Daliście radę! W jeden dzień zebrano 15 tys. zł dla okradzionej kobiety z Ukrainy

Celina Marchewka
Celina Marchewka
Wrocławianie w 1 dzień uzbierali 15 tysięcy dla okradzionej kobiety
Wrocławianie w 1 dzień uzbierali 15 tysięcy dla okradzionej kobiety Marianna Gordowy, inicjatorka zbiórki
Wrocławianie stanęli na wysokości zadania! W jeden dzień udało się uzbierać całą kwotę, jaką kilka dni temu ukradziono Marii Kuzyk z Ukrainy metodą "na policjanta". Kobieta straciła 15 tysięcy i po roku ciężkiej pracy została z zaledwie kilkudziesięcioma złotymi w portfelu.

Po sobotnim tekście portalu GazetaWroclawska.pl ludzie dobrej woli otworzyli swoje serca, a także portfele i wsparli okradzioną niecały tydzień temu Ukrainkę, Mariię Kuzyk.

Kobieta przez rok pracowała na dwa etaty w serwisach sprzątających i żyła bardzo skromnie, aby odłożyć jak najwięcej pieniędzy. Jednak kilka dni przed wyjazdem na Ukrainę, ona i jej wujek, u którego mieszkała, zostali oszukani metodą "na policjanta" i stracili całe oszczędności, aż 15 tysięcy złotych.

Szczegółowo historię opisywaliśmy w artykule Ukrainka przez rok ciężko pracowała we Wrocławiu. Okradli ją "na policjanta"

Osoby z otoczenia pani Marii na wieść o tej kradzieży, postanowiły pomóc kobiecie i otworzyły dla niej zbiórkę pieniędzy w portalu zrzutka.pl. W pierwszym dniu na koncie widniała kwota nieco ponad tysiąca złotych, jednak wczoraj wiele osób dowiedziało się o trudnej sytuacji kobiety i zaczęło wpłacać różne sumy.

Na skradzione 15 tysięcy pani Marii zrzuciło się łącznie prawie 300 osób z całej Polski.

- Wpłacającymi byli m.in. pracownicy szpitala przy Koszarowej, budynku, w którym sprząta pani Mariia, nasi pracownicy, ludzie z Ukrainy i czytelnicy Gazety Wrocławskiej. Wpłaty płynęły nawet z Tarnowskich Gór i Zielonej Góry. Musimy pamiętać o cichych bohaterach tej akcji. Wszyscy jesteście wspaniali. Jestem głęboko przekonana, że nagłośnienie sprawy w Gazecie Wrocławskiej otworzyło wiele dobrych serc - relacjonuje Monika Kokoszka z firmy zatrudniającej kobietę.

Mariia Kuzyk nie śledziła na bieżąco postępów w zbiórce, gdyż na co dzień opiekuje się starszym i schorowanym wujkiem. O sukcesie akcji dowiedziała się dzisiaj rano.

- Wszystkim dziękuję na kolanach. Przesyłam wielkie swoje serduszko i chcę dać pieniądze na chorych ludzi - mówi kobieta.

Pani Mariia zadeklarowała, że część kwoty, jaką uda się uzbierać, przekaże na walkę z koronawirusem we Wrocławiu. Kobieta zna wielu lekarzy i pracowników szpitala przy Koszarowej, gdyż to tam dorabiała sobie sprzątając w weekendy.

Zanim administratorzy strony zrzutka.pl zablokowali zbiórkę, na koncie uzbierało się 15 770 zł. Organizatorzy akcji otrzymywali informacje od chętnych, że nadal chcą pomagać kobiecie, a także wesprzeć szczytny cel, na który zamierza przekazać część środków.

Pani Mariia może teraz spokojnie pojechać na Ukrainę, wyrobić nową wizę. Kobieta zamierza później wrócić do Wrocławia i nadal tutaj pracować.

Bodnar nie może pełnić funkcji RPO

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie