Czy ścieżki rowerowe są jednokierunkowe?

Ewa Wilczyńska
Dlaczego na jednokierunkowych drogach rowerowych we Wrocławiu światła na przejazdach ustawiane są po obu stronach, sugerując trasę dwukierunkową? - pyta nasz Czytelnik Paweł Nowak. I za przykład podaje ulicę Trzebnicką przy skrzyżowaniu z Zakładową, Kromera i Krzywoustego w stronę Psiego Pola. Odpowiedzi szukała Ewa Wilczyńska, reporterka Gazety Wrocławskiej.

Tak naprawdę drogi wymienione przez Pawła Nowaka jednokierunkowe nie są. Rowerzyści mogą się nimi poruszać w obu kierunkach. Na ulicy Trzebnickiej świadczy o tym chociażby wyrysowany na niej znak roweru, który jest obrócony raz w jedną, a raz w drugą stronę. To on, a także niebieskie znaki pionowe z symbolem roweru informują, że dana trasa jest przeznaczona dla rowerzystów.

Jeżeli chodzi o ulicę Kromera to również tam droga prawie na całej długości jest dwukierunkowa. Chyba że chodzi o skrzyżowanie z Boya-Żeleńskiego, ale wtedy światła z dwóch stron ulicy są potrzebne, by chociażby rowerzysta mógł bezpiecznie dojechać z i do stacji benzynowej.

Podobnie jest z drogą rowerową przy ulicy Bolesława Krzywoustego. A jeżeli chodzi o wyjazd z ul. Czajkowskiego, to światła z obydwu stron zostały tam założone, by umożliwić przejazd rowerzystom poruszającym się od strony tej ulicy.

We Wrocławiu większość dróg rowerowych jest dwukierunkowa. Na ulicy Trzebnickiej ma się to wprawdzie zmienić za sprawą projektu z Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego, który zakłada wyrysowanie pasów po drugiej stronie ulicy.

Na pewno jednokierunkowe są kontrapasy, z których jednak część rowerzystów korzysta jadąc po prąd. Kontrapasy można spotkać m.in. na ul. Kościuszki czy w okolicach Rynku i są one wyznaczone na jednokierunkowych jezdniach w kierunku przeciwnym do tego, którym poruszają się samochody. Jednocześnie przepisy zobowiązują rowerzystów jadących w tą samą stronę co auta, by korzystali z ulicy.

Wideo

Komentarze 39

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
to pogonię równie głupim
Dlaczego "zawodowi kierowcy" jeżdżą według przepisów sprzed 40 lat? Autami, po ulicach!
M
Madrala
Chodnik to też część drogi, a jesli DDR jest pomiędzy jezdnią a chodnikiem? Dwukierunkowa DDR musi mieć co najmniej 2m szerokości w myśl przepisów. Jednokierunkowa co najmniej 150cm.
G
Gość
Przepisy polskie okreslaja kierunek jazdy tylko i wylacznie do pasa rowerowego ktory wyodrebniony jest na jezdni.Zas co sie tyczy drog rowerowych to nie w przepisach nic cookreslaloby kirunek jazdy dla rowerzysty.Umieszczane na nichznaki tonic innegi jak pionowy P-13-droga dla rowerow i poziomy P-23-rower-oznacza droge lub jej czesc dla ruchu rowerow jednosladowch.Zatem zaden z tych znakow nie okresla kierunku jazdy wiec rozumiec tonalezy ze swobodnie rowerzysta na drodze dla rowerow moze sobie zawrocic i jechac w odwrotnym kierunku czego nie moze zrobic na pasie dla rowerow.Nie doszukujmy sie kierunkowosci jazdy w tych znakach bo one tego nie wyrazaja i zaden policjant nie powie mi ze nie mam racji.Pozdrawiam rowerzystow
d
duduś
Przecież trzeba czymś dopić. Pół litra, albo dwie zgrzewki piwka. Pieszo mam człapać? Gdzie, jak nie na stacji benzynowej "paliwka" dokupię?
G
Gość
DLACZEGO ROWERZYŚCI NIE MUSZĄ ZNAĆ PRZEPISÓW RUCHU DROGOWEGO? KIEDYŚ BYŁA KARTA ROWEROWA . Rowery miały lusterka a teraz rowerzyści nawet nie odwrócą głowy żeby zobaczyć czy mogą wjechać bezpiecznie
G
Gość
Ścieżki rowerowe na Armii są jednokierunkowe zgodnie z obowiązującymi tam zasadami ruchu samochodów.Po coś to zrobili. Radzę pomyśleć a nie narażać swoje życie,
G
Gość
Drogi na Armii Krajowej są dobrze oznakowane :znaki pionow i poziome : jak ciąg pieszo -rowerowy, rowery w kierunku jazdy w jakim odbywa się ruch samochodowy i znaki zakazu. Ciekawe co by się działo na drogach gdyby kierowcy samochodów jeździli pod prąd?
G
Gość
Zgadzam się, tam są drogi jednokierunkowe, ale rowerzyści nie znają przepisów ruchu drogowego i uważają się za święte krowy! Przez nich srednio raz w tygodniu są tam wypadki !
t
tt
Idac Twoim tokiek myslenia: poniewaz na kontapasach rzadko jezdza rowery, nie ma powodu by tam nie parkowac, jak bedzie jechal jakis rower, spokojnie wyminie zaparkowany samochod.
W
Wrocławiak
Dajcie już spokój z propagowaniem tego roweranckiego chamstwa!! Co za różnica jakie są te ścieżki? I tak roweranctwo bezkarnie jeździ wszędzie i jak im wygodnie, nieprzestrzegając żadnych przepisów.
M
Maciej
Wzdłuż armii krajowej tez niby sa jednokierunkowe, jednak w praktyce rowerzyści spokojnie mogą sie na nich mijać, wiec nie ma powodu, zeby musieli korzystać tylko z jednej strony jezdni. Co do komtrapasow w centrum to one praktycznie nie istnieją, bo sa notorycznie zastawiane przez samochody
t
terminator
Drogi rowerowe od "ślimaka" do Ślężnej są jednokierunkowe! Tylko przy skrzyżowaniach można jeździć w obie strony. Ile to razy oburzano się na mnie, jak uprzejmie zwracalem uwagę. Nikt ppolicji nie chciał mmieć wezwanej.
r
rowerzysta
problemem jest prawidłowe oznakowanie ścieżek / dróg rowerowych. Sprawa jest prosta, jeśli chodzi o pas rowerowy na jezdni i kontrapas - chociaż jest spora część idiotów jadących np pasem na Kazimierza pod prąd.

Sprawa ma się już trochę inaczej w przypadku dróg rowerowych przy chodnikach. Jak np. Armii Krajowej czy Most Milenijny. Tam faktycznie ścieżka jest wąska i chyba zamysłem jej projektantów była jednokierunkowość. Jednak brak odpowiedniego oznakowania. Niektórzy powiedzą, że piktokgram roweru powinien być wystarczający. Ale wjeżdżając na taką ścieżkę często nie widać tego znaku, a pojawia się on dopiero po kilku metrach. Przed wyjazdem z takiej ścieżki powinien się znaleźć po prostu znak B-2 (zakaz wjazdu) - jednoznaczny sygnał, że droga jest jednokierunkowa.

Natomiast przed wjazdem na ścieżkę DWUKIERUNKOWĄ pod znakiem C-13 droga dla rowerów proponowałbym wprowadzić nowy znak (przykład niemiecki) - dwie strzałki obok siebie (góra / dół).

Inną już kwestią jest infrastruktura. Wspomniany Most Milenijny i problem z jazdą pod prąd bierze się też między innymi z tego, że cały ciąg rowerowy wzdłuż gądowianki (wschodnia strona) zostaje przerwany przez brak przejścia na skrzyżowaniu Legnicka / Na Ostatnim Groszu / Lotnicza (koło stacji BP). Wymusza to wybór ciągu zachodniego, który na całej długości jest dwukierunkowy, a dopiero przy Parku Zachodnim staje się na tyle wąski, że mijanie dwóch rowerów jest dość nieprzyjemne.

W przypadku ciągów jednokierunkowych, istotną kwestią jest możliwość dość częstego przecinania jezdni, tak aby rowerzysta nie musiał zbędnie nakładać drogi (nawroty w celu dotarcia do celu). Konieczność nadłożenia dłuższego odcinka z powodu braku przejść / przejazdów (np Armii Krajowej) ogranicza dostępność dla rowerzystów obiektów znajdujących się po drugiej, od obranego kierunku, strony ścieżki.

Podsumowując - poprawmy oznakowanie, nawet nadgorliwie dajmy więcej, aby wyuczyć u ludzi pewne nawyki, poprawmy infrastrukturę, a dopiero potem obrażajmy i wyzywajmy siebie od idiotów.
D
Dark
Zgadza się. Jedyny problem to ten żywopłot i wąska śmieszka. Musiałby tam powstać pas pieszo rowerowy, a tego tygrysy nie lubią.
D
Dark
Zrób tak autem na autostradzie.
Mam nadzieję, że nie jesteś jednym z tych awanturujących się matołów, którzy jadąc pod prąd pyskują, aby ustąpić im miejsca, bo przecież mam po prawej taaaki szeroki chodnik na wspomnianym milenijnym.
Dodaj ogłoszenie