Czym do pracy? Kolej, autobus, auto, a może rower?

Marcin KaźmierczakZaktualizowano 
Codziennie do pracy we Wrocławiu przyjeżdżają tysiące mieszkańców podwrocławskich miejscowości.
Codziennie do pracy we Wrocławiu przyjeżdżają tysiące mieszkańców podwrocławskich miejscowości. Jaroslaw Jakubczak / Polska Press
Codziennie do pracy we Wrocławiu przyjeżdżają tysiące mieszkańców podwrocławskich miejscowości. Widzimy to co rano po korkach na drogach dojazdowych do miasta i tłumach na stacjach i dworcach kolejowych. Sprawdziliśmy, ile zajmuje im dotarcie do Wrocławia oraz jakie mają alternatywy dojazdu.

Codziennie do pracy we Wrocławiu przyjeżdżają tysiące mieszkańców podwrocławskich miejscowości. Widzimy to co rano po korkach na drogach dojazdowych do miasta i tłumach na stacjach i dworcach kolejowych. Sprawdziliśmy, ile zajmuje im dotarcie do Wrocławia oraz jakie mają alternatywy dojazdu.

Trzebnica:

Dojazd z Trzebnicy do centrum Wrocławia samochodem zajmuje ok. 45 minut. Najkrótszą – 27-kilometrową trasą jest droga krajowa nr 5. W mieście należy się kierować ul. Żmigrodzką, Bałtycką i Pomorską. Jadąc na zachód Wrocławia ze Żmigrodzkiej warto skręcić w Nowaka-Jeziorańskiego, na most Milenijny, którym dotrzemy do ul. Legnickiej.

Problemem na DK 5 są remonty związane z budową ekspresówki S5. Najgorzej jest w Krynicznie. Chcąc je ominąć, warto wybrać alternatywną trasę przez Łozinę. Do Wrocławia wjedziemy od strony Zakrzowa i Psiego Pola ul. Okulickiego, Bora-Komorowskiego i Sobieskiego. Pokonanie 32-kilometrowego odcinka zajmie nam ok. 45 minut.

Mieszkańcy Trzebnicy mają bardzo korzystne połączenie kolejowe z Wrocławiem (15 pociągów dziennie), które trasę do Dworca Głównego pokonują w 43-49 minut. Nie trzeba jednak jechać od razu na Dworzec Główny. Po drodze można wysiąść na Zakrzowie, Psim Polu, Sołtysowicach, Nadodrzu, a także dobrze skomunikowanym z resztą miasta Mikołajowie. Do najbliższego piątku z powodu naprawy torów trzeba się jednak przesiąść w zastępczy autobus, który kursuje pomiędzy Zakrzowem a Psim Polem.

Do wyboru są także autobusy. Podroż do dworca tymczasowego przy ul. Joannitów zajmie podobnie jak w przypadku przejazdu autem ok. 45 minut.

Oleśnica:

Autem do centrum Wrocławia dojedziemy w 40-45 minut. Do wyboru mamy starą „ósemkę” i wjazd od Zakrzowa i Psiego Pola ul. Sobieskiego, albo drogę ekspresową S8, na którą wjedziemy na węźle Dąbrowa. Do centrum najłatwiej dotrzeć zjeżdżając na węźle Wrocław Północ, a dalej kierować się ul. Bałtycką i Pomorską.

Duże pole manewru dla dojeżdżających do Wrocławia daje kolej. Do wyboru jest aż 17 składów Przewozów Regionalnych i 7 PKP InterCity. Podróż w zależności od klasy pociągu zajmuje od 35 do 40 minut. W 35 minut dojedziemy także autobusem pośpiesznym. Prywatne busy trasę pokonują w 40-45 minut.

Oława:

Droga do Wrocławia jest prosta jak drut. Najłatwiej do miasta dostać się jadąc drogą krajową nr 94. 26-kilometrowa trasa zajmie nam ok. 38 minut. Pod uwagę musimy wziąć jednak poranne korki na ul. Krakowskiej, które mogą wydłużyć podróż autem. Podróż autobusem, bądź jednym z prywatnych busów zajmie od 45 minut nawet do przeszło godziny.

Jeśli chodzi o czas dojazdu bezapelacyjnie wygrywa pociąg. 18 pociągów Przewozów Regionalnych trasę na Dworzec Główny pokonuje w ok. 25 minut. Pociągi we Wrocławiu zatrzymują się jeszcze na stacji Wrocław Brochów. Do wyboru są także aż 22 składy PKP InterCity, które jadą 18 minut.

Jelcz-Laskowice:

Podobnie jak w przypadku Oławy, najkorzystniejsza wydaje się podróż pociągiem. 16 składów Kolei Dolnośląskich na Dworzec Główny dojeżdża w zależności od pory dnia w 30-37 minut. Po drodze pociągi przejeżdżają przez Siechnice i Wrocław Brochów.

Na dojazd do Wrocławia autem trzeba liczyć co najmniej 40 minut. Najlepiej wybrać drogę wojewódzką nr 455, która wjedzie m.in. przez Łany. Do Wrocławia wjedziemy przez Wojnów i Strachocin. Tam jednak musimy liczyć się ze sporymi korkami, przez które podroż może znacznie przekroczyć godzinę. Z kolei podróż autobusem na tymczasowy dworzec autobusowy przy ul. Joannitów potrwa ok. 55 minut. Wybierając któryś z prywatnych busów na pl. Dominikański dotrzemy po niespełna 40 minutach.

Sobótka:

Wybierając się autem z Sobótki do Wrocławia do wyboru mamy dwie trasy – drogę krajową nr 35, zjazd na A4 na węźle Pietrzykowice i ul. Karkonoską, na którą zjedziemy z autostrady na węźle w Bielanach. Pokonanie 34-kilometrowego odcinka zajmie nam ok. 43 minut. Możemy także skorzystać z drogi krajowej nr 8, z której w Bielanach zjedziemy na DK 35, która doprowadzi nas do ul. Karkonoskiej. W tym przypadku podróż zajmie nam ok. 55 minut, a do pokonania będziemy mieli 42 km.

Z Sobótki nie dojedziemy pociągiem. Będzie to możliwe najwcześniej w 2021 r. Pociągi będą się wtedy zatrzymywały m.in. przy ul. Bardzkiej, Grota-Roweckiego i Zwycięskiej. Do tego czasu jedyną alternatywą jest autobus, którym podróż zajmuje około godziny.

Na następnej stronie znajdziesz kolejne miejscowości

Polscy kierowcy tracą przez korki miliardy złotych

VIDEO //get.x-link.pl/4594efe2-12c3-7c72-56d9-288e4f75f870,2f2af595-ffe7-9351-2597-b63d135c4fd7,embed.html

Kąty Wrocławskie:

Do Wrocławia kursują 22 pociągi osobowe. Trasę na Dworzec Główny pokonują w 21 minut. Po drodze możemy wysiąść na stacji Wrocław Grabiszyn przy Gądowiance. Pomiędzy Kątami a Wrocławiem jeżdżą także dwa składy PKP InterCity. Dojazd nimi zajmuje ok. 15 minut.

Wybierając auto do Wrocławia dotrzemy w około pół godziny. Dojechać możemy zarówno drogą wojewódzką nr 347, a dalej ul. Mokronoską, Solskiego i Grabiszyńską, lub tą samą drogą 347 dojechać do węzła A4 w Pietrzykowicach, a na węźle w Bielanach zjechać w ul. Karkonoską. Z kolei decydując się na autobus musimy liczyć, że podróż zajmie nam od 45 minut w przypadku busów prywatnych, do godziny w przypadku autobusów PKS.

Środa Śląska:

Dogodne połączenie zapewnia aż 26 pociągów Kolei Dolnośląskich. Na Dworzec Główny dojeżdżają w 32 minuty. Po drodze można wysiąść m.in. na Nowym Dworze, Grabiszynie i Muchoborze, z którego mamy rzut beretem do biurowców przy ul. Strzegomskiej.

Jadąc autem najłatwiej dotrzemy drogą krajową nr 94. 34-kilometrową trasę pokonamy w ok. 50 minut. Musimy być jednak przygotowani na spore korki na wjeździe do Wrocławia w Leśnicy, które mogą znacznie wydłużyć podróż. Pokonanie tej samej trasy autobusem zajmie nam od 48 do 57 minut. Alternatywną trasą jest droga wojewódzka nr 346 i lokalne drogi powiatowe, którymi do Wrocławia dotrzemy przez Smolec i Mokronos, a do centrum wjedziemy ul. Grabiszyńską. Dotrzemy tam w ok. godzinę. Do pokonania będziemy mieli o 8 kilometrów więcej.

Brzeg Dolny:

Wybierając samochód do Wrocławia najprościej powinniśmy dotrzeć od zachodu. Wszystko dzięki otwartemu w 2013 r. mostowi na Odrze pod Brzegiem Dolnym. Wybierając ten wariant drogą wojewódzką nr 336 przez Brzezinkę Średzką, Pisarzowice i Wilkszyn dotrzemy do Praczy Odrzańskich. Stamtąd ul. Główną, Królewiecką i al. Śląską dojedziemy do ul. Lotniczej. Podróż do centrum zajmie nam ok. 55 minut, a do pokonania będziemy mieć 39 km.

Przed 2013 r., gdy pod Brzegiem Dolnym nie było mostu na Odrze kierowcy byli skazani korzystać z drogi wojewódzkiej nr 341 przez Uraz i Pęgów, a dalej drogi wojewódzkiej nr 342, którą przez ul. Pełczyńską można było dotrzeć do ul. Żmigrodzkiej, a dalej ul. Bałtycką i Pomorską prosto do centrum. Także w tym wariancie podróż zajmuje ok. 55 minut, a do pokonania mamy raptem 2 kilometry więcej.

Alternatywą jest pociąg. Podróż koleją pozwala skrócić czas dojazdu o nawet 20 minut. Do wyboru mamy jeden z piętnastu pociągów Przewozów Regionalnych, które na Dworzec Główny jadą od 33 do 36 minut – wysiąść możemy m.in. na Praczach, Kuźnikach i Muchoborze, ale także na przystanku Wrocław Stadion, z którego komunikacją miejską dotrzemy w niemal każdy punkt miasta. Pomiędzy Brzegiem Dolnym a Wrocławiem kursuje także pięć pociągów spółki PKP InterCity, które tą samą trasę pokonują trzy minuty krócej.


A może rower jest alternatywą?

Nie można zapominać jednak o jeszcze jednym środku lokomocji - rowerze, wszak Wrocław posiada jedną z najlepiej rozbudowanych w Polsce sieci ścieżek rowerowych. Gdyby ktoś z mieszkańców powyższych miejscowości zdecydował się dojeżdżać do Wrocławia rowerem musi przeznaczyć na to ok. półtorej godziny. Tyle zajmie nam trasa z Trzebnicy, Oławy i Jelcza-Laskowic. Jadąc z Sobótki, Oleśnicy, Środy Śląskiej, czy Brzegu Dolnego musimy zarezerwować sobie ok. godziny i pięćdziesięciu minut. Najszybciej dojedziemy z Kątów Wrocławskich, 20-kilometrową trasę powinniśmy pokonać w nieco ponad godzinę.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 88

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

Linia Jelenia Góra - Lwówek jest niepotrzebna, każdy to wie i NIKT nie chce jej remontować. Możesz sobie pisać chcesz dzieciaku ze Lwówka. Ale uważaj, wszystko to widać i za wszystko zapłacisz. Nie masz pojęcia o pociągach. Turystyka we Lwówku!, opamiętaj się, obudź się. Jak tam pisanie na Rynku Kolejowym?

w
wrowro

Poniższe komentarze doskonale pokazują, że kolej miejska i aglomeracyjna we Wrocławiu nie ma żadnego sensu. Dowodem jest np. szynobus do Wojnowa wożący średnio 7 pasażerów na pociąg. W ten sposób samorząd wywala mnóstwo kasy w błoto, zamiast zadbać o reaktywację pociągów tam, gdzie z pewnością nie będą one jeździły puste, bo będą wozić turystów po atrakcyjnych trasach kolejowych jak i mieszkańców, którzy nie mają innej alternatywy. Mam tu na myśli takie linie jak do Karpacza, Kowar, Świeradowa, linię lwówecką i wiele innych tras, na których pociągi widzieli już tylko nasi rodzice. A żeby dostać się z nartami albo z rowerem w góry - pociąg jest niezastąpiony!
Panie marszałku! Nabierz pan w końcu trochę rozumu do głowy i zajmij się reaktywacją zaniedbanych linii kolejowych, na których cały nasz region będzie korzystał dzięki rozwojowi turystyki!

k
kolejFAN

Po mieście to się jeździ komunikacją miejską, a nie pociągami. To tak jakby do Trzebnicy latać samolotami. A pociągi na Wojnów wożą ŚREDNIO 5 pasażerów na pociąg, co oznacza, że są kursy, gdzie jeździ więcej, ale też są takie gdzie pociągi zupełnie wożą powietrze. Do Jelcza już były pociągi i też woziły powietrze.

x
x-er

Wychodzę z domu o dowolnej porze - auto czeka na mnie, ja muszę czekać na autobus / tramwaj - może kiedyś przyjedzie.
Wyjeżdżam - czasem stoję w korku, czasem nie, MPK też nie fruwa ponad innymi pojazdami.
Jadę pod dachem, czy upał, mróz albo deszcz - pod wiatę, o ile jest, czasem ciężko się wcisnąć; reasumując - jadę, a nie tkwię na przystanku.
Chcę się dostać z Jagodna na Ołtaszyn, z Brochowa na Księże, z Sępolna na Biskupin, itp. nie muszę wjeżdżać do centrum, żeby się przesiąść, jadę na skróty, oszczędzam czas i kilometry.
Dojazd do miejscowości pod Wrocławiem jest w miarę zagwarantowany w godzinach szkolno-pierwszozmianowych, jeśli ktoś ma do pracy na 10:00, 14:00 czy nocną zmianę, a później musi wrócić - często nie ma korzystnego połączenia, więc pozostaje samochód.
Komunikacja zbiorowa ma być dla ludzi, a nie ludzie dla komunikacji. Dopóki częstotliwość kursowania co godzinę uznaje się za wystarczającą, nie można mówić o atrakcyjności, do tego opóźnienia, wypadanie z kursu, brak skomunikowania (długie oczekiwanie na przesiadki), same argumenty na nie za komunikacją zbiorową. Do tego należy jeszcze dorzucić brak przystanków MPK w dworcach, wzorem cywilizowanych krajów - wędrówka z peronów na przystanki trwa nawet 15 minut, zbyt małą ilość przystanków autobusowo-tramwajowych na jednym peronie.

...

dojazdom do pracy, a nie turystyce. A o kolej na Wojnów się nie martw. Wybrałeś parę dni, przez które jeździło 7 osób, a po dociągnięciu do Jelcza sytuacja się zmieni.

...

przy dochodzie w rodzinie poniżej 800 zł / os. należy się 500 zł już za pierwsze dziecko

r
rodowity wrocławianin

Przecież nie będę jeździł autobusem na pole rozrzucać gnój, a pociągiem to już całkiem nie, zresztą nawet nie stać mnie na bilet.

r
rodowity wrocławianin

Przecież nie będę jeździł autobusem na pole rozrzucać gnój, a pociągiem to już całkiem nie, zresztą nawet nie stać mnie na bilet.

k
komentator

Jeździłem kilka lat MPK i dziękuję za takie usługi . Codzienny dojazd zajmował sporo czasu poza tym : zbyt wiele przesiadek oraz zbyt długi czas oczekiwania :( jazda w ścisku niejednokrotnie z śmierdzącymi menelami :( kieszonkowcami i starymi rurami jadącymi na promocje do lidla i wiecznie ujadającymi jaka to młodzież niewychowana :( Jazda z gimnazjalistkami chwalącymi się kto i ile razy je przeleciał podczas ostatniej imprezy lub gimnazjalistami ryczącymi i śmiejącymi się nawet z tego , że drzwi się otworzyły :( Jazda z matkami wpieprzającymi się z wózkami bez względu na ludzi i rozjeżdżającymi ich buty :( Jazda często w ukropie latem i zimnie zima z zaparowanymi szybami , przez które nic nie widać :( Jazda z osobami rozsiewającymi wszędzie bakcyle , nie zakrywającymi mord podczas kaszlu czy kichnięcia :( A to wszystko okraszone mandatem od kanara za to , że kasownik niewyraźnie skasował bilet lub brak możliwości zakupu biletu ze względu na awarię biletomatu :( Dzięki takim atrakcjom zdecydowałem iż pora skończyć z korzystaniem z usług MPK i uniezależnić się . W tej chwili autem do pracy dojeżdżam w połowę czasu co pozwala mi dłużej pospać , nikt mi nie pieprzy nad uchem i nie śmierdzi tygodniowym potem i papierosami radzieckiej produkcji :) włączę sobie radyjko :) latem klimę a zimą ogrzewanie :) nie obawiam się o swoje ubranie oraz portfel :) nikt mnie nie pcha i nie depcze :)spokojny jestem o to , że w całości dowiozę śniadanie i komputer do biura :)nie choruję na grypę , bo nie muszę stać pod chmurką i czekać na zabity autobus :) po pracy moge podjechać od razu na zakupy :) nawet w zimie wsiadam do ciepłego i rozmrożonego samochodu ponieważ mam w nim ogrzewanie postojowe :) i co najważniejsze oszczędzam sobie stresu , że nie zdążę na autobus czy tramwaj bo moje autko zawsze na mnie czeka :)

t
taka prawda

Obciążenie co najwyżej jelit po zaczadzeniu się smrodami z tych wioch po drodze, przez które chcesz budować "kulejkę metryjopolitarną".

t
taka prawda

Obciążenie co najwyżej jelit po zaczadzeniu się smrodami z tych wioch po drodze, przez które chcesz budować "kulejkę metryjopolitarną".

W
Wrocławianin zza Buga

Z dziada pradziada karmię nimi świnie i dostają po tym takiego kopa, że żadne pyndolino je nie dogoni!

W
Wrocławianin zza Buga

Z dziada pradziada karmię nimi świnie i dostają po tym takiego kopa, że żadne pyndolino je nie dogoni!

d
d112

Trzebnica - Brochocin Trzebnicki - Siedlec Trzebnicki - Pasikurowice - Ramiszów - Wrocław Pawłowice - Wrocław Zakrzów - Wrocław Psie Pole - Wrocław Sołtysowice - Wrocław Nadodrze - Wrocław Mikołajów - Wrocław Pereca - Wrocław Główny - Wrocław Tarnogaj - Wrocław Buforowa - Wrocław Ołtaszyn (Grota Roweckiego) - Wrocław Partynice - Wrocław Klecina - Bielany Wrocławskie - Domasław - Kobierzyce - Pustków Żurawski - Olbrachtowice - Michałowice - Rogów Sobócki - Sobótka - Sobótka Zachodnia - Strzelce - Szczepanów - Marcinowice - Pszenno - Świdnica Przedmieście - Świdnica

Nie muszę pisać jak bardzo było by było obciążenie na trasie.

j
jam

Uważasz, że inni nie wożą ze sobą rzeczy? Ten z biura, wiezie często laptopa o którego się martwi. Ten fizyczny, ma torbę ciuchów roboczych, bo akurat pracuje w remontówce i raz jest tu raz tam. A ktoś inny, po pracy jedzie do rodziny i ma zawieźć jakieś rzeczy, które też ma przy sobie w drodze do pracy. W czym są gorsi od Ciebie, że odmawiasz im prawa do jazdy swoim autem? Bo od tego zacząłeś, kto powinien jeździc komunikacją publiczną.
Ludzie mają do pracy jeździć grupowo? Od razu zakładasz, że jak razem pracują, to razem mieszkają? A ty byś jechał z kimś, w swoim wychuchanym autku, z kimś kogo ledwo znasz, albo wręcz nie przepadasz (bo głupio gada, bo jest męczący, bo mu z ust śmierdzi, bo ciągle się spóźnia i musisz czekać) - tylko dlatego, że blisko mieszka?
Chłopie, ogarnij się.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3