Córka oskarżona o zamordowanie ojca. Najpierw go dusili, później wsadzili głowę do piekarnika

Alina Gierak
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Piotr Krzyżanowski
Dorota G. wspólnie z mężem długo znęcała się nad swoim ojcem. 26 lipca 2013 r. najpierw go dusili, a gdy stracił przytomność włożyli jego głowę go piekarnika i odkręcili gaz. Do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze prokurator rejonowy z Lubania skierował właśnie akt oskarżenia przeciwko 32-letniej Dorocie G. Grozi jej od 12 do 25 lat więzienia lub dożywocie.

Prokurator Rejonowy w Lubaniu skierował do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze akt oskarżenia przeciwko 32-letniej Dorocie G., której zarzucono znęcanie się w okresie od października 2012 roku do 26 lipca 2013 roku w Lubaniu nad ojcem Zbigniewem K. i pozbawienie go życia.

Jak ustalili śledczy, Dorota G. pozostawała w związku z Danielem G. Wymienieni zamieszkiwali wspólnie z małoletnimi dziećmi Julią i Agatą oraz ojcem oskarżonej - Zbigniewem K. W domu często dochodziło do konfliktów. Pijani Dorota i Daniel G. wywoływali awantury domowe, w trakcie których bili Zbigniewa K.

26 lipca 2013 roku Dorota G. i Daniel G. pili piwo. W pewnym momencie udali się do pokoju zajmowanego przez Zbigniewa K. i zaczęli go dusić. Mężczyzna stracił przytomność. Wówczas przenieśli go do kuchni, gdzie znajdował się piekarnik zasilany gazem. Dorota G. uruchomiła mechanizm piekarnika i wspólnie z Danielem G. włożyła do środka głowę ojca.

Potem przebrała go w nowe ubrania i po upewnieniu się, że nie żyje skontaktowała się z zakładem pogrzebowym, prosząc o przetransportowanie zwłok do siedziby zakładu. Po uzyskaniu informacji, iż koniecznym jest wezwanie na miejsce lekarza celem stwierdzenia zgonu, Daniel G. powiadomił Pogotowie Ratunkowe.

- Z uwagi na fakt, że stan zwłok wskazywał na uzasadnione podejrzenie zaistnienia przestępstwa na miejsce został wezwany patrol policji - wyjaśnia Violetta Niziołek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Dorota G. nie przyznała się do zbrodni i składała wyjaśnienia zmierzające do zminimalizowania swojego udziału w przestępstwie.
Grozi jej kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, 25 lat pozbawienia wolności albo dożywotnie pozbawienie wolności.

Sprawa Daniela G. została przez prokuratora wyłączona do odrębnego prowadzenia i podjęcia odrębnej decyzji procesowej.

Czytaj też: Korupcja w drogówce. Policjanci brali łapówki i nie wystawiali mandatów

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
marta
Co to ludzie nie wymyślą wsadzić im d...y niech zobaczą jak to jest!!!!!
Dodaj ogłoszenie