Czy wiosną przejście na wyspę przez śluzę Opatowice będzie możliwe?

Konrad Bałajewicz
Konrad Bałajewicz
Po remoncie śluza Opatowice została zamknięta dla pieszych i rowerzystów
Po remoncie śluza Opatowice została zamknięta dla pieszych i rowerzystów Konrad Bałajewicz / Polska Press
Udostępnij:
Czy wiosną będziemy mogli przejść przez śluzę Opatowice? - pytają się mieszkańcy Wrocławia. Są oni zarówno rowerzystami i spacerowiczami, dla których niezwykle popularne przejście było jedyną możliwością przedostania się od strony Opatowic na Wyspę Opatowicką oraz przez dalej położony jaz - na Wielką Wyspę.

"Rozmowy cały czas trwają"

"Jestem mieszkańcem Opatowic, wychowanym na Bartoszowicach, więc sprawę śluzy znam doskonale z obu stron rzeki. Od dziesięcioleci przejście zbliżało te dwa osiedla ze sobą, zapewniało możliwość rekreacji i pozostawało bezpiecznym. Takie przejścia funkcjonują w wielu krajach UE i nie budzą żadnych kontrowersji. Czy wiadomo może na jakim etapie są rozmowy miasta z RZGW w tej sprawie?" - pyta nasz Czytelnik, Witold Misztal.

Nie tylko Panu Witoldowi zależy na otwartym przejściu. Mieszkańcy Wrocławia założyli w tej sprawie nawet stronę na Facebooku, zrzeszającą około 550 osób (LINK). Z pytaniem, czy zostały podjęte jakiekolwiek decyzje, zwróciliśmy się do Wód Polskich i miasta. Trwająca od zeszłego roku dyskusja obu stron jak na razie nie przynosi żadnych konkretów.

- Po otwarciu wyremontowanej śluzy Opatowice na Odrze we Wrocławiu, Urząd Miejski Wrocławia dotychczas nie wystąpił do Wód Polskich z oficjalnym wnioskiem o budowę nowej kładki pieszo-rowerowej w obrębie tego obiektu hydrotechnicznego, mimo, że nad wrotami dolnymi śluzy wciąż istnieją przyczółki po istniejącej tam za czasów niemieckich kładce. Przypominamy, że to właśnie w gestii gminy Wrocław leży kompetencja budowy przepraw dla pieszych czy rowerzystów nad rzekami. Wody Polskie, zgodnie z obowiązującymi w kraju przepisami, nie posiadają do tego delegacji prawnych i budowa tego typu infrastruktury nie leży w zadaniach statutowych naszego gospodarstwa. Podkreślamy, że przejście na śluzie Opatowice jest specjalistycznym przejściem technologicznym, bezpośrednio służącym żegludze i pośrednio ochronie przeciwpowodziowej, w obrębie którego w przeszłości dochodziło do wypadków. Obiekt żeglugowy nie stanowi urządzenia komunikacyjnego dla pieszych i rowerzystów, ponieważ nie spełnia wymaganych przepisami prawa norm dla tego typu obiektów i jest on zamknięty dla osób postronnych. Podobnie ze względów bezpieczeństwa jest w przypadku śluz Bartoszowice, Zacisze, Różanka, Rędzin czy Szczytniki oraz na kilkuset tego typu budowlach hydrotechnicznych w całym kraju - informuje o oficjalnym stanowisku Wód Polskich Jarosław Garbacz, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

Rzecznik dodaje jednocześnie, że dyrekcja RZGW we Wrocławiu pozostaje w pełnej gotowości dialogu z władzami miasta, a instytucja Wód Polskich udostępni pod budowę kładki grunt.

- Cały czas pozostajemy otwarci na rozmowy z magistratem w tej sprawie - dodaje Jarosław Garbacz.

Zapytaliśmy też Wody Polskie o możliwość rozwiązania problemów norm BHP przejścia przez śluzę Opatowice poprzez, przykładowo, montaż barierek spełniających normy dotyczące prześwitów, sygnalizacji świetlnej, monitoringu zapobiegającemu wandalizmowi, działań obsługi śluzy oraz dodatkowej ochronie. Rzecznik RZGW odpowiedział nam jedynie, że "w 2022 lub 2023 roku planowane jest zamontowanie na terenie śluzy Opatowice nowoczesnego systemu monitoringu, który będzie mógł rejestrować, również zdarzające się tam obecnie, akty wandalizmu".

Ale rozmowy jeszcze się nie zakończyły, a obie strony nadal próbują wypracować konsensus. Do ostatniego spotkania miasta i Wód Polskich w celu poszukiwań rozwiązania dotyczącego przejścia od strony Opatowic, miało dojść 20 stycznia (czwartek). Sytuacja epidemiologiczna nie pozwoliła jednak, aby się odbyło. Kolejne zapowiadane jest na luty.

- Na ten moment mogę powiedzieć tylko tyle, że jesteśmy cały czas w trakcie rozmów z Wodami Polskimi. Dążymy do tego, aby możliwie szybko uruchomić przejście przez rzekę. Nawet, gdyby proces inwestycyjny zaczął się dzisiaj, przejście stanęłoby nie wcześniej niż za 2-3 lata - mówi Tomasz Myszko-Wolski, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.

Miasto nie potrafiło udzielić nam precyzyjnej informacji, czy środki na budowę kładki są czy ich nie ma. Jednak budowa przejścia to perspektywa co najmniej kilku lat, o ile miasto znajdzie fundusze na inwestycję. Chyba, że wcześniej Wody Polskie powrócą do pierwotnych deklaracji (co jest mało prawdopodobne, zważywszy na stanowisko instytucji) lub podczas rozmów obu stron uda się wypracować inny, satysfakcjonujący wrocławian rezultat. Aby dostać się na Wyspę Opatowicką, mieszkańcom pozostaje jaz Opatowicki od strony Bartoszowic. Najszybsza wyznaczona trasa rowerowa ze śluzy Opatowice do jazu wynosi prawie 9 km.

Wyznaczona trasa rowerowa od zamkniętej dla pieszych i rowerzystów śluzy Opatowice do jazu Opatowickiego, po drugiej stronie Wyspy Opatowickiej. Pierwsza
Wyznaczona trasa rowerowa od zamkniętej dla pieszych i rowerzystów śluzy Opatowice do jazu Opatowickiego, po drugiej stronie Wyspy Opatowickiej. Pierwsza z tras rowerowych liczy 8,7 km (25 minut jazdy rowerem), druga - 11,2 km (36 minut jazdy rowerem) Google Maps

Kontrowersje wokół przejścia przez śluzę od ul. Opatowickiej

Przypomnijmy, że podczas modernizacji śluzy Opatowice, Wody Polskie w swoim oświadczeniu z 16 stycznia 2020 roku zadeklarowały przywrócenie ruchu pieszych, poprzez wydzielony korytarz komunikacyjny i poszerzoną kładkę nad wrotami górnymi. Krótko mówiąc - po zakończeniu napraw mieszkańcy mieli korzystać ze zmodernizowanej i poszerzonej kładki technologicznej.

Fragment opisu dodatkowych prac przeprowadzanych przez Wody Polskie w zakresie remontu śluzy Opatowice. Źródło: https://wroclaw.wody.gov.pl/aktualno
Fragment opisu dodatkowych prac przeprowadzanych przez Wody Polskie w zakresie remontu śluzy Opatowice. Źródło: https://wroclaw.wody.gov.pl/aktualnosci/689-dodatkowe-prace-w-ramach-remontu-sluzy-opatowice-we-wroclawiuwroclaw.wody.gov.pl

Pisaliśmy o tym tutaj:

Sam remont opóźnił się blisko o pół roku, a powodem był wysoki stan wody w rzece oraz rozszerzenie zakresu umowy dotyczącej remontu sterówki oraz zagospodarowania terenu. Pod jego koniec, w czerwcu 2021 roku, Wody Polskie poinformowały jednak o zmianie decyzji i ogłosiły, że przejścia na Wyspę Opatowicką przez śluzę nie będzie. Postanowienie miało zapaść w trakcie przeprowadzanych prac, a uargumentowane zostało bezpieczeństwem.

- Zależy nam na bezpieczeństwie mieszkańców i naszych pracowników, dlatego podjęliśmy trudną decyzję i nie zgadzamy się na przechodzenie przez wrota śluzy. Urządzenie hydrotechniczne znajduje się w pobliżu trasy wycieczkowej, z której korzysta wielu mieszkańców Wrocławia. Nigdy nie było oficjalnej zgody na przechodzenie przez wrota, a wszelkie uwagi operatorów urządzenia niejednokrotnie były lekceważone, doszło nawet do pobicia jednego z pracowników Wód Polskich. Nasze Gospodarstwo notorycznie zmaga się też z aktami wandalizmu oraz kradzieżami. W tej okolicy doszło do kilkudziesięciu kryzysowych sytuacji. Nie chcemy czekać na dramatyczny finał nieodpowiedzialnych zachowań na nadzorowanym przez nas obiekcie i w jego otoczeniu, dlatego publikujemy nasze stanowisko – mówił Mariusz Przybylski, dyrektor wrocławskich Wód Polskich, podczas briefingu dla mediów, który odbył się 10 czerwca 2021 roku.

O zmianie decyzji dla przejścia przez śluzę pisaliśmy tutaj:

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu (RZGW) zmienić postanowienia nie chce. Miejscy urzędnicy nie kryli zaskoczenia decyzją pod koniec remontu - mimo, że RZGW mówiło nam o spotkaniu z udziałem przedstawicieli Urzędu Miejskiego Wrocławia i Wód Polskich m. in. w sprawie przejścia przez śluzę Opatowice, do którego doszło 4 listopada 2020 roku. Wtedy przedstawione było stanowisko RZGW i miało dojść do porozumienia, które finalnie nie nastąpiło.

RZGW wyraził chęć podjęcia rozmów z miastem w sprawie budowy nowej kładki, na udostępnionym przez Wody Polskie gruncie. Od czasu ich wszczęcia, obie strony wspólnie starają się wypracować rozwiązanie problemu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Dziękujemy PISOWSKIM Wodom Polskim.

Mieszkańcy Wrocławia.

Podobnie dziękujęmy PKP za tory tramwajowe na Jagodnie i KOWR za Park Wojszycki.

Ludzie popierający PiS i redaktorzy tego szmatławca: wypad do Zamościa i to JUŻ !!!
C
CzarnaMamba
Sutryk ma wywalone. lepiej wrzucać na fejsbuka fotki z morsowania, plażowania i nart. Mija kolejny rok i dalej nikt z magistratu nie zajął się sprawą. I nikt się nie zajmie jak on nie dopilnuje, bo to on ma najważniejszy głos niestety. Dobrze wie, że to ostatnia jego kadencja i nikt więcej na niego nie zagłosuje więc ma to w d. plan minimum wykonany. Być po dudim, aby dużo spraw nie wypłynęło za szybko na powierzchnie. Kto na niego głosował? Między innymi ponad 90% z osiedla Wojszyce i Ołtaszyn. Czerwone Bastiony, gdzie radni to nawet pieczątki kradną, a na służbowy telefon nabijali prywatne rozmowy i za nie nie płacili.
G
Gość
26 stycznia, 07:53, Gość:

Wody Polskie to przecież przyczółek komunistycznych pisiorow. Na złość zrobią, żeby tylko Wrocławianie nie mieli dobrze.

26 stycznia, 11:57, Gość:

synu komucha zwany lewakiem i pełowcem. Tobie si e pis myli z komuna?

To chyba tylko dla zadymienia że PO kolaborowała z Niemcami aż prawie doszło do kolejnej wojny na kontynencie

Polska ostrzegała że NS2 służy do odcięcia gazu Ukrainie i Polsce i podzieleniu UE w celu7rpzygotowań do wojny.

Wojna jest prowadzona etapami czyli Krym i Donbas oraz Ługańsk a teraz aneksja bo tam dużo ludzi rosyjskojęzycznych

No i widzicie, prezes tylko rowerem wodnym napędzany siłą elektoratu, a wam się chce po wodzie chodzić.

G
Gość
26 stycznia, 8:49, Gość:

Czyli budujemy kładkę Panie Prezydencie.

https://wroclawskiefakty.pl/marszalek-apeluje-ws-klamstw-powielanych-przez-stowarzyszenie-jacka-sutryka/

G
Gość
Na jazie Psie Pole też nie ma przejścia
G
Gość
26 stycznia, 07:53, Gość:

Wody Polskie to przecież przyczółek komunistycznych pisiorow. Na złość zrobią, żeby tylko Wrocławianie nie mieli dobrze.

synu komucha zwany lewakiem i pełowcem. Tobie si e pis myli z komuna?

To chyba tylko dla zadymienia że PO kolaborowała z Niemcami aż prawie doszło do kolejnej wojny na kontynencie

Polska ostrzegała że NS2 służy do odcięcia gazu Ukrainie i Polsce i podzieleniu UE w celu7rpzygotowań do wojny.

Wojna jest prowadzona etapami czyli Krym i Donbas oraz Ługańsk a teraz aneksja bo tam dużo ludzi rosyjskojęzycznych

G
Gość
26 stycznia, 9:26, Gość:

Dać temu decyzyjnemu, który tak się martwi o bezpieczeństwo mieszkańców Wrocławia, 10 tysięcy w kopercie i po sprawie. Zaraz facet sobie przypomni, że zawsze można było tamtędy przechodzić i nikt nie miał z tym problemu (nigdy o żadnym nie słyszałem). Przy okazji będzie można oszczędzić masę pieniędzy, bo żadna kładka nie będzie jeszcze długo potrzebna.

26 stycznia, 09:57, Gość:

A działała ta śluza jak można było po niej łazić ??

Jak ja pamiętam był to obiekt nieczynny. Jak za Niemców była tam kładka to dlaczego nikt nie zabiegał o odbudowę jej podczas remontu ??

Teraz dla idiotów dorzuca do tego "politykę" ... a zwodzenie ludzi sięga że ho ho .... nie jedna partia w tym maczała paluchy.

Działała ale przeciecz wpłyniecie statku do śluzy trwa kilka minut

Transport szedł przez Bartoszowice a tedy szły wycieczkowce do Oławy. Mogły nawet parę miesięcy nie płynąc.

Kto miał się domagać kładki jak obiecywali przejście przywróć?

Jak śluza był żeglowna to bawili się w obkładanie cegiełkami nadbrzeża.

Nagle sobie przypomnieli o mieszkańcach bo się tak guzdrali że teraz chcą podać termin zakończenia.

zwykły egoizm i złe tempo robót

Jak remontowali wały to też nie chcieli zrobić ścieżki na szczycie albo schodów czy ram na wal.

Walą w kulki.

Niemcy robili jak trzeba.

A jak wysypali tłuczeń na wałach np koło zoo to nie chcieli go zawalcować i latami biegacze skręcali sobie kostki, rowerzyści cięli opony a matki z wózkami szarpały się z nimi po trawie

W końcu ludzie sobie wydeptali swoje ścieżki równoległe do tej na wale.

Paranoja

Wydać tyle miliardów i pożałować grosze na wykończenie

G
Gość
26 stycznia, 9:30, Gość:

"Czy wiosną przejście na wyspę przez śluzę Opatowice będzie możliwe?"

W jakim kontekście to pytanie? Z tekstu wynika, że w ogóle nie będzie przejścia, bo nie, bo Wody Polskie, bo to, bo tamto, bo sr.amto. Może kładka za kilka lat. A tu sugestie o wiośnie...

26 stycznia, 10:05, Gość:

Nie będzie bo obiekt odzyskał swoją funkcjonalność ... dla transportu wodnego. A przejścia dla pieszych nie odbudowali ... sprytnie to przemilczeli ... to przejście tam to techniczne .... za wąskie to dla swobodnego ruchu pieszo/rowerowego.

Obiecywali przywrócić

G
Gość
26 stycznia, 10:17, Gość:

Ale tam nigdy nie było legalnego przejścia .... były tabliczki Wstęp Wzbroniony ... ale ludzie przechodzili .... wiec ja też. Jak naprawili ogrodzenie .... szybko je ludzie "udrożnili".

I dobrze.Ludzie przechodzą na własne ryzyko a ryzyko żadne ale urzędnik musi się asekurować.

Na Bartoszowicach Wody Polskie same zbudowały kładkę którą przeniosły spod Ołąwy z Lasków

Wiadomo, że Wrocław ma kłopoty finansowe a proces budowy kładki jest długi plus zbieranie pieniędzy,

Wody Polskie wystarczająco długo blokowały przejście.

Mogli mówić dwa lata temu że nie wpuszczą to by się czekało 2 lata krócej

Dlaczego niby miasto ma budować kładkę na terenie śluzy skoro na modernizacje węzła wodnego rząd dał miliardy?

Skoro wrota są solidne to wystarczyło trochę blachy aby zrobić szeroki podest dużo wygodniejszy i bezpieczniejszy niż był przez dziesiątki lat

Oczywiście że można się dzielić zadaniami ale trzeba to robić tak aby nie było to ze szkodą dla mieszkanców.

Już zaszkodzili bo przeciągnęli remont.

Ewidentnie ktoś miał głęboko gdzieś Wrocławian a przecież ta firma jest gościem w mieście i to ta firma żyje z podatków obywateli

Tam na wyspę nie potrzeba drogiej kładki bo już jedna jest do północy

Chodzi o zwykły podest i można go zrobić bezpiecznie małym kosztem zresztą ze zdjęć wynika że nic robić więcej nie trzeba

Monitoring który tam założą będzie 10 razy droższy niż podest

G
Gość
Ale tam nigdy nie było legalnego przejścia .... były tabliczki Wstęp Wzbroniony ... ale ludzie przechodzili .... wiec ja też. Jak naprawili ogrodzenie .... szybko je ludzie "udrożnili".
G
Gość
26 stycznia, 9:30, Gość:

"Czy wiosną przejście na wyspę przez śluzę Opatowice będzie możliwe?"

W jakim kontekście to pytanie? Z tekstu wynika, że w ogóle nie będzie przejścia, bo nie, bo Wody Polskie, bo to, bo tamto, bo sr.amto. Może kładka za kilka lat. A tu sugestie o wiośnie...

Nie będzie bo obiekt odzyskał swoją funkcjonalność ... dla transportu wodnego. A przejścia dla pieszych nie odbudowali ... sprytnie to przemilczeli ... to przejście tam to techniczne .... za wąskie to dla swobodnego ruchu pieszo/rowerowego.

G
Gość
26 stycznia, 9:26, Gość:

Dać temu decyzyjnemu, który tak się martwi o bezpieczeństwo mieszkańców Wrocławia, 10 tysięcy w kopercie i po sprawie. Zaraz facet sobie przypomni, że zawsze można było tamtędy przechodzić i nikt nie miał z tym problemu (nigdy o żadnym nie słyszałem). Przy okazji będzie można oszczędzić masę pieniędzy, bo żadna kładka nie będzie jeszcze długo potrzebna.

A działała ta śluza jak można było po niej łazić ??

Jak ja pamiętam był to obiekt nieczynny. Jak za Niemców była tam kładka to dlaczego nikt nie zabiegał o odbudowę jej podczas remontu ??

Teraz dla idiotów dorzuca do tego "politykę" ... a zwodzenie ludzi sięga że ho ho .... nie jedna partia w tym maczała paluchy.

G
Gość
"Czy wiosną przejście na wyspę przez śluzę Opatowice będzie możliwe?"

W jakim kontekście to pytanie? Z tekstu wynika, że w ogóle nie będzie przejścia, bo nie, bo Wody Polskie, bo to, bo tamto, bo sr.amto. Może kładka za kilka lat. A tu sugestie o wiośnie...
G
Gość
Dać temu decyzyjnemu, który tak się martwi o bezpieczeństwo mieszkańców Wrocławia, 10 tysięcy w kopercie i po sprawie. Zaraz facet sobie przypomni, że zawsze można było tamtędy przechodzić i nikt nie miał z tym problemu (nigdy o żadnym nie słyszałem). Przy okazji będzie można oszczędzić masę pieniędzy, bo żadna kładka nie będzie jeszcze długo potrzebna.
G
Gość
Czyli budujemy kładkę Panie Prezydencie.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie