Co zamiast szpitala na pl. Jana Pawła II? Deweloper wyburzy...

    Co zamiast szpitala na pl. Jana Pawła II? Deweloper wyburzy prawie wszystko

    Marcin Hołubowicz

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Co zamiast szpitala na pl. Jana Pawła II? Deweloper wyburzy prawie wszystko
    Znamy szczegółowe plany zagospodarowania terenu dawnego szpitala przy pl. Jana Pawła II we Wrocławiu. Nowy właściciel - firma I2 Development - zdradza Gazecie Wrocławskiej, które budynki będzie chciała wyburzyć (rozbiórka ruszy już wiosną), a które ocaleją.
    Co zamiast szpitala na pl. Jana Pawła II? Deweloper wyburzy prawie wszystko
    Teren byłego szpitala im. Józefa Babińskiego przy placu Jana Pawła II zmieni się nie do poznania. Firma I2 Development kupiła w połowie lutego tę nieruchomość od urzędu marszałkowskiego za 35 milionów 855 tysięcy złotych. Deweloper zapłacił o 5 milionów więcej niż zakładała wycena przedstawiona przez rzeczoznawcę majątkowego. To jednak grosze w porównaniu z pierwotnymi ofertami przetargowymi. Gdy zamykano szpital, chodziły pogłoski o cenie zbliżonej nawet do 200 milionów złotych! Jednak urząd marszałkowski cały czas obniżał kwotę, a kolejne przetargi kończyły się fiaskiem. W końcu, 14 lutego teren zyskał nowego właściciela. Inwestor ma wielkie plany i spore doświadczenie w budowaniu obiektów w centrum miasta.

    Które budynki do wyburzenia? Kliknij na zdjęcie, by powiększyć





    Większość budynków czeka wyburzenie
    Były szpital Babińskiego przylega do Odry, fosy miejskiej i ulicy św. Mikołaja. Posiada on miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który zezwala na budowę m.in. mieszkań, obiektów biurowych, kongresowych, konferencyjnych i naukowych. Firma I2 Development dziś ma więcej pomysłów niż realnych planów. Trwa bowiem opracowywanie projektu.
    – W tym tygodniu spotykamy się z architektami – mówi Marcin Misztal, wiceprezes zarządu I2 Development. – Musimy podjąć wstępne kroki co do zagospodarowania terenu. Zdjęliśmy już reklamę urzędu marszałkowskiego. Wyburzenie poszczególnych budynków będzie uzależnione od decyzji urzędników - dodaje.

    Na początku zniknie narożnik znajdujący się przy ul. św. Mikołaja. Według wstępnych założeń mógłby tam powstać biurowiec lub hotel. Do budowy wykorzystano by zabytkową część szpitala z czerwonej cegły. - Ostateczne decyzje wynikną z kalkulacji. Musimy uwzględnić możliwości adaptacji poszczególnych pomieszczeń – tłumaczy Misztal.
    Kolejna część szpitala (idąc wzdłuż ul. Wszystkich Świętych) pozostaje pod znakiem zapytania. W podziemiach znajdują się bowiem zabytkowe kazamaty i jeszcze nie wiadomo, jaką część tego budynku i czy w ogóle będzie można wyburzyć. Kolejne elementy szpitala prawdopodobnie zostaną rozebrane.

    Inwestycja będzie powstawać etapami. W pierwszej kolejności - wspomniana część biurowa lub hotelowa, a także część mieszkaniowa w miej-scu budynku obok Arsenału (w pobliżu skrzyżowania ul. Nowy Świat i Cieszyńskiego).
    W miejscu pozostałych budynków deweloper planuje wybudować apartamenty i mieszkania. Zaczynałyby się one od pierwszego piętra. Parter zajmowałyby lokale usługowe, a podziemia – parking. Najważniejszym atrybutem nowej inwestycji jest oczywiście lokalizacja. Ale ważne są również tereny zielone.

    – Na tym etapie trudno ocenić, jak będzie zagospodarowany teren pomiędzy dawnym szpitalem a fosą – mówi Marcin Misztal. – Zależy nam na tym, aby znacząca część terenu była otwarta dla wszystkich, np. z kawiarenkami i restauracjami. Z pewnością chcielibyśmy zapewnić przyszłym mieszkańcom kawałek zielonej przestrzeni.
    W przypadku innych inwestycji w ścisłym centrum miasta najczęściej mieszkańcy wychodzą z domów prosto na ulicę. Tutaj mogliby mieć własne podwórko czy plac zabaw dla dzieci. Osiedle przypominałoby te, które znajdują się dalej od centrum miasta, a jednocześnie dzięki lokalizacji byłoby wszędzie blisko.

    Już 28 marca nastąpi finalizacja umowy sprzedaży z urzędem marszałkowskim. Pierwsze prace rozbiórkowe mogą się więc rozpocząć na przełomie kwietnia i maja. Według szacunków I2 Development, minie ok. 5-7 lat do momentu zakończenia komercjalizacji tego terenu.

    Czy warto mieszkać w samym centrum?
    Teren po dawnym szpitalu ma powierzchnię 2,64 hektara, z czego na prawie 2 hektarach można by stworzyć zieloną przestrzeń. Inwestycja zakłada stworzenie kilkuset nowych mieszkań i apartamentów. Chętnych z pewnością nie zabraknie.
    – Mieszkanie w centrum miasta ma swoje plusy i minusy – mówi Beata Strzelczyk, która mieszka niedaleko nowej inwestycji. – Na pewno wszędzie jest blisko. Ale w pobliżu jest sporo klubów i hałasujących po nocach imprezowiczów. Przede wszystkim panuje tu spory ruch samochodów i komunikacji miejskiej. Trzeba jednak zapłacić pewną cenę za taką lokalizację – dodaje wrocławianka.
    Nowa inwestycja podoba się również Piotrowi Fokczyńskiemu, architektowi miejskiemu: – Planowane inwestycje z pewnością będą sprzyjały aktywności tego terenu. Nie będzie on wymierał po godzinach pracy dzięki wielofunkcyjności – twierdzi architekt. – Teren po dawnym szpitalu Babińskiego ma bardzo dobre położenie ściśle związane z historią Wrocławia. Jest tu przecież fosa miejska, dawny park.

    Jeśli deweloper zdecyduje się na otwarcie terenu zielonego dla wszystkich mieszkańców, to na pewno otoczenie na tym zyska. Atrakcyjne byłyby np. promenady wzdłuż fosy. Większość budynków można wyburzyć, dzięki czemu architekci mogą na nowo ukształtować ten teren. To jednak spore wyzwanie, ponieważ wokół dawnego szpitala napotykamy na zabytkową zabudowę.
    – Jeżeli całość inwestycji miałaby powstać w przeciągu 5-7 lat, to tempo byłoby naprawdę imponujące. Zdarza się, że proces budowy jednego obiektu trwa 4 lata – twierdzi Fokczyński.

    Miasto dąży do ujednolicenia bulwaru wzdłuż Odry. Gdyby udało się połączyć poszczególne odcinki i stworzyć przejście dla mieszkańców wzdłuż bulwaru, byłoby to z pewnością niebywałą atrakcją dla wrocławian.
    Miejski lazaret ma bardzo długą historię
    Wojewódzki Szpital im. Józefa Babińskiego we Wrocławiu był najstarszym wrocławskim szpitalem miejskim. Przed II wojną światową nosił nazwę Allerheiligen Hospital, czyli Szpital Wszystkich Świętych. Już w 1526 r. powstało w tym miejscu izolatorium dla zakaźnie chorych. Gdy na początku XIX wieku otwarto wydział lekarski na Uniwersytecie Wrocławskim, to właśnie w tym szpitalu odbywały się zajęcia praktyczne dla studentów medycyny.

    Wraz z upływem lat szpital się rozrastał. Na miejscu współczesnej dobudówki widocznej od strony ul. św. Mikołaja stał bank Alexanderhaus, wybudowany w 1827 r. Budynek uległ zniszczeniu w czasie II wojny światowej. Ruiny już nie odbudowano, a w jego miejsce powstał nowy gmach.
    Lecznica zakończyła swoją działalność w 2007 r. Większość oddziałów została przeniesiona do szpitala przy ul. Borowskiej.
    O budynkach poszpitalnych krążą miejskie legendy. Niektórzy boją się miejsc, w których chorowali i często umierali ludzie. Najczęściej mieszkańcy obawiają się zarazków, które miałby „zimować” w starych budynkach.
    Sanepid uspokaja: – Ludzie mają bardzo często takie wyobrażenie o budynkach po-szpitalnych – mówi Magdalena Mieszkowska z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu. – Jednak są bardzo małe szanse, aby bakteria lub wirus przetrwały bez materii żywej. Przy nowych inwestycjach z reguły skuwany jest stary tynk. Po upływie kilku lat od zamknięcia obiektu raczej nie ma szans, aby w pomieszczeniach pozostały groźne dla człowieka zarazki.
    Deweloper ciągle coś buduje w centrum

    Firma I2 Development znana jest z licznych inwestycji w centrum Wrocławia. Należą do nich m.in. apartamentowce Golden House, Royal Apartments czy Rezydencja Dubois, które budowane są w kwartale ulic Drobnera, Dubois, Brodatego i Rydygiera.
    Tuż obok Arsenału Miejskiego powstaje Old Town Residence. Apartamentowiec stoi już u zbiegu ul. Cieszyńskiego i Wszystkich Świętych. Jest to 7-kondygnacyjny, kameralny budynek składający się z 24 luksusowych apartamentów. Na parterze, tradycyjnie już przy tego typu inwestycjach, znajdą się lokale usługowe. Obiekt będzie monitorowany, a w środku znajdą się cichobieżne windy i duże przeszklenia. Dzięki klinkierowej elewacji obiekt bardzo dobrze wkomponowuje się w staromiejską zabudowę Starego Miasta. W pobliżu, oprócz zabytkowych kamienic, znajduje się bowiem Arsenał Miejski, szpital czy – nieco dalej – prawosławny kościół Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy.

    W apartamentowcu trwają prace wykończeniowe. Gotowa jest już większość mieszkań i klatki schodowe. Pierwsi mieszkańcy prawdopodobnie wprowadzą się już w pierwszym kwartale 2014 r.

    Dawny szpital Babińskiego to niejedyna inwestycja firmy I2 Development, w której skład wchodzi zabytkowy obiekt. Na ul. Piłsudskiego 89 i 91, przy skrzyżowaniu z ul. Stawową, stoją dwie zabytkowe kamienice. Deweloper kupił od miasta działkę wraz z budynkami. Powstanie tam apartamentowiec, który będzie przyłączony do kamienic. Stare budynki przechodzą właśnie rewitalizację.
    Kolejną taką inwestycją jest The Avenue przy ul. Dembowskiego, na której terenie stoi zabytkowy schron z XIX wieku. Będzie tam kameralne osiedle, w którym znajdzie się 40 mieszkań. Każdy lokal z balkonem, tarasem lub prywatnym ogrodem. Zaniedbany schron będzie odnowiony i dostępny dla mieszkańców osiedla, a być może też dla osób z zewnątrz.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (78)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jakie "zarazki" w starych budynkach szpitalnych?

    Paweł (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    To jakiś nonsens o "zarazkach" w murach szpitala. Przecież Uniwersytet Ekonomiczny funkcjonuje w budynku dawnego szpitala na ul. Komandorskiej. Od dziesiątek lat kształcą się tam studenci i jest to...rozwiń całość

    To jakiś nonsens o "zarazkach" w murach szpitala. Przecież Uniwersytet Ekonomiczny funkcjonuje w budynku dawnego szpitala na ul. Komandorskiej. Od dziesiątek lat kształcą się tam studenci i jest to piękny poniemiecki budynek, który jest dumą miasta.
    Przecież budynki po szpitalu Babińskiego można zrewitalizować, odnowić tak by przyciągały turystów :) to jest część Starego Miasta, która powinna być chroniona przed jakąkolwiek ingerencją nowoczesnego szklano-betonowego budownictwa... . To okropne co się dzieje we Wrocławiu z budynkami na Starym Mieście.... Może spójrzmy na Kraków, gdzie takie stare budowle się po prostu szanuje?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Paweł Daniel P.

    Absurdalne ! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8

    Do czego to podobne? Znikają na naszych oczach kolejne zabytki Starego Miasta ... . Budynki przedwojenne na Starym Mieście powinny być pieczołowicie chronione...a tu jest dokładnie odwrotnie !

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    żenada

    JarekM.

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    Zbużmy ratusz i postawmy tam kolejny sraj tower

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie marudzić..Zamiast tych "ruder"władze miejskie zafundowały wroclawianom prawdziwy romski skansen

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

    Koczowisko-Syfilisko

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A co z Browarem Piast?

    Dżek Pstrąg (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    Kiedy będzie ten tak szumnie zapowiadany kilka lat temu kompleks galerii handlowej, apartamentów, a nawet przystani rzecznej i przystanku kolejowego?
    Czy ocalałe zabytkowe obiekty browaru są...rozwiń całość

    Kiedy będzie ten tak szumnie zapowiadany kilka lat temu kompleks galerii handlowej, apartamentów, a nawet przystani rzecznej i przystanku kolejowego?
    Czy ocalałe zabytkowe obiekty browaru są należycie zabezpieczone przez "inwestora"? Ile jeszcze lat śródmieście będzie oszpecone tą dziurą ogrodzoną blachą falistą?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    RATUNKU - co możemy zrobić

    ? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 2

    Jest na forum jakiś prawnik, potrafiący udzielić sensownej odpowiedzi, co teraz jeszcze możemy zrobić, by nie dopuścić do wyburzenia zabytków?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Skandal

    K.T. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    Zwolnić konserwatora i tą dyrektorkę która na to nalegała,to im się należy


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    @K.T.

    obserwator lokalnej polityki (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Niestety, żadnej z tych pań sami zwolnić nie możemy, ale możemy jesienią zwolnić ich pracodawcę - obecnego prezydenta Wrocławia.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    No to konserwator pewnie zarobił strzał życia za wydanie takich pozwoleń :)

    geodeta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 20 / 1

    Za parę podpisów pewnie ustawił się i swoje dzieci do końca życia :)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    to już lepiej zaorać i obsiać

    mmm (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 2

    Zbudują kolejne jakieś tam sity czy tałn i zamkną.Mògłby być tam teren rekreacyjny dla Wrocławian, a nie kolejne goowno dla podnieconych wielkim miastem wsioków

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    mega Kompleksy

    Polak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 23 / 3

    Golden House, Royal Apartments , The Avenue , Old Town Residence - jesteśmy strasznie zakompleksionym narodem... Bo po angielsku to jet "wow i cool"...
    Jakby w Polsce nie można było promować nazw...rozwiń całość

    Golden House, Royal Apartments , The Avenue , Old Town Residence - jesteśmy strasznie zakompleksionym narodem... Bo po angielsku to jet "wow i cool"...
    Jakby w Polsce nie można było promować nazw w języku polskim, to świadczy o poziomie dewelopera. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dziwny kraj

    Greg (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 31 / 1

    Ci pseudo Konserwatorzy zabytków udzielają się swym oburzeniem jak zwykły obywatel wstawia nowe okna "nie pasujące"wg.zatroskanego Pana konserwatora do budynku starej rudery a o dziwo nie ma ich...rozwiń całość

    Ci pseudo Konserwatorzy zabytków udzielają się swym oburzeniem jak zwykły obywatel wstawia nowe okna "nie pasujące"wg.zatroskanego Pana konserwatora do budynku starej rudery a o dziwo nie ma ich wcale jak wyburzają całe zabytkowe obiekty.Ciekawe ile kosztuje developera uciszenie konserwatorów zabytków?zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie tylko konsewator

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17

    Inwestor musi działać w takim wypadku na szerokim polu i nie wystarczy tutaj tylko "obłaskawienie" konserwatora, ale trzeba też uzyskać zgodę polityków różnej maści, bo przecież żaden z nich nie...rozwiń całość

    Inwestor musi działać w takim wypadku na szerokim polu i nie wystarczy tutaj tylko "obłaskawienie" konserwatora, ale trzeba też uzyskać zgodę polityków różnej maści, bo przecież żaden z nich nie protestuje ( a to też kosztuje i to wiele), że niszczone są jak na wojnie zabytki Wrocławia aby mogły powstać szkieletory ze se stali i " szkła", no wszyscy mało się nie posikają jak to pięknie i nowocześnie będzie. A jak jeszcze dodadzą parę nazw angielski to żegnaj rozumie - zachwytom nie ma końcazwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo