Czy wrocławskie bloki z wielkiej płyty wkrótce mogą się...

    Czy wrocławskie bloki z wielkiej płyty wkrótce mogą się zawalić?

    Marcin Moneta

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    W blokach przy pl. Nowy Targ i ul. Piaskowej w ubiegłym roku zaczęły odpadać balkony

    W blokach przy pl. Nowy Targ i ul. Piaskowej w ubiegłym roku zaczęły odpadać balkony ©Paweł Relikowski

    Tego obawia się sejmowa komisja infrastruktury. - Do końca stycznia komisja przedstawi swoją opinię w tej sprawie ministerstwu transportu. Na pewno ewentualną rewitalizację peerelowskich bloków w całym kraju dofinansowałoby państwo, ale pieniądze musiałyby też wyłożyć spółdzielnie mieszkaniowe. Musimy znać skalę zjawiska - podkreśla Stanisław Huskowski, był prezydent Wrocławia, obecnie poseł i członek sejmowej komisji infrastruktury.
    W blokach przy pl. Nowy Targ i ul. Piaskowej w ubiegłym roku zaczęły odpadać balkony

    W blokach przy pl. Nowy Targ i ul. Piaskowej w ubiegłym roku zaczęły odpadać balkony ©Paweł Relikowski

    Sejmowa komisja infrastruktury uważa, że relikt z PRL - bloki z wielkiej płyty - w całym kraju trzeba gruntownie sprawdzić pod kątem wytrzymałości i zużycia konstrukcji. Ich zdaniem wielka płyta musi przejść rewitalizację. Najstarsze bloki budowane w tym systemie mają już 40-50 lat, a żywotność wielkiej płyty szacowano na pół wieku.

    - Musimy określić strategię postępowania i gruntownie sprawdzić stan techniczny tych budynków. Tak jak to zrobiono w byłym NRD, gdzie część bloków wyremontowano, a część wyburzono - podkreśla Stanisław Huskowski, były prezydent Wrocławia, dziś poseł PO i członek komisji infrastruktury.

    Komisja infrastruktury przytacza dane Instytutu Techniki Budowlanej: na 350 płyt ściennych 31 bloków wybudowanych w różnych miastach, aż 90 proc. wieszaków, za pomocą których łączona jest płyta wewnętrzna z elewacyjną, zostało wykonanych z niewłaściwej stali. W dodatku sześć na dziesięć wieszaków było nieprawidłowo zakotwionych.

    Czy to oznacza, że bloki rzeczywiście mogą się zawalić?

    - Aż tak ostro sprawy bym nie stawiał, ale rzeczywiście, mogą być kłopoty ze ścianami zewnętrznymi - przyznaje prof. Bohdan Stawiski z Wydziału Budownictwa Politechniki Wrocławskiej.

    - Najsłabszym elementem konstrukcyjnym są tzw. wieszaki, czyli stalowe pręty, na których wieszano ściany. Te pręty mogą korodować i pękać - podkreśla prof. Stawiski.

    - W PRL-u był problem ze stalą nierdzewną, a to powinno być z niej wykonane - wyjaśnia. Jednocześnie zaznacza, że jego zdaniem mało realny jest scenariusz, w którym bloki miałyby runąć.

    Do pomysłu wielkiej rewitalizacji blokowisk sceptycznie podchodzą we wrocławskich spółdzielniach mieszkaniowych. Pytają, kto za to zapłaci.

    - Jeśli państwo, tak jak w Niemczech, wyłoży 90 proc. kosztów, to proszę bardzo. Sądzę jednak, że tak się nie stanie - uważa Józef Śnieżek, prezes spółdzielni mieszkaniowej Wrocław-Południe. Dodaje, że władza centralna spóźniła się z pomysłem o co najmniej 10 lat. Spółdzielnie mieszkaniowe w większości ociepliły już budynki na własną rękę, co też wzmocniło konstrukcję. - Nie widzę potrzeby dodatkowych wzmocnień. Być może ktoś chce zarobić na całej sprawie - kończy Śnieżek.

    Czy rzeczywiście z blokami nie ma problemu? Kłopoty się zdarzały. Tak było w przypadku bloku przy ul. Orzechowej, gdzie jedna ze ścian zewnętrznych groziła osunięciem. Trzeba było ją wzmocnić. Także na Nowym Targu, gdzie z wysokości pierwszego piętra na chodnik spadła ważąca tonę płyta balkonowa. Wcześniej płyty balkonowe spadały w blokach przy ul. Lubuskiej.

    - Wymieniliśmy wszystkie balkony. Niektóre osłony były niestabilne, poza tym były fatalnie wykonane. Nie miały instalacji wodnej i powodowały zacieki u sąsiadów mieszkających niżej - opowiada Dariusz Podroużek ze spółdzielni Metalowiec.

    Wielka płyta to pomysł, jaki komunistyczne władze zaczerpnęły z Europy Zachodniej. U nas przez dziesięciolecia ten model budowania był najpopularniejszy. We Wrocławiu były trzy zakłady produkujące prefabrykaty z wielkiej płyty.

    Pierwsze bloki w tym systemie powstały pod koniec lat 60. Wrocław miał nawet własny system budowania: wrocławską wielką płytę, która pozwalała na stawianie budynków 12-piętrowych. Cechą charakterystyczną była możliwość łączenia poszczególnych bloków w układach falowców.

    Według ekspertów z Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa, bloki powinny być gruntownie zrewitalizowane i dostosowane do współczesnych standardów.

    - Problemem są choćby zbyt wąskie kanały do wentylacji grawitacyjnej. Dziś, gdy większość mieszkańców ma szczelne, plastykowe okna, mieszkania te po prostu nie są wentylowane, co może prowadzić do zatruć. Bez dopływu świeżego powietrza urządzenia gazowe nie działają prawidłowo. Inne uchybienia to korozje rur wodociągowych i ogólnie problemy z instalacjami. Fatalne są też windy i szyby windowe - wymienia inżynier Marek Kaproń.

    Na razie jednak nie wiadomo, kto miałby sfinansować ewentualną rewitalizację bloków z wielkiej płyty.

    We wrocławskich spółdzielniach mieszkaniowych podchodzą do pomysłu posłów z dystansem.

    - Na samą termomodernizację naszych bloków wydaliśmy w sumie 200 mln zł. Robiliśmy to sukcesywnie od 2000 roku. Nie wierzę, że państwo wyłoży pieniądze na rewitalizację bloków. Co najwyżej znów narzuci nam kolejne zobowiązania i koszty - uważa Józef Śnieżek, prezes spółdzielni mieszkaniowej Wrocław-Południe.

    Mieszkańcy blokowisk narzekają na niszczejące elewacje, brak ocieplenia i niesprawną wentylację, pozbawioną rozkradzionych dawno temu turbin. Z tego powodu często występuje tzw. cofka: wiejący na dworze wiatr nie pozwala wydostać się z wentylacji brzydkim zapachom np. z toalet, wpychając je z powrotem do mieszkań.

    Termomodernizację zapowiadają władze spółdzielni mieszkaniowej Piast. Prace miały się rozpocząć na początku tego roku, ale nie przygotowano jeszcze projektów. Chodzi o słynne "sedesowce" na pl. Grunwaldzkim. Budynki wykonano częściowo w technologii wielkiej płyty. Projektantka: Jadwiga Grabowska-Hawrylak zaplanowała ciekawe rozwiązania architektoniczne, których jednak władzom peerelowskim nigdy nie udało się zrealizować. Projekt miał udowodnić, że architektura blokowa nie musi być nudna. Dziś bloki tzw. wrocławskiego Manhattanu są w fatalnym stanie. Koszt termomodernizacji, która ma także wzmocnić konstrukcję budynków, oszacowano na 9 mln zł.

    Mieszkańcy "sedesowców" narzekają też na zdewastowane klatki schodowe. - Codziennie, gdy wracam do domu, muszę patrzeć nie tylko na odrapane ściany, ale również na wulgarne bohomazy na moje klatce. Poza tym strach wsiadać do windy, która co jakiś czas się psuje i trzeba dzwonić do administracji - mówi Anna Różańska, mieszkanka "sedesowca".

    Co dalej z blokami wielkiej płyty?

    Wielką modernizację bloków z czasów NRD przeprowadziły już Niemcy. W 2001 r. przyjęły całościowy program przebudowy miast wschodnich Niemiec. Wyłożono na ten cel ponad 10 mld marek z państwowej kasy i drugie tyle z budżetów landów. Tam problem z blokami, oprócz kwestii technicznych, wiązał się także z tym, że wiele z tych budynków opuszczono, a spółdzielnie mieszkaniowe płaciły ogromne pieniądze na utrzymanie pustostanów. Tak było choćby w Berlinie, gdzie na takich osiedlach, jak Marzahn i Hellersdorf, ponad 10 proc. mieszkań stało pustych. Dlatego, w ramach przebudowy, wiele bloków wyburzono, rozrzedzając zabudowę osiedli i stawiając w ich miejsce parki, place zabaw czy obiekty handlowe. W Polsce ten scenariusz na razie wydaje się mało realny.

    Mimo niedogodności mieszkania w bloku z "wielkiej płyty" wciąż cieszą się dużym zainteresowaniem na rynku nieruchomości. Według Bartosza Turka, analityka rynku nieruchomości z serwisu Home Broker.pl, na mieszkanie w "wielkiej płycie" decydują się najczęście ludzie młodzi, którzy kupują pierwsze lokum. Ciągle kilkadziesiąt procent transakcji na rynku wtórnym to mieszkania w blokach. Takich ofert jest też najwięcej. Ceny metra kwadratowego są przeciętnie o 6 proc. niższe niż w przypadku innych lokalizacji.

    We Wrocławiu za mieszkanie w wielkiej płycie należy zapłacić 4200-4700 za metr kwadratowy.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (90)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Modernizowac gruntownie

    Różańska ana (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 8

    Bloki powinny przejsc moderne na styl berlina bez wyburzen bo pustych bloków nie ma i wtedy bedzie poprawnie

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    NIE BURZYĆ!

    ... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 23

    Bloki jakieby nie były to element historii i klimatu miasta. Specyficznego, ale są ludzie dla których go tworzą.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    normalne użytkowanie

    nico (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 26 / 20

    Podstawą są fundamenty i ich osadzenie w gruncie oraz dach. O każdy dom trzeba dbać. Naprawy i remonty starać się wykonywać na bieżąco. Normalnie użytkować.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    4200-4700???

    k (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 10

    Pytanie do Autora: Skąd wziął Pan cenę 4200-4700 za m2?????? jaki obręb?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ja kowalski

    kowalski (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 23 / 25

    Mieszkam na ul.Orzechowej z bloku wielkiej plyty.Super mieszkanie 3 pokoje kupilem za 350 tysi 75m kw.Piony po wymianie blok swiezo ocieplony.Super okolica.Zanim kupilem to mierszkanie rozejrzalem...rozwiń całość

    Mieszkam na ul.Orzechowej z bloku wielkiej plyty.Super mieszkanie 3 pokoje kupilem za 350 tysi 75m kw.Piony po wymianie blok swiezo ocieplony.Super okolica.Zanim kupilem to mierszkanie rozejrzalem sie za nowymi mieszkaniami i co wciskaja nam mieszkanie niby 2 pokojowe z aneksem kuchennym kibel razem z lazienka a materialy z ktorych zostaly z budowane te pseldo mieskania juz sie sypia.Jeszcze nie slyszalem zeby ktorys blok sie zawalił,nawet po wybuchu gazu.Pozdrawiam.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ale ściema

    QQ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 48 / 46

    Oj, ktoś chyba postanowił odzyskać dla miasta grunty pod blokowiskamia. Niektóre są blisko centrum, łatwo je będzie sprzedać, żeby utrzymać stadion i multimedialną fontannę.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ufoludki

    Mirka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 56 / 40

    Zniszczona klatka schodowa, zniszczona winda, o to mamy pretensje do kogo? Do ufoludka, albo do zarządcy. Tylko, że tam nie mieszka ufoludek, może poczujmy się wreszcie gospodarzami nie tylko we...rozwiń całość

    Zniszczona klatka schodowa, zniszczona winda, o to mamy pretensje do kogo? Do ufoludka, albo do zarządcy. Tylko, że tam nie mieszka ufoludek, może poczujmy się wreszcie gospodarzami nie tylko we własnym mieszkaniu, ale także w CAŁYM w budynku. Pani robi się niedobrze jak patrzy na zniszczoną klatkę, a mi robi się niedobrze jak czegoś takiego słucham. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A Dodę na reklamie media markt (u góry strony) to strasznie odchudzili!

    keg (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 50 / 17

    Po prostu Nasza Szkapa.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ta sciema to jedyny sposob wladzy na walke z bezrobociem

    długo_pis (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 56 / 12

    do tej pory budynki masowo ocieplano wyciagajac po wielokroc kase z kieszeni spoldzielcow, potem wymieniano okna serwujac stawki za co z kosmosu,po tej akcji zalecono dla naszej wygody podobno...rozwiń całość

    do tej pory budynki masowo ocieplano wyciagajac po wielokroc kase z kieszeni spoldzielcow, potem wymieniano okna serwujac stawki za co z kosmosu,po tej akcji zalecono dla naszej wygody podobno wydac fortune na bezprzewodowe opomiarowanie mediow,ktorych zaporowe ceny powoduja, ze w komunikacji miejskiej nie da sie oddychac z powodu smrodu nieumytych cial a teraz cyfrowe domofony by zadowolic cyfrowego ministranta wyjmujac 3cyfrowe kwoty z naszych oszczednosci by po drodze w dobie kryzysu pozbawic nas mozliwosci odbioru normalnej telewizji ka(r)ząc kupic cyfrowe ceratki telewizyjne LED...jakby tego bylo malo teraz specjalisci od zamiesz(k)ania biora sie za sciany ... ciekawe co teraz wymysla... zastanawia czy juz mamy sie bac? zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Suporeks lepszy?

    wieszcz

    Zgłoś naruszenie treści / 53 / 36

    Jedno jest pewne, że peerelowska wielka płyta przetrzyma te developerskie cudeńka, w większości z suporeksu zbudowane.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    na naukę nigdy za późno...

    Humćwok (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 23 / 13

    Coś takiego jak "suporeks" nie istnieje! Jest to tylko wypowiedziana gwarą nazwa zwyczajowa betonu komórkowego (tzw. gazobetonu) produkowanego w postaci bloczków o nazwie "Siporeks"...
    Mniej...rozwiń całość

    Coś takiego jak "suporeks" nie istnieje! Jest to tylko wypowiedziana gwarą nazwa zwyczajowa betonu komórkowego (tzw. gazobetonu) produkowanego w postaci bloczków o nazwie "Siporeks"...
    Mniej więcej to tak jak nazywanie stacji paliw "Ce-pe-en-em", która nie istnieje od lat...zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo