poprawy. Zwycięstwo jest jednak budujące – stwierdził.

Zwycięstwo nad toruńską ekipą w stosunku 51:39 – to scenariusz Betardu Sparty na inaugurację rozgrywek PGE Ekstraligi w sezonach 2017 i 2021. Największa różnica pomiędzy oboma spotkaniami? Brak kibiców na trybunach ostatniego starcia na Stadionie Olimpijskim. – Bardzo brakuje nam publiczności, żeby jeszcze bardziej podkręcała te emocje. Cieszymy się, że możemy startować i zaprezentować się kibicom przed telewizorami. Pierwsze koty za płoty i myślę, że cała drużyna jest zadowolona – powiedział po zakończeniu rywalizacji kapitan WTS-u Maciej Janowski.

„Magic” w kapitalnym stylu przywitał się z nowym sezonem. Zaczął od trzech „trójek”, a ściganie zakończył ostatecznie z dorobkiem 11 punktów z bonusem. Podobny poziom pokazał także debiutujący w barwach Betardu Sparty Artiom Łaguta. Rosjanin poza jedną wpadką, gdy minął linię mety na ostatnim miejscu, pokazał się z dobrej strony (10+1).

Najskuteczniejszym zawodnikiem wrocławskiego zespołu był jednak Tai Woffinden. Brytyjczyk zapisał przy swoim nazwisku 12 oczek z bonusem. Warto zaznaczyć, że pomoc Brytyjczyka dla dolnośląskiej ekipy nie ogranicza się jedynie do jego popisów na torze. – Do Daniela Bewleya podszedłem przed jego biegiem, żeby podpowiedzieć mu trochę na temat zmian ustawień i tego, jak może pojechać. Mamy naprawdę silną drużynę i nie potrafię się doczekać, co pokaże ten sezon. Daniel i ja mamy tych samych mechaników i maszyny, więc jeździmy dokładnie na tym samym. Liczymy na niego w tym roku – wyjaśnił „Tajski”.

Jak widać, uwagi bardziej doświadczonego kolegi miały przełożenie na postawę Bewleya. Brytyjczyk zakończył zmagania na Stadionie Olimpijskim z ośmioma punktami. Jeśli 21-latek w pozostałych meczach tego sezonu będzie równie skuteczny, zapracuje na miano solidnego zawodnika drugiej linii.

Z grona „Spartan” poniżej swoich umiejętności spisał się jedynie Gleb Czugunow, który niezbyt dobrze wychodził spod taśmy, a na dystansie zdecydowanie nie imponował szybkością. Sympatykom WTS-u pozostaje wierzyć, że w następnych spotkaniach pochodzący z Rosji żużlowiec będzie bardziej konkurencyjny.

Ważną cegiełkę do zwycięstwa nad eWinner Apatorem dołożyła także formacja młodzieżowa Betardu Sparty – Michał Curzytek (4) oraz Przemysław Liszka (3+1). W tym roku trudno wskazać parę juniorów, która mogłaby dominować nad swoimi rówieśnikami. Może być to zatem szansa dla młodych żużlowców z Wrocławia, którzy mają już stosunkowo sporo doświadczenia z rywalizacji na najwyższym szczeblu.

Piątkowe spotkanie trudno uznawać za nad wyraz ciekawe widowisko. Wyprzedzenia można było oglądać względnie rzadko, choć sztab szkoleniowy i zespół Betardu Sparty największą wagę przykłada bez wątpienia do wyniku. – Jestem zadowolony z tego meczu. To była inauguracja, a dla mnie dodatkowy „stresik”. Wygraliśmy, ale jest jeszcze miejsce do poprawy. Zwycięstwo jest jednak budujące. Wszyscy pojechali dobre spotkanie. Może prawie wszyscy. Niestety, brakowało kibiców. Mam nadzieję, że jak najszybciej się z nimi spotkamy – powiedział trener Śledź.

Wydaje się, że w następną niedzielę poprzeczka dla „Spartan” będzie zawieszona nieco wyżej. Wrocławian czeka wyjazdowa potyczka z Motorem Lublin, który w swoim trzecim sezonie po awansie do PGE Ekstraligi zamierza wywalczyć miejsce w fazie play-off.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

W lidze musi być silna druga linia. Do tej pory tak Leszno zdobywało mistrzostwa. W tym roku zdaję się , że Unia nie będzie już tak mocna.

Dodaj ogłoszenie