Czym dziś oddychamy we Wrocławiu? Powietrze jest lepsze niż ubiegłych latach!

Aleksandra Fedorczuk
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Piotr Krzyzanowski/Polska Press
Dzisiaj: zakaz palenia węglem, starymi meblami, a nawet drewnem. Za 4 lata: usunięcie wszystkich kopciuchów we Wrocławiu. Czy stan powietrza się poprawia? Czym dziś oddychają wrocławianie? Przeczytajcie poniżej.

Czym dziś oddychamy we Wrocławiu?

Zdaniem Dolnośląskiego Alarmu Smogowego, ogólna jakość powietrza we Wrocławiu nie jest zła.

Dane pokazują, że powietrze we Wrocławiu się poprawia, a dni ze „złym” stanem powietrza jest mniej niż w latach poprzednich - tłumaczy Krzysztof Smolnicki, prezes Dolnośląskiego Alarmu Smogowego. - Zawdzięczamy to m.in. dzięki ciepłym zimom. To ważne, że Wrocław wspiera mieszkańców finansowo w wymianie ogrzewania na odpowiednie. Jednak nadal istnieje problem tzw. ubóstwa energetycznego wśród ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy, jakie konsekwencje może mieć spalanie węgla, starych mebli czy papieru. Wprawdzie powietrze jest już dużo lepsze, ale w dalszym ciągu mamy mnóstwo dni, kiedy przewagę stanowi drobny pyłek PM2. I to właśnie on jest bardzo szkodliwy dla naszego zdrowia, bo osiada w płucach. To głównie dzięki niemu roznosi się też koronawirus.

Przepisy uchwały antysmogowej obowiązują we Wrocławiu od 1 lipca 2018 r. Jej główne założenia to m.in.: zakaz instalowania kotłów na węgiel, zakaz spalania węgla brunatnego, miałów, mułów węglowych, a także drewna o wilgotności powyżej 20%. Za nieprzestrzeganie tych zasad można dostać mandat w wysokości do 5 tys. zł., a z utrudnianie kontroli - karę pozbawienia wolności do lat 3.

Czy wrocławianie przestrzegają przepisów?

Wrocławska Straż Miejska otrzymuje już dziennie kilka, a czasem kilkanaście telefonów od osób, które zaobserwowały w swojej okolicy niepokojący dym z komina. Chodzi najczęściej o Nadodrze, Kleczków, Wojnów i Klecinę.

Zawsze wtedy robimy kontrolę takiego pomieszczenia- mówi Waldemar Forysiak, rzecznik prasowy Wrocławskiej Straży Miejskiej. - Sprawdzamy wtedy, czy w mieszkaniu znajduje się czujnik wykrywania tlenku węgla, czyli czadu i jaka jest klasa pieca. W wielu przypadkach nadal są to piece posiadające klasę poniżej III, a właśnie takie na podstawie ustawy antysmogowej muszą zostać zlikwidowane do 2024 r. Jeżeli ktoś pali w piecu niedozwolonymi substancjami, mamy możliwość pobrać próbkę popiołu i oddać ją do przebadania na Politechnice Wrocławskiej. Wówczas, jeżeli okaże się, że mieliśmy rację, grzywna do zapłaty może być wyższa.

Zmień piec. Do 2024 r. kopciuchy mają zniknąć z Wrocławia

Przypomnijmy, że od 10 stycznia 2020 r., najemcy lokali gminnych w budynkach wspólnot mieszkaniowych w ramach akcji „Zmień piec” mogą ubiegać się o dofinansowanie wymiany pieca w ramach programu KAWKA+, dzięki któremu, można otrzymać do 15 tysięcy na zmianę ogrzewania. Kolejne 5 tysięcy złotych można dostać w ramach programu Termo Kawka na wymianę drewnianej stolarki okiennej. Ponadto, najemcy mieszkań komunalnych, po samodzielnym wykonaniu wymiany ogrzewania, otrzymują od miasta zwolnienie z czynszu za mieszkanie na okres 2 lat, a w kolejnych 3 latach płacą tylko 50% wysokości czynszu.
Kolejnym udogodnieniem jest Lokalny Program Osłonowy, który pozwala na dopłaty do rachunków za ogrzewania osobom, u których koszty te wzrosły w wyniku likwidacji pieca i przejścia na ekologiczne ogrzewanie.

Aby dokonać zmiany pieca, wrocławianie składali wnioski w Wydziale Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miejskiego przy ul. Hubskiej do 16 października. Jeśli ktoś nie zdążył, nic straconego - formularze złożone później, będą realizowane już w następnym sezonie grzewczym.

Do 16 października wpłynęło 1230 wniosków, z czego podpisanych zostało 1039 umów. Dokładną liczbę starych pieców, jaka zostanie wymieniona, będziemy mogli podać dopiero po rozliczeniu dotacji mieszkańców w grudniu - mówi Agata Dzikowska z Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.

Na walkę ze smogiem miasto Wrocław przeznaczyło ok. 330 mln zł

Kopciuchy znajdowały się w ponad 20 tys. mieszkań w mieście, z czego ok. 15 tys. - należących do Gminy Wrocław. Wszystkie mają zostać zlikwidowane do 2024 r. Czy się uda?

Miasto aktualnie prowadzi prace w 29 budynkach gminnych, gdzie zlikwidowanych zostanie ok. 400 pieców - mówi nam Agata Dzikowska. - W roku 2021 wymiany ogrzewania doczeka się ok. 110 budynków i obejmie ona 1000 mieszkań. Do 2024 r. magistrat wstawi nowe piece we wszystkich budynkach gminnych. Większość z nich będzie podłączona do miejskiej sieci ciepłowniczej, pozostałe do sieci gazowej.

Od lutego luzowanie obostrzeń

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

na strajku stoją samochody z włączonymi silnikami i jest czystsze powietrze dziwne?

G
Gość

I hurt wam w detal....

G
Gość

Proszę rano przejechać się Stanisławowską, Krzemieniecką, Bliźniaczą i Osiedlową.

Dodaj ogłoszenie