Czego życzymy papieżowi, naszym politykom oraz emerytom, a także samym sobie w 2014 roku

Janusz Michalczyk
Ostatnie wydanie gazety w starym roku byłoby, co tu kryć, w jakiś sposób ułomne, gdybyśmy nie pomieścili w nim życzeń na 2014 rok. Oczywiście, ich adresatami są tylko ci, których lubimy, bo przecież wrogom życzy się zawsze po prostu wszystkiego najgorszego ("żeby cię cholera wzięła"). Z wyjątkiem, rzecz jasna, takich nieszczęść, o których mówi się, że nie życzy się ich nawet najgorszemu wrogowi (np. żony latawicy, męża pijaka).

Papieżowi Franciszkowi życzymy, aby polubiła go polska prawica, rozczarowana propagowaniem przez niego ubóstwa, skromności i życzliwości wobec ateistów (a nawet marksistów). Weźmy na przykład Wojciecha Cejrowskiego. Ten popularny podróżnik i publicysta, znany z niewyparzonego języka, skrytykował niedawno Franciszka, że człapie w rozchodzonych buciorach i nie imponuje retoryką ("słaba gadana").

Innym osobom duchownym życzymy, by nieco mniej pili, przede wszystkim przed nabożeństwami. Jedną z głównych informacji w mediach podczas minionych świąt była przygoda proboszcza z Łowicza, który po pijanemu potrącił kobietę nieopodal przejazdu kolejowego, a następnie wyrżnął w latarnię. Policjantom tłumaczył, że spieszył się na nabożeństwo. Co ciekawe, następnego dnia zgłosił się na komisariat na chwiejnych nogach, co oz-nacza, że koił zszargane wypadkiem nerwy przy butelce.

Politykom życzymy, by nie opuściła ich czujność i nie afiszowali się z drogimi zegarkami (jak były minister transportu Sławomir Nowak), a także nie rozbijali się w por-sche (jak poseł Tomasz Kaczmarek). Ponieważ w nadchodzącym roku zaczyna się dwuletni serial wyborczy, więc życzymy im ponadto, by nigdy nie zabrakło im w gębie śliny do opluwania przeciwników. Wszystkim politykom, od lewicy do prawicy, życzymy samych sukcesów i tego, by znaleźli się w koalicji rządzącej naszym pięknym krajem. Jak nie teraz, to po kolejnych wyborach - nie traćcie ducha i fotela poselskiego.

Rafałowi Dutkiewiczowi i pozostałym gospodarzom miast na Dolnym Śląsku życzymy, by wyborcy docenili ich olbrzymi trud i nadzwyczajne poświęcenie, z jakim każdego dnia dążą wytrwale do poprawy poziomu życia mieszkańców. Natomiast wkurzonym wyborcom życzymy, by znaleźli lepszych kandydatów.

Emerytom (przyszłym) życzymy, żeby Trybunał Konstytucyjny sponiewierał ustawę o OFE, przesłaną sędziom przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. Krytycy nowych przepisów - z Leszkiem Balcerowiczem na czele - twierdzą, że rząd Donalda Tuska zabrał spore pieniądze obywatelom. Chwileczkę... Właściwie to życzymy emerytom (przyszłym), żeby Trybunał Konstytucyjny przyklepał tę ustawę, bo inaczej zabraknie pieniędzy w kasie państwa i rząd będzie musiał podnieść podatki. Czyli tak czy owak - przyzna to nawet Balcerowicz - jakieś pieniądze musi nam zabrać. Dlatego twierdzę, że nie ma się co podniecać sprawą OFE, bo z próżnego nie naleje nawet Salomon (Jarosław Kaczyński, Jarosław Gowin, Zbigniew Ziobro, Leszek Miller, Janusz Palikot - niepotrzebne skreślić, w zależności od preferencji partyjnych).

Generalnie życzymy Wam dokładnie tego wszystkiego, czego sami sobie najbardziej życzycie. Ale pamiętajcie, że szansa trafienia szóstki w totolotku wynosi 1:13 983 816.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie