Co zrobić, gdy tracisz wszystko? Jak pomóc tym, którzy nie poradzili sobie z losem?

Artykuł sponsorowany Zaktualizowano 

Każda osoba bezdomna miała kiedyś dom, pracę, a większość z nich rodzinę. Nagle coś się zadziało, rozpad małżeństwa, utrata pracy, spirala zadłużenia, trwała utrata zdrowia fizycznego lub psychicznego itd. Najszybszym sposobem na złagodzenie bólu jest alkohol. W następstwie braku wsparcia finałem takiej ścieżki staje się ulica. Człowiek trafia na nią z dnia na dzień, nie wie co robić, jest przerażony.

Jeśli szybko nie dotrzemy do takiej osoby, wciąga ją osamotnienie i bezdomność. Zaczyna sobie radzić na własny sposób - miejscem do spania staje się ławka w parku, opuszczona altanka na działkach, pustostany. Aktywność w ciągu dnia sprowadza się do zaspokojenia głodu i innych elementarnych potrzeb, a cały ten egzystencjalny ból „znieczula” alkoholem. Twarde reguły przetrwania na ulicy czynią z człowieka kogoś , kim na pewno nie chciał być.

Dzięki naszym street-workerom docieramy do takich osób i proponujemy pomoc. „Nasi” podopieczni to osoby, które żyły w zdemoralizowanych środowiskach, dysfunkcyjnych rodzinach, ale też tacy, którzy piastowali wysokie stanowiska: dyrektorskie, profesorskie. Nikt nie planuje zostać bezdomnym, lecz bywa, że zasoby czyjejś energii życiowej, chęci działania, wiary w życiowe powodzenie itp. wyczerpują się i gdy brak jest mocnych więzi z rodziną, przyjaciółmi ktoś taki zatraca się w destrukcyjnych działaniach.

Warto zastanowić się ile razy mieliśmy różnego rodzaju kłopoty, kryzysy i jak często w tym cierpieniu znajdywaliśmy oparcie w bliskich. A co stałoby się z nami, z naszą psychiką jeśli zostalibyśmy z tym sami? Nikt nie jest wolny od zagrożenia bezdomnością, nikt nie może być pewny jak potoczy się jego życie.

Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta jest jedną z największych organizacji pozarządowych w Polsce, która kompleksowo wspiera osoby bezdomne. Oprócz zaspokojenia podstawowych potrzeb, takich jak pożywienie, miejsce do spania, odzież, środki higieniczne itd. zapewniamy opiekę pielęgniarską, lekarską oraz pomoc terapeutyczną i psychologiczną. W samym Wrocławiu i dodatkowo w Szczodrym łącznie prowadzimy 5 placówek ze zróżnicowaną ofertą pomocy dla osób wykluczonych. Obecnie w schronisku dla mężczyzn przy ul. Bp. Bogedaina 5 mieszka 85 osób, a łącznie w naszych ośrodkach przebywa ponad 350 osób bezdomnych.

Co roku w listopadzie uruchamiamy ogrzewalnię. W naszych placówkach pracują specjaliści i pasjonaci. Jest to bardzo trudna i ciężka praca. Tylko osoba dobrze zmotywowana jest w stanie udźwigać wielką presję i obciążenie emocjonalne. Ta praca daje niesamowite poczucie spełnienia kiedy widzimy, że dzięki nam i wsparciu naszych Darczyńców kolejna osoba staje na nogi, wychodzi z bezdomności, powraca do społeczeństwa i bierze odpowiedzialność za własne życie.

Mimo że podejmujemy szeroką aktywność, aby pozyskiwać fundusze na działalność, nieustannie borykamy się z różnego rodzaju trudnościami. Ok 70% naszych działań finansuje Gmina Wrocław, ale jest to niewystarczające. Potrzebujemy wciąż dodatkowych funduszy, aby móc zapewnić godne warunki naszym bezdomnym, a przede wszystkim aby móc realizować na ich rzecz programy aktywizacji społeczno-zawodowej.

Towarzystwo działa od ponad 37 lat i zebrało przez ten czas ogromne doświadczenie. Działamy szybko, sprawnie, skutecznie i po najmniejszych kosztach. Nieustannie się rozwijamy, co oznacza, że testujemy kolejne pomysły i koncepcje systemowych rozwiązań problemu bezdomności, np. w tym czasie rozpoznajemy metodę Housing first. Nieustannie potrzebujemy środków finansowych na remonty i zakup wyposażenia, bo przy takiej ilości osób i ich rotacji bardzo szybko zużywa się sprzęt. Musimy kilka razy w roku wymieniać materace ze względu na trudności wielu podopiecznych (spowodowane schorzeniami) w utrzymaniu higieny. Schronisko przy ul. Bp. Bogedaina posiada: 27 pokoi, 4 łazienki, kuchnię, stołówkę/świetlicę, kaplicę. Szereg magazynów itd.

Brakuje nam dostosowanych pomieszczeń na pralnię i suszarnię. Chcielibyśmy dobudować pomieszczenie ok 40m2, które spełniałoby funkcję pralni i suszarni, ale łączy się to z kosztem ok. 120 tys. zł.

Przy obecnych warunkach lokalowych i finansowych rezultat w postaci wyjścia z bezdomności w skali roku jest na poziomie 7-9%. Wiemy, że jeśli udałoby nam się osiągnąć nasze cele, tj. wzmocnić finansowo realizowaną przez nas ofertę pomocową oraz mieć w zatrudnieniu profesjonalną dobrze zmotywowaną kadrę, to ten rezultat byłby na poziomie min. 20% i do tego dążymy.

Zobacz jak możesz pomóc.

Strona www: www.bratalbert.wroclaw.pl

Facebook: www.facebook.com/BratAlbert/

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3